Niedzielny mecz był dla Rafała Siemaszki jubileuszowy – reprezentował barwy Arki po raz setny. Napastnik Arki chciał udekorować ten występ przepiękną bramką zdobytą z przewrotki, lecz piłka uderzona przez niego idealnie w 13 minucie zatrzymała się na poprzeczce. Na całe szczęście w polu karnym znalazł się Michał Marcjanik, który sprytnym strzałem głową zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. „Siema” potrzebował jedynie ośmiu minut, by ponownie genialnie uwolnić się spod krycia defensorów Jagiellonii i wykorzystać idealne dośrodkowanie Damiana Zbozienia. Marian Kelemen nie miał szans na obronę tak chirurgicznie precyzyjnego uderzenia gdyńskiego snajpera. Dwie bramki nie oznaczały, że Arka miała kontrolę nad meczem. Wręcz przeciwnie, do przerwy ponad dwukrotnie dłużej przy piłce utrzymywali się podopieczni Ireneusza Mamrota, a ich próby przyniosły skutek jeszcze przed przerwą – białostoczanie wykorzystali stały fragment gry. Wrzutkę Arvydasa Novikovasa na bramkę zamienił Taras Romanczuk. 

W 61 minucie jubilat Siemaszko przyczynił się do kolejnego gola dla „żółto-niebieskich”. Faul na nim przyniósł zawodnikom Leszka Ojrzyńskiego rzut wolny, a Marcin Warcholak zaskoczył bramkarza ekipy gości niesamowicie silnym strzałem. Piłka niczym kula armatnia przefrunęła tuż obok Kelemena i wpadła z impetem do siatki.

Podczas następnej sytuacji gospodarze mieli mnóstwo szczęścia – Pāvels Šteinbors uratował swoją drużynę od straty bramki dwoma wyśmienitymi paradami, a Fedor Cernych przetestował wytrzymałość słupka na Stadionie Miejskim. Po długim wyrzucie z autu Warcholaka natomiast, kilka chwil później Jagiellonię dobił samobójczym trafieniem Piotr Wlazło. 

Gdynianie pokazali olbrzymie zaangażowanie, jak zwykle w meczach z rywalami z górnej półki. Drużyna jako kolektyw zasługuje na sporą pochwałę, właśnie taką ekipę chcą oglądać gdynianie. Bez wątpienia widzowie w liczbie ponad 11 tysięcy stanowili dwunastego zawodnika, który przyłożył się do zdobycia cennego zwycięstwa dającego na ten moment Arce awans do grupy mistrzowskiej. A w tabeli Ekstraklasy ogromny ścisk, Arkę i pierwszego Lecha dzielą zaledwie cztery punkty. 

Już w środę „żółto-niebieskich” czeka w ramach rozgrywek Pucharu Polski sentymentalne spotkanie z poprzednim trenerem – Grzegorzem Nicińskim. Napięty tydzień uzupełni niedzielny wyjazd do Warszawy.

 

LOTTO Ekstraklasa 13. kolejka: 

Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok 4:1 (2:1)

 

1:0 Marcjanik 13′,

2:0 Siemaszko 21′,

2:1 Romańczuk 34′

3:1 Warcholak 61′

4:1 Wlazło 77′ (sam)

 

Arka: Steinbors – Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Warcholak, Sołdecki, Kun (90′ Zarandia), Sambea (65′ Nalepa), Szwoch, Piesio, Siemaszko (85′ Jurado).

Trener: Leszek Ojrzyński

 

Jagiellonia: Kelemen – Frankowski, Kwiecień, Guti, Tomasik, Wlazło, Romanczuk, Novykovas (87′ Khomchenovskiy), Cernych, Świderski (85′ Guilherme), Sheridan (76′ Pospisil).

Trener: Ireneusz Mamrot 

 

Żółte kartki: Frankowski, Kwiecień, Guti.

 

Sędzia:  Jarosław Przybył (Kluczbork).

 

Widzów: 11097

 

 

Ze Stadionu Miejskiego: Radosław KARWACKI-BASISTA

Foto: Ziemowit BUJKO

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *