W lidze uplasowało się tylko za największymi, a sam pomocnik w całym sezonie 2014/15 zdobył 13 goli i miał 10 asyst. Wszystkie liczby wykręcił nie będąc nawet zawodnikiem ofensywnym. Więcej…

Ostatni dzień zimowego okna transferowego Arka Gdynia zakończyła z przytupem. Zakontraktowała bowiem Holendra Marko Vejinovicia – pomocnika, który swoim CV może w Polsce imponować. Dlaczego więc trafia do ligi znacznie słabszej od holenderskiej?

Vejinović to zawodnik, który nie niepokojony kontuzjami, byłby poza zasięgiem nawet najlepszych polskich klubów. Do Arki trafił na zasadzie wypożyczenia (bo w lipcu z Feyenoordu za 1,25 mln euro wykupiło go AZ) do końca trwającego sezonu. Ma pomóc drużynie w utrzymaniu w ekstraklasie, a samemu odbudować swoją formę. Skorzystać mogą z tego obie strony – zawodnik, który zna swój potencjał i wie, że gdy tylko pokaże go w Polsce, z powrotem może być istotnym elementem w lidze holenderskiej i klub, który potrzebował właśnie takiego gracza do osiągnięcia celów na ten sezon.
Tutaj będę mógł zagrać wiosną po długiej rehabilitacji i stać się wartościowym zawodnikiem dla klubu i zespołu. Jestem w dobrej formie i chcę to pokazać – zapewnia Marko Vejinović.

O formę fizyczną 29-latka można być spokojnym. Ostatnio jest w regularnym treningu, a ciągłe powołania na mecze AZ świadczy, że nie był na szarym końcu kadry znaczącej w Holandii drużyny. 
Marko cechuje się umiejętnościami jakich wymagamy na boisku. Pozycja defensywnego pomocnika była dla nas jednym z priorytetów do wzmocnienia. Jest w pełni przygotowany do gry, pozostaje jedynie kwestia aklimatyzacji, ale wierzę, że nie będzie z tym najmniejszych problemów. Artykuły, interakcje w social media, jak i komentarze, które na bieżąco do nas spływają utwierdzają jedynie w decyzji, że to był dobry ruch. Pozostaje mu tylko potwierdzić to na boisku – reklamuje nowy nabytek Wojciech Pertkiewicz, prezes Arki.

Czy wkomponuje się do specyfiki polskiej ligi i gdyńskiego klubu? Pomysł na grę trenera Zbigniewa Smółki powinien przypaść do gustu zawodnikowi, który ewidentnie bazuje na technice użytkowej i kombinacyjnej grze. Wydaje się więc, że niewiele czasu powinno mu zająć przebicie się do pierwszego składu Arki. Może już w niedzielę w Poznaniu zadebiutuje w żółto-niebieskich barwach?

 

 

—————————-

Źródło i foto: gdyniasport.pl

By kkorpas

One thought on “Rzutem na taśmę… Nowy transfer do Arki”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *