Początek spotkania należał do gospodarzy, ale później bardzo dobrze radziło sobie Asseco – po trafieniu Marcela Ponitki wychodziło nawet na prowadzenie. Gospodarze opanowali jednak sytuację – po trójce Thomasa Kelatiego wygrywali 25:23 po 10 minutach gry. Druga część meczu była bardzo podobna – pod tym względem, że zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza trzymał się bardzo blisko rywali. Ważne akcje dla miejscowych kończyli Adam Hrycaniuk oraz Boris Savović, ale dzięki trójce Mikołaja Witlińskiego goście przegrywali tylko punktem po pierwszej połowie. Trzecia kwarta okazała się decydująca dla losów meczu. Gdynianie rozpoczęli od pięciu punktów z rzędu i zdobyli przewagę. W pewnym momencie urosła ona do stanu 63:57. Po 30 minutach różnica wynosiła aż dziewięć punktów. W czwartej kwarcie mistrzowie musieli gonić wynik. Duży wkład w to miał James Florence – to okazało się jednak za mało. Ostatecznie Asseco utrzymało przewagę i zwyciężyło 93:86. Goście rzucili aż o pięć trójek więcej niż mistrzowie – to mogło mieć kluczowy wpływ na wynik.

Najlepszym strzelcem gości był Jakub Garbacz z 18 punktami. Przemysław Żołniewicz zdobył 15, a Mikołaj Witliński zaliczył double-double: 14 punktów i tyleż zbiórek. 18 punktów dla gospodarzy rzucił Vladimir Dragicević, o jeden mniej – James Florence. Dragicević nie pojawił się na parkiecie w pierwszej połowie. Był już na parkiecie w trzeciej kwarcie. Ostatecznie spędził na boisku 14 minut.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: FB Stelmet Enea BC, Radosław Lacelt

 

Stelmet Enea BC Zieleona Góra – Asseco Gdynia 86:93 (25:23, 19:20, 20:30, 22:20) 

 

Stelmet Enea BC: Dragicević, 18 Florence 17, Mokros 10, Savović 10, Hrycaniuk 10, Koszarek 7, Murić 5, Gecevicius 4, Kelati 3, Zamojski 2, Matczak 0.

Trener: Andrej Urlep

 

Asseco: Garbacz 18, Żołnierewicz 15, Witiński 14 (14 zb), Szubarga 13, Ponitka 11, Szczotka 10, Wyka 7, Jankowski 3, Put 2.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz

 

Sędziowie: R. Mordal, S. Moszakowski, T. Trojanowski

 

Widzów: 2671

 

 

—————————————

Źródło: plk.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *