Trefl wystąpił bez Piotra Nowakowskiego i Artura Szalpuka, którzy skorzystali z odpoczynku przed decydującą fazą rozgrywek. Wynik niedzielnego spotkania nie miał dla Trefla wielkiego znaczenia (oprócz podtrzymania zwycięskiej passy), nie miał bowiem wpływu na zmianę trzeciego miejsca w tabeli, jakie ten zespół zajmuje. Niósł ze sobą natomiast olbrzymi ciężar gatunkowy dla walczących o utrzymanie bydgoszczan.

Ta determinacja początkowo dodała im skrzydeł i sprawiła, że osiągnęli w pierwszej partii sporą przewagę, sięgającą nawet 4 punktów. Od stanu 15:19 gospodarze jednak uporządkowali grę i systematycznie zaczęli odrabiać straty. Wyszli nawet na prowadzenie 22:20, ale przyjezdni tanio skóry sprzedać nie chcieli. Doprowadzili do zaciętej końcówki na przewagi, w której oba zespoły miały piłki setowe. O wygranej gospodarzy zadecydował skuteczny blok Patryka Niemca (30:28).

Co nie udało się w pierwszej partii podopieczni Jakuba Bednaruka próbowali uzyskać w drugiej. Popełnili jednak mnóstwo błędów w zagrywce. OD stanu 10:10 gdańszczanie włączyli piąty bieg i po asie serwisowym Mateusza Miki odskoczyli na 15:10. Cztery kolejne punkty Wojciecha Grzyba, dwa ataki i dwa bloki wywindowały Trefla na 21:11 i… było już po emocjach w tej odsłonie. W końcówce próbował jeszcze najskuteczniejszy na parkiecie Bartosz Filipiak, ale po zepsutym serwisie Michała Szałachy obie drużyny udały się na przerwę (25:15).

W trzecim secie siatkarze Andrei Anastasiego dążyli do jak najszybszego zakończenia zawodów i od początku objęli prowadzenie. Goście z Bydgoszczy tylko gonili wynik. Po gdańskiej stroni siatki skutecznie atakowali Grzyb i mistrz świata juniorów, Szymon Jakubiszak. Na swoim stałym wysokim poziomie grał Damian Schulz, co sprawiło, że otrzymał statuetkę MVP. Po ataku Miki przy stanie 24:22 sędzia zakończył mecz, przyznając punkt Treflowi, ale po wideoweryfikacji zmienił zdanie. Trochę zdekoncentrowało to miejscowych i Łuczniczce udało się doprowadzić do emocjonującej przedłużonej końcówki. Tym razem gracze Trefla nie powtórzyli sytuacji z pierwszego seta i po atakach Niemca i Schulza zakończyli mecz (27:25).

W ćwierćfinale siatkarze Anastasiego zagrają z Jastrzębskim Węglem. Pierwszy mecz już w najbliższą środę w Jastrzębiu Zdroju, a rewanż (i ewentualnie, gdy będzie konieczne – trzecie spotkanie) w Gdynia Arena, w sobotę 21 kwietnia. Zmiana miejsca wynika z tego, iż ERGO Arena zajęta jest w najbliższy weekend przez występy Cirque do Soleil. Przeniesienie meczu do Gdyni daje okazję gdyńskim kibicom siatkówki na przeżycie wspaniałych emocji. Gdyńska Arena była dla zawodników szczęśliwym miejscem. Pokonali w niej Asseco Resovię w meczu ligowym i naszpikowaną gwiazdami Modenę w meczu Ligi Mistrzów. Przegrali w tej hali tylko raz z… Jastrzębskim Węglem. Sobotni mecz daje więc wspaniałą okazje do rewanżu.

 

Trefl Gdańsk – Łuczniczka Bydgoszcz 3:0 (30:28, 25:15, 27:25)

 

Trefl: Grzyb 7, Sanders, Mika 12, Niemiec 8, Schulz 18, Jakubiszak 11, Olenderek (L), Majcherski (L), Kozłowski, Gunter.

Trener: Andrea Anastasi

 

Łuczniczka: Filipiak 22, Akala 2, Goas 3, Gryc 20, Sacharewicz 6, Gorchaniuk 6, Kowalski (L), Szalacha 2, Ananniev, Sieńko, Bieńkowski.

Trener: Jakub Bednaruk.

 

Sędziowie: M. Maciejewski, J. Broński

 

MVP meczu: Damian Schulz (Trefl)

 

Widzów: 2050

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr Sukiennicki

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *