Początek spotkania był bardzo wyrównany – obie drużyny grały w rytmie punkt za punkt. Mateusz Ponitka później bardzo dobrze czuł się jednak w kontrach, a po zagraniach Macieja Lampego biało-czerwoni prowadzili już 16:8. Polacy byli skuteczni i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele – po trójce Michała Sokołowskiego mieli już 11 punktów przewagi. Po 10 minutach i jego rzutach wolnych było nawet 31:18.

Straty na początku drugiej kwarty starali się zmniejszać Awudu Abass i Alessandro Gentile, a dodatkowo trójkę trafił Ariel Filloy. Swoimi rzutami z dystansu odpowiadali jednak Adam Waczyński oraz Łukasz Koszarek, a to pozwalało zespołowi trenera Mike’a Taylora na utrzymywanie bezpiecznej przewagi. Dodatkowo, grę kadry ożywiały kolejne wejścia Sokołowskiego. Jego następna trójka dała polskiej drużynie prowadzenie 52:41.

Adam Waczyński był wyróżniającą się postacią w reprezentacji w pierwszych minutach trzeciej kwarty. Później trójkę po indywidualnej akcji trafił jeszcze A.J. Slaughter, a Polacy prowadzili 64:47. Włosi od tego momentu zanotowali jednak serię 12:1, przez co znacznie się zbliżyli. W ważnych momentach można było jednak liczyć na Ponitkę, a kolejne dawki energii zapewniał Sokołowski. Po 30 minutach rywalizacji było 73:65.

Ofensywny początek czwartej kwarty w wykonaniu Macieja Lampego dał biało-czerwonym trochę spokoju. Następnie trójkę dołożył jeszcze niezawodny Koszarek i dzięki temu Polacy znowu mieli aż 17 punktów przewagi. Włosi starali się jeszcze na to odpowiadać i lekko zmniejszać straty, ale zwycięstwo kadry nie było zagrożone. Ostatecznie Polacy zwyciężyli 94:78!

– Kluczem do zwycięstwa z Włochami był mecz w Holandii, w którym każdy z zawodników dostał swoją szansę i mógł poczuć atmosferę spotkania o dużą stawę. W niedzielę byliśmy wypoczęci i jednocześnie bardzo skoncentrowani na zadaniu. Wiedzieliśmy, że mamy swoją szansę i potrafiliśmy przełożyć to na parkiet. Zagraliśmy świetne spotkanie, w którym atak był zbalansowany, a punkty zdobywaliśmy zarówno spod kosza jak też dystansu. W lutym jedziemy do Chorwacji grać o awans do mistrzostw świata! – mówił po meczu Mateusz Ponitka.

 Zwłaszcza w pierwszej połowie zagraliśmy dobrze w obronie. Włosi trzymali się blisko, tylko dzięki rzutom oddawanym przez ręce. W naszej grze w ataku dominowała mądrość, czyli nie forsowaliśmy indywidualnych akcji, tylko zagraliśmy zespołowo. Po meczu z Włochami jesteśmy krok bliżej awansu do mistrzostw świata, ale nie możemy na tym poprzestać – zaznaczał Michał Sokołowski. 

– Od pierwszej minuty zagraliśmy świetnie w ataku i to nam pomogło wejść w mecz. Dobre akcje nakręciły atmosferę oraz wymusiły lepszą obronę. Przed spotkaniem wiedzieliśmy, że mamy swoją szansę, dlatego cieszę się bardzo, że ją wykorzystaliśmy. Zadanie udało się wykonać, ale musimy pamiętać, że awansu do mistrzostw świata jeszcze nie mamy – podkreślał Łukasz Koszarek. 

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki

{gallery}articles/2018/1202{/gallery} 

Reprezentacja Polski zajmuje trzecie miejsce w grupie J – ostatnie premiowane awansem na Mistrzostwa Świata. Kolejne mecze kwalifikacyjne zostaną rozegrane w lutym 2019 roku.

Terminarz kwalifikacji do MŚ w Chinach:

14 września 2018: Włochy – Polska 101:82
17 września 2018: Polska – Chorwacja 79:74
29 listopada 2018: Holandia – Polska 78:105
2 grudnia 2018: Polska – Włochy 94:78
22 lutego 2019: Chorwacja – Polska 
25 lutego 2019: Polska – Holandia

 

Polska – Włochy 94:78 (31:18, 21:23, 21:24, 21:13)

 

Polska: Maciej Lampe 22 , Mateusz Ponitka 18 , Michal Sokołowski 15, Adam Waczyński 14, A.J. Slaughter 10, Łukasz Koszarek 9, Karol Gruszecki 3, Adam Hrycaniuk 2, Aaron Cel 1.

Trener: Mike Taylor

 

Włochy: Awudu Abass 13, Pietro Aradori 13, Christian Burns 10, Alessandro Gentile 10, Ariel Filloy 8, Andrea Cinciarini 6, Stefano Tonut 6, Paul Biligha 4, Brian Sacchetti 6, Luca Vitali 2, Achille Polonara 0.

Trener: Meo Sacchetti

 

Sędziowie: G. Cici (ALB), B. Krejic (SLO), S. Maricic (SRB)

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr Sukiennicki

By kkorpas

2 thoughts on “Włochy rozbite! ERGO Arena znów szczęśliwa dla Polaków!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *