11 kolejka Ekstraklasy oznaczała dla arkowców mecz przyjaźni z Zagłębiem Lubin. Miedziowi po efektywnie wygranych derbach Dolnego Śląska zaliczyli pechową serię trzech kolejek bez zwycięstwa. Z drugiej strony gdynianie złapali wiatr w żagle, komplet punktów zdobyty w meczu z Lechem i punkt wywieziony z Warszawy to solidne wyniki świadczące o wysokiej formie Arki. 

Już na początku pierwszej połowy gospodarze mieli szansę na objęcie prowadzenia, lecz Michał Nalepa nie zdołał trafić w światło bramki po podaniu od Macieja Jankowskiego. Arkowcy jednak nie przestali naciskać na swoich rywali, co poskutkowało aż czterema żółtymi kartkami dla gości w ciągu pierwszego kwadransa meczu. Niestety dla żółto-niebieskich, wpadła też wtedy bramka dla przyjezdnych. Wystarczył chaos w polu karnym Arki i niekryty Sasa Balic wpakował piłkę do siatki. Wynik 0:1 utrzymał się do przerwy mimo paru poważnych prób ze strony obu drużyn.

Druga część spotkania jeszcze bardziej obfitowała w sytuacje bramkowe. Punktem zwrotnym w meczu była czerwona kartka dla Jakuba Tosika. Oznaczało to nie tylko lukę w defensywie Miedziowych. Zniknął również jeden z ich ofensywnych atutów – celne dośrodkowania podczas akcji. Parę chwil później Nalepa oddał piękny strzał z rzutu wolnego i wyrównał wynik spotkania. Goście jednak nie złożyli broni i przez kilka minut zaciekle atakowali bramkę gdynian. Byli oni bardzo groźni zwłaszcza podczas stałych fragmentów gry – wielu wysokich zawodników zawsze stanowi zagrożenie w polu karnym rywala. Pavels Steinbors popisał się jednak kilkoma wspaniałymi interwencjami, dając szansę kolegom na objęcie prowadzenia. Udało im się to osiągnąć dopiero w 81 minucie. Luka Zarandia rozpoczął jeden ze swoich energicznych rajdów w pole karne przeciwnika. Szybko ominął Filipa Jagiełło, po czym wyłożył piłkę Jankowskiemu. Ten precyzyjnie skierował ją w okienko i tym samym przechylił szalę zwycięstwa na korzyść żółto-niebieskich. Następne kilkanaście minut to już czysta zabawa gospodarzy i demonstracja siły pod polem karnym Zagłębia. Zawodnikom Arki udało się przypieczętować swoje zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Zarandia posłał idealną piłkę do Michała Janoty, a ten zaczekał na wyjście bramkarza i zagrał ją do Jankowskiego. Wykończenie akcji do pustej bramki to w tej sytuacji czysta formalność. 

Zbigniew Smółka energicznie zachęcał kibiców do gorącego dopingu pod koniec spotkania. Ręce jednak same składały się do oklasków. Drużyna po raz kolejny pokazała wysoki poziom jako kolektyw, a umiejętności indywidualne prezentował już nie tylko duet Jankowski-Zarandia. Paroma kluczowymi podaniami popisał się Maciej Jankowski, a Michał Nalepa zachwycił kibiców uderzeniem w samo okienko. Żółto-niebiescy różnią się coraz bardziej od samych siebie z poprzedniego sezonu. Jeszcze pół roku temu większość goli zdobywali po stałych fragmentach gry, teraz dominują starannie budowane akcje i gra podaniami po ziemi. Pukają oni coraz głośniej do drzwi ligowej górnej ósemki, przy obecnej formie już niedługo wyważą je solidnym kopniakiem. 

Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na zbliżające się derby Trójmiasta. Zanim jednak Arkowcy przystąpią do zaciekłej walki z Lechią w Gdańsku, będą musieli zmierzyć się na wyjeździe z lubianymi przez gdańszczan wrocławianami. „Wojskowi” ze Śląska podejmą Arkę w sobotę 20 października, tydzień później doświadczymy kolejnego meczu derbowego.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki

{gallery}articles/2018/1007P{/gallery}

LOTTO Ekstraklasa, 11. kolejka: 

Arka Gdynia – Zagłębie Lubin 3:1 (0:1)

 

0:1 Balić 12′,

1:1  Nalepa 56′,

2:1 Jankowski 81′,

3:1 Jankowski 90+1′

 

Arka: Steinbors – Zbozień, Marić (52′ Sołdecki), Helstrup, Marciniak, Nalepa (90′ Aankour), Danch, Zarandia, Janota, Jankowski, Siemaszko (72′ Cvijanović).

 

Zagłębie: Hładun – Tosik, Guldan, Dąbrowski, Balić, Matras (85′ Janoszka), Matuszczyk, Jagiełło, Pawłowski, Bohar (85′ Sirotov), Tuszyński 

 

Żółte kartki: Zarandia (Arka) – Matras, Matuszczyk, Tosik (2x), Dąbrowski, Bohar, Sirotov

 

Czerwona kartka: Tosik (55′ za dwie żółte) 

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

 

Widzów: 7776

 

 

Ze Stadionu Miejskiego: Radosław KARWACKI-BASISTA,

Foto: Piotr Sukiennicki

 

 

 

 

By kkorpas

5 thoughts on “Czekali na to 12 lat!”
  1. Быстромонтируемые здания – это новейшие здания, которые отличаются великолепной быстротой установки и гибкостью. Они представляют собой здания, образующиеся из эскизно сделанных составных частей или узлов, которые могут быть быстрыми темпами смонтированы в территории строительства.
    Изготовление быстровозводимых зданий располагают податливостью и адаптируемостью, что разрешает просто менять а также адаптировать их в соответствии с пожеланиями клиента. Это экономически успешное и экологически надежное решение, которое в крайние лета заполучило маштабное распространение.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *