Tym ostatnim udało się zrewanżować gdynianom za marcową, nieznaczną porażkę przed własną publicznością 15:18.

Białostocka obrona już w pierwszej serii ofensywnej gospodarzy pokazała, że wicemistrzom Polski nie będzie dziś łatwo. Ze świetnej strony pokazał się filar formacji obronnej Ludzi z Nizin, Zachary Blair, który zanotował sack na Josephie Bradleyu. Lowlanders w pierwszej kwarcie dwa razy zameldowali się w polu punktowym, lecz w obu przypadkach dopuszczali się również przewinień i arbitrzy słusznie nie uznali touchdownów. Już pierwsza akcja po zmianie stron dała jednak przyłożenie po 2-jardowym biegu Ryana Kasdorfa. Kopnięciem podwyższył Bartłomiej Trubaj. Atak Jastrzębi nie był w stanie poważnie zagrozić gościom z Podlasia, a ci w drugiej kwarcie powiększyli swoją przewagę. 8-jardowa akcja podaniowa dała touchdown Tomasza Zubryckiego i po podwyższeniu Trubaja mieliśmy rezultat 0:14. Seahawks w ostatnich minutach byli na połowie rywali, lecz nie udało im się zmniejszyć straty przed upływem czasu. Mieli zresztą sporo szczęścia, ponieważ podania Bradleya przechwycili Mateusz Dzioban i Grzegorz Mantur. W pierwszym przypadku po stronie gości nastąpiło przewinienie w obronie, natomiast młody wychowanek Ludzi z Nizin złapał piłkę już poza boiskiem. Nie zmieniło to jednak faktu, że podopieczni Macieja Cetnerowskiego nie zdążyli zadać rywalom ciosu w pierwszej połowie i do szatni schodzili ze stratą dwóch przyłożeń.

Już w pierwszych minutach drugiej połowy przyjezdni wywalczyli trzecie przyłożenie. Tym razem po 3-jardowym biegu w endzone zameldował się Mikołaj Pawlaczyk. Nie udało się podwyższyć Trubajowi – jego kopnięcie zablokował Jakub Krystecki. Z biegiem czasu Seahawks wzięli się wreszcie za odrabianie strat. Krótką akcję podaniową wykończył Paweł Henicz. Jeden punkt dorzucił Przemysław Portalski i gospodarze przegrywali wówczas 7:20. Skrzydła podciął im jednak ponownie Mantur. Utalentowany defensive back Lowlanders zanotował – tym razem uznane przez sędziego – interception po dalekim podaniu Joeya Bradleya. Nadzieje wicemistrzów Polski na zwycięstwo pogrzebał ostatecznie Pawlaczyk, który popisał się spektakularnym, ponad 80-jardowym biegiem na przyłożenie w ostatniej kwarcie, ustalając tym samym końcowy wynik na 26:7 dla ekipy z Białegostoku.

Dzięki wygranej 26:7 białostoczanie zapewnili sobie bezpośredni awans do półfinału LFA1, który rozegrają na własnym terenie. Jastrzębie natomiast będą musiały walczyć w “rundzie dzikich kart”, gdzie zmierzą się z triumfatorem grupy B, którego poznamy dopiero za niespełna tydzień.

 

Seahawks Gdynia – Lowlanders Białystok 7:26 (0:0, 0:14, 7:6, 0:6)

 

 

———————————–

Źródło: Biuro Prasowe LFA

tekst: Mariusz Kańkowski

Foto: Jacek Stańczak

 

By kkorpas

5 thoughts on “Przykra porażka Seahawks!”
  1. Wow, awesome weblog structure! How long have you been blogging for?
    you made running a blog glance easy. The whole look of your site is excellent, as
    neatly as the content! You can see similar here ecommerce

  2. Thanks a bunch for sharing this with all of us you really
    recognise what you’re talking about! Bookmarked.
    Kindly additionally discuss with my site =). We may have a
    hyperlink alternate agreement among us I saw similar here:
    Ecommerce

  3. Hello there! Do you know if they make any plugins to assist with SEO?

    I’m trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I’m not seeing very good
    results. If you know of any please share. Many thanks!
    You can read similar blog here: Dobry sklep

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *