Zdarzają się takie mecze, w których wszystko wychodzi. Niewątpliwie reprezentacja Polski U21 trafiła na swój szczęśliwy dzień. Z chirurgiczną precyzją wypunktowała wiecznie nacierających Duńczyków zbliżając się do nich w tabeli. 

Drużyna gości przystąpiła do ataku już od pierwszych minut spotkania, Marcus Ingvartsen oddał groźny strzał z bliska już w 2 minucie, a 10 minut później spudłował w sytuacji sam na sam. Nie minął nawet kwadrans, a Polacy wcielili w życie stare piłkarskie porzekadło – niewykorzystane okazje lubią się mścić. Paweł Bochniewicz posłał wyśmienite długie podanie do Konrada Michalaka, a ten z zimną krwią wykorzystał tę okazję. Druga bramka dla gospodarzy padła w absurdalnych okolicznościach. Victor Nelsson chciał wycofać piłkę do bramkarza, zagrał jednak tak niecelnie, że piłka ominęła Daniela Iversena i kopnięcie Pawła Tomczyka stało się formalnością. 

Druga połowa meczu przyniosła Duńczykom jeszcze więcej uderzeń. Wielokrotnie z dystansu straszył Mathias Jensen,a nasz bramkarz Kamil Grabara popisał się świetną interwencją po strzale Mikkela Duelunda, lecz to Polakom udało się zadać kolejny cios. Idealne uderzenie lewą nogą Szymona Żurkowskiego przypieczętowało zwycięstwo „biało-czerwonych”. Przyjezdnym udało się zdobyć honorową bramkę na otarcie łez w doliczonym czasie gry. Dośrodkowanie Roberta Skova na gola zamienił Nikolai Laursen. Wkrótce potem rozbrzmiał końcowy gwizdek i Polacy mogli się cieszyć z trzech punktów. 

Naszym rodakom udało się wygrać to spotkanie mimo kilku przeciwności. W meczu nie wystąpili dwaj kluczowi zawodnicy kadry – Dawid Kownacki pauzujący za czerwoną kartkę i Bartosz Kapustka, którego w ostatniej chwili z meczu wykluczyły problemy podczas rozgrzewki. Faworytem do wygrania tego spotkania była reprezentacja Danii, która mimo porażki zaprezentowała wysoki poziom umiejętności technicznych i miała znacznie więcej okazji do zdobycia bramki (9 strzałów po stronie Polaków i aż 26 prób Duńczyków). Zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej w kontekście tych nieprzychylnych czynników, liczmy na więcej podobnych pozytywnych niespodzianek w przyszłości. 

Gdynia sprzyja polskiej młodzieży, reprezentacja U21 nie przegrała jeszcze na Stadionie Miejskim żadnego meczu. Podopieczni Czesława Michniewicza (który nota bene jest gdynianinem) wrócili na dobre tory po wpadce w meczu z Wyspami Owczymi. Przy obecnym stanie eliminacji Polska kwalifikuje się do Mistrzostw Europy U21, które odbędą się w 2019 roku.

 

14 listopada 2017, Gdynia, Stadion Miejski

eliminacje Mistrzostw Europy U-21 2019, 5 kolejka:

Polska – Dania 3:1 (2:0)

1:0 Konrad Michalak 15′,

2:0 Paweł Tomczyk 24′,

3:0 Szymon Żurkowski 74′,

3:1 Nikolai Laursen 90.

Polska: 12. Kamil Grabara – 20. Robert Gumny, 2. Jan Bednarek, 3. Mateusz Wieteska, 5. Paweł Bochniewicz, 15. Jakub Bartosz – 23. Konrad Michalak, 16. Patryk Dziczek, 7. Szymon Żurkowski (90, 8. Jakub Piotrowski) – 18. Karol Tomczyk (71, 19. Oskar Zawada), 10. Sebastian Szymański (83, 21. David Kopacz).

Trener: Czesław Michniewicz

Dania: 1. Daniel Iversen – 4. Asger Sorensen (52, 12. Viktor Tranberg), 6. Victor Nelsson, 3. Jacob Rasmussen – 11. Jakob Bruun Larsen, 14. Jens Thomasen (69, 15. Robert Skov), 8. Mathias Jensen, 5. Mads Pedersen (64, 20. Nikolai Laursen) – 9. Marcus Ingvartsen, 7. Mikkel Duelund, 10. Kasper Dolberg.

Trener: Niels Frederiksen

Sędzia: Jonathan Lardot (Belgia).

 

Widzów: ok. 4000

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *