Do 6 minuty wynik oscylował wokół remisu. Dopiero seria czterech bramek z rzędu dała płocczanom dwukrotną przewagę po kwadransie gry. Mimo tych kilku słabości żółto-niebiescy dalej grali, jak równy z równym. Trzeba przyznać, że gdynianie mieli swoistego pecha. Obijali kilkakrotnie poprzeczkę bramki gości, a ponadto wyborną skuteczność prezentował Filip Ivić, który bronił jak natchniony. Pierwsza odsłona skończyła się na siedmiobramkowej przewadze przyjezdnych.

Druga połowa meczu była jeszcze bardziej wyrównana. Gdyby wziąć pod uwagę tylko wynik drugich trzydziestu minut, to po upływie niespełna kwadransa o jedną bramkę lepsi byli miejscowi. Na 5 minut przed końcem przewaga mistrzów Polski wynosiła siedem bramek, tyle ile przed przerwą. Znakomicie pokazywali się na tle bardziej utytułowanych rywali Robert Kamyszek, Mateusz Zimakowski, Rafał Rychlewski. Swoje 5 minut miał również Michał Klapka. W końcówce spotkania goście rzucili trzy kolejne bramki i ich przewaga wzrosła do 10 trafień. Ostatnia minuta należała jednak do gdynian. Po golach Rychlewskiego i Mariusza Czai, na które goście odpowiedzieli tylko raz, za sprawą Mateusza Jachlewskiego, Arce udało się zmniejszyć końcową stratę do 9 bramek i mecz zakończył się wynikiem 31:40. Porażka ujmy nie przynosi, a 1000 widzów na trybunach obejrzało momentami dobrą grę swoich pupili, co budzi nadzieję, że frekwencja na ich meczach w obecnym sezonie będzie zdecydowanie wyższa, niż rok temu. Ozdobą spotkania były fantastyczne interwencje Mateusza Zimakowskiego i akcja zakończona przez Rafała Rychlewskiego w ostatniej minucie starcia.

 

Arka Gdynia – PGE Vive Kielce 31:40 (14:21)

 

Arka: Pieńczewski (3/26 – 12 proc.), Zimakowski (8/24 – 33 proc.) – Rychlewski 6, Janikowski 5, Kamyszek 5, Olszewski 4, Klapka 3, Lisiewicz 2, Mollino 2, Przysiek 2, Czaja 1, Jamioł 1 oraz Jasowicz, Souza, Ćwikliński, Wolski.

Karne: 2/2.
Kary: 8 min.

Trener: Dawid Nilsson

 

PGE Vive: Ivic (13/27 – 35 proc.), Cupara (3/10 – 30 proc.) – D.Dujshebaev 6, Jachlewski 6, A.Dujshebaev 5, Aguinagalde 4, Fernandez Perez 4, Karalek 4, Lijewski 4, Moryto 3, Janc 2.
Karne: 2/1.
Kary: 2 min. 

Trener: Talant Dujshebaev

 

Sędziowie: M.Orzech, R.Orzech (Brodnica)

Widzów: 1 000.

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr Sukiennicki

By kkorpas

18 thoughts on “Porażka, chociaż… wstydu nie było”
  1. Hi! Do you know if they make any plugins to assist with
    Search Engine Optimization? I’m trying to get my blog to rank
    for some targeted keywords but I’m not seeing very good gains.
    If you know of any please share. Appreciate it! You can read similar art here:
    Najlepszy sklep

  2. Hi there! Do you know if they make any plugins
    to assist with SEO? I’m trying to get my blog to rank for some targeted
    keywords but I’m not seeing very good results.
    If you know of any please share. Thank you! You can read
    similar article here: Scrapebox List

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *