A przecież na liście nazwisk w drużynie gości znajdowały się legendy reprezentacyjnej piłki ręcznej, jak choćby: Alina Wojtas, Kinga Grzyb, czy Karolina Semeniuk. Z ławki zaś kierowała ich poczynaniami Bożena Karkut. Tymczasem młode, jeszcze niezbyt doświadczone zawodniczki GTPR -u grały bez żadnych kompleksów. Znakomicie w bramce spisywała się Weronika Kordowiecka, świetnie funkcjonowała gdyńska obrona, a zabójcze kontry w wykonaniu Aleksandry Zych, czy Katarzyny Janiszewskiej nękały lubińskie bramkarki. Swoją znakomitą formę rzutową, zaprezentowaną niedawno w meczu o Puchar EHF potwierdziła Patricia Matieli Machado. Po kwadransie miejscowe miały dwukrotnie więcej bramek na koncie od rywalek i zanosiło się na wysokie zwycięstwo mistrzyń Polski.

Wysokie prowadzenie powoli jednak uśpiło czujność podopiecznych Giennadiya Kamielina. Tymczasem przyjezdne metodycznie, bramka po bramce zaczęły odrabiać straty. Sygnał do walki rzutem z dystansu dała Wojtas, a po golu Małgorzaty Buklarewicz zrobiło się 11:9! Przed przerwą lubinianki odrobiły jeszcze jedną bramkę i wszystko jeszcze było możliwe.

Po przerwie znów pierwsze bramki były dziełem zawodniczek Mistrza Polski. Po czterech minutach miejscowe odbudowały przewagę, odskakując na cztery oczka. Zagłębianki mimo szaleńczego chwilami pościgu nie potrafiły wyrównać. Miedziowe próbowały zbliżyć się do prowadzących, ale GTPR grał bardzo mądrze, zwalniał grę i utrzymywał dystans, kontrolując w pełni mecz. Gdy na trzy minuty przed końcem trafiła Joanna Szarawaga, powracająca po kontuzji, tablica pokazywała już 21:16 i mecz wydawał się rozstrzygnięty. Nie wiadomo dlaczego jednak, trener i zawodniczki GTPR postanowiły dodać kibicom trochę emocji. Zamiast zwalniać grę, próbowały szybkich ataków, co owocowało często stratą piłki, a że grały bez bramkarki, kończyło się golem dla rywalek. Dodatkowo czerwony kartonik za trzecie wykluczenie ujrzała Zych. Miedziowe poczuły krew i bardzo szybko odrabiały straty. Na szczęście jednak gdy na kilkanaście sekund przed końcem na 21:20 trafiła Buklarewicz, gospodynie wreszcie zwolniły grę i korzystając z pomocy zegara dowiozły jednobramkowe zwycięstwo.

 

PGNiG Superliga Kobiet, 14 kolejka:  

GTPR Gdynia – Metraco Zagłębie Lubin 21:20 (12:11)

 

GTPR: Kordowiecka, Kamińska – Janiszewska 7, Zych 7, Kozłowska 3, Machado Matieli 3, Szarawaga 1 oraz Blaszkowska, Uścinowicz, Śliwińska, Gutkowska, Stanulewicz, Pękala.
Karne:8/4.
Kary: 10 min.

Trener: Giennadiy Kamielin

 

Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Buklarewicz 4, Górna 4, Grzyb 2, Semeniuk 2, Jochymek 2, Wojtas 2, Pielesz 2, Belmas 1, Trawczyńska 1 oraz Rosińska, Piechnik, Milojević.
Karne: 7/5.
Kary: 12 min. (Milojević 4 min., Wojtas, Jochymek, Rosińska, Semeniuk – po 2 min.).

 

Czerwona kartka: Aleksandra Zych (GTPR) – z gradacji kar

 

Sędziowie: Leszczyński, Piechota (Płock).

Widzów: 350.

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *