Początek meczu nie ułożył się po myśli siedlczanek. Spotkanie na dobre się nie zaczęło, a PGE MKK już przegrywał 0:5. Koszykarki Teodora Mollova zdołały wrócić na właściwe tory i osiągnęły prowadzenie 9:5. Walka w dalszej części pierwszej kwarty toczyła się w rytmie cios za cios. Tuż przed upływem 10 minut na tablicy wyników widniał remis 19:19. Końcówka należała jednak do gdynianek, a konkretnie doświadczonej Jeleny Škerović, która trafiła za trzy punkty równo z syreną.

PGE MKK wziął się w garść po poważnej rozmowie z trenerem. Koncert Oksany Mołłow (15 punktów w pierwszej połowie) pomógł w punktowaniu Basketu. W najlepszym momencie siedlczanki wygrywały 38:32, ale na przerwę w ciut lepszych humorach schodziły gdynianki (42:44).

Basket wyszedł na drugą połowę w bojowych nastrojach. Gdynianki dosyć szybko wypracowały sobie bezpieczną przewagę, którą starały się kontrolować. W najgorszym dla gospodyń momencie było 70:55 dla koszykarek z Trójmiasta. PGE MKK dążył do zniwelowania strat. Pomogły w tym liczne rzuty osobiste, które były efektem agresywnej gry przyjezdnych. W czwartej kwarcie limit fauli przekroczyły Anna Makurat i Kristine Vitola. To nie przeszkodziło jednak Basketowi 90 w dowiezieniu 8-punktowej przewagi do końca. PGE MKK przegrał 77:85.

Galeria zdjęć z meczu

Powiedzieli po meczu:

Gundars Vetra (trener Basketu): – Przystąpiliśmy do tego meczu po czterech porażkach rzędu, dwóch na polskich parkietach i dwóch w europejskich pucharach. To była dla nas bardzo ważne, żeby zagrać dobrze w Siedlcach. I to osiągnęliśmy.

Victoria Jankoska (Basket): – Cieszę się ze zwycięstwa. Przystąpiliśmy do meczu z określonym planem i go realizowaliśmy. W kluczowym momencie uszczelniłyśmy obronę, a przy tym nie zabrakło nam skuteczności w ofensywie. Mamy jeszcze nad czym pracować, ale w tym momencie liczy się zwycięstwo.

Teodor Mollov (trener PGE MKK): – To był dobry mecz jak na polskie warunki. Jestem zadowolony z poziomu gry, ale nie z wyniku. Odwrotnie niż po spotkaniu z Widzewem. Przegraliśmy przez to, że nie udało nam się przypilnować siódmego metra. Trójki przeciwnika były zabójcze dla nas. Poza tym rywalkom z Gdyni nie można odmówić klasy. Każda z nich byłaby podstawową zawodniczką u nas. W koszykówce klasa zawsze daje wynik.

Agata Stępień (PGE MKK): – Wiedziałyśmy, że to będzie ciężki mecz i tak było. W pierwszej połowie walczyłyśmy jak równy z równym. Źle zaczęłyśmy trzecią kwartę. Próbowałyśmy odrobić stratę, ale nie zdołałyśmy tego dokonać.

 

PGE MKK Siedlce – Basket Gdynia 77:85 (19:24, 23:20, 20:26, 15:15)

 

PGE MKK: 9. Oksana Mollov 23, 6. Katarzyna Trzeciak 17, 13. Kristina Alikina 10, 10. Magdalena Parysek-Bochniak 10, 16. Paulina Żukowska 9, 20. Agata Stępień 4, 5. Wiktorija Kondus 2, 17. Wiktorija Szmatowa 2, 42. Samantha Lapszynski 0.

Trener: Teodor Mołłow

 

Basket 90: 1. Victoria Jankoska 26, 28. Kristine Vitola 18 (10 zbiórek), 24. 13. Anna Makurat 14, Sofija Aleksandravicius 11, 5. Jelena Škerović 5, 6. Aneta Kotnis 4, 11. Aldona Morawiec 4, 9. Kamila Podgórna 3, 21. Anna Jakubiuk 0, 22. Amalia Rembiszewska 0.

Trener: Gundars Vetra

 

Sędziowie: A. Kom Njilo, M. Bieńkowski, A. Szczotka.

 

 

———————–

Źródło i foto: basketligakobiet.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *