Zapowiadając to spotkanie napisaliśmy, że jest to dla GTPR-u mecz ostatniej szansy. Wygrana w tym spotkaniu pozwalała bowiem mistrzyniom Polski zbliżyć się do strefy medalowej. Niestety, tak się nie stało i obecnie szanse na uratowanie sezonu są już tylko iluzoryczne. Trudno bowiem liczyć na to, że zespół, który przegrywa z Energą AZS Koszalin, KPR Gminy Kobierzyce, czy Piotrcovią pokona Perłę Lublin, Metraco Zagłębie, czy choćby Kram Start Elbląg.

Mecz z „zieloną dumą Koszalina” rozpoczął się dla gdynianek nie najgorzej. Już w 8 minucie po skutecznej kontrze Jagody Błaszkowskiej prowadziły one 5:3. Rywalki jednak nie pozwalały na powiększenie przewagi a w dogodnym momencie same zaatakowały. Ostatnie 5 minut przed przerwą to był prawdziwy huragan. Miejscowe nie bardzo wiedziały co się dzieje, gdy zawodniczki Anity Unijat zdobywały bramkę po bramce. W 300 sekund uczyniły to aż siedmiokrotnie! Gospodynie stać było zaledwie na jednorazową odpowiedź Joanny Kozłowskiej.

W szatni GTPR-u zapewne nastrój musiał być minorowy, gdyż po wznowieniu gry Monika Michałów zadała kolejny cios.. Przewaga przyjezdnych wzrosła do sześciu trafień i niewiele wskazywało, że to może się jakoś odwrócić. Na dodatek w 44 minucie czerwoną kartkę obejrzała za brutalny faul Paulina Uścinowicz

Sprawy w zwoje ręce wzięły dwie Joanny: Szarawaga iKozłowska, niedawne reprezentantki Polski w spotkaniach z Czarnogórą. GTPR powoli, aż systematycznie zaczął odrabiać straty. Od 47 minuty zawodniczki Marcina Markuszewskiego pozwoliły się trafić jedynie trzykrotnie, tymczasem sama Szarawaga zdobyła w tym czasie 5 goli, doprowadzając w 57 minucie do remisu. Gościnie wyszły jeszcze na prowadzenie po karnym Romany Roszak, ale również z siódmego metra odpowiedziała Aneta Łabuda. Gdynianki przejęły jeszcze piłkę, rozegrały akcję, ale bardzo złą decyzję rzutową podjęła Katarzyna Janiszewska, marnując okazję na odniesienie zwycięstwa. Jeszcze tylko kilkanaście sekund strachu, obroniony przez Oliwię Kamińską rzut koszalinianek i… remis. A zatem rozstrzygnięcie miało nastąpić w rzutach karnych. Ogromny dramat przeżyła w nich Kinga Gutkowska, która wcześniej zmarnowała „siódemkę” w meczu. Tym razem również nie trafiła. Zawodniczki Energi rzucały jak natchnione, trafiały kolejno Dominika Grobelska, Romana Roszak i Gabriela Urbaniak, a ponieważ w pierwszym rzucie poprzeczkę obiła Janiszewska, przybyszkom wystarczyły tylko cztery trafienia, by zakończyć zwycięsko spotkanie. Ostatni cios zadała mistrzyniom Polski Tamara Smbatian i dwa punkty pojechały do Koszalina.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Piotr Sukiennicki:

{gallery}articles/2018/0328{/gallery} 

GTPR Gdynia – Energa AZS Koszalin 26:26 (11:16) k. 1:4

 

GTPR: Kamińska, Kordowiecka – Kozłowska 5, Szarawaga 5, Janiszewska 3, Łabuda 3+1, Zych 3, Błaszkowska 3, Uścinowicz 2, Pękala 1, Gutkowska 1, Machado Matieli.

Kary: 8 min.

Karne: 3/2 + 3/1

Trener: Marcin Markuszewski

 

Energa AZS: Kowalczyk – Urbaniak 6+1, Rycharska 5, Mazurek 5, Roszak 4+1, Michałów 4, Smbatian 1+1, Tracz 1, Grobelska 0+1, Lalewicz, Nowicka, Budnicka.

Kary: 8 min.

Karne: 7/6 + 4/4

Trener: Anita Unijat

 

Sędziowie: G. Młyński (Zwoleń), R. Puszkarski (Legionowo)

 

Czerwona kartka: Paulina Uścinowicz (GTPR) – 44′ za faul

 

 

Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO

Foto: Piotr Sukiennicki

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *