Arka zgodnie z zapowiedziami od początku pokazała, że nie przyjechała do kurortu, aby położyć się na murawie. W 4. minucie nie kto inny jak Szymon Sirocki ruszył lewym skrzydłem i po własnym przekopie był najszybszy przy kozłującej piłce i nieoczekiwanie goście wyszli na prowadzanie. Bohater akcji nie zdołał podwyższyć, ale za chwilę Arka miała większe zmartwienie. Wojciech Piotrowicz zaskoczył defensywę gości i kopem na skrzydło uruchomił Oleksandra Czasowskiego, który wyrównał, a asystent udanie podwyższył i miejscowi kibice mogli odetchnąć. W 11. minucie Ogniwo przypuściło atak formacją młyna i po kilku przegrupowaniach Stanisław Niedźwiedzki sięgnął celu. Ponownie z podstawki trafił Piotrowicz. Buldogów to nie zraziło, sprytne zagranie nogą Dawida Banaszka przechwycił Wiktor Zaradzki, który zdobył przyłożenie. W tym fragmencie (przy stanie 14:12) gry to Arka była stroną ofensywną, a gdy w 24. minucie żółtą kartkę obejrzał Adam Piotrowski (atak zawodnika chwytającego jajo w wyskoku) nastroje na trybunach były niepewne. Dwie minuty później z karnego chybił Banaszek, a po kolejnych 60-ciu sekundach przechwyt zaliczył Grzegorz Szczepański, który wespół z Wojciechem Karolem przeprowadził zabójczą kontrę, którą rozpoczął i zakończył. Już po regulaminowym czasie pierwszej połowy ponownie chirurgiczną precyzją stopy wykazał się Piotrowicz, który kilkudziesięciometrowym podaniem na doskonałą pozycję wyprowadził Mateusza Mrowcę.Skrzydłowy Ogniwa zwodem oszukał ostatniego obrońcę i zaliczył klasyczne punkty „do szatni”. Do przerwy Ogniwo prowadziło 26:12 mając na koncie cztery przyłożenia – kluczową sprawę w kontekście zapewnienia sobie gry o złoto.

Jeśli pierwsza połowa przypominała przejażdżkę roller-coasterem, to co powiedzieć o drugich czterdziestu minutach? Już w drugiej minucie po wznowieniu gry akcją, której nie powstydziliby się słynni All Blacks popisał się atak sopocian. Wojciech Piotrowicz przyłożył i dołożył podwyższenie. W 50 minucie Grzegorz Szczepański pokazał niespotykana w Polsce dynamikę i balans, gdy po 50-metrowym rajdzie położył jajo między słupami. Arka w dalszym ciągu nie mogła znaleźć recepty na rozpędzonych gospodarzy. W 58 minucie Piotr Zeszutek, a w 61. Mateusz Plichta zdobyli dwa kolejne przyłożenia i Ogniwo uzyskało komfortowe prowadzenie 50:12. Ambitną Arkę stać było na jeszcze jedna skuteczną akcję – jajo na pole punktowe zaniósł Tomasz Stępień. Drugą połowę Ogniwo zakończyło jednak tak, ją rozpoczęło. Kolejny już tego dnia dokładny przekop Piotrowicza złapał Sasza Czasowski, który tzw. no-look passem przekazał jajo Szczepańskiemu, a ten zaliczył swoje trzecie, a dziewiąte Ogniwa przyłożenie w tym meczu.

Zwycięstwo za 5 punktów zapewniło podopiecznym Karola Czyża miejsce w finale Ekstraligi. Ogniwo czeka teraz na rywala i miejsce rozegrania najważniejszego meczu roku 2017. Sopocianie 4. listopada podejmą walczących „o życie” Budowlanych SA z Łodzi. Jeśli wygra, spełni się kolejne marzenie wszystkich ogniwiaków i finał Mistrzostw Polski z udziałem sopockiej mewy rozegrany zostanie w Sopocie. 

Arka ma jeszcze iluzoryczne szanse na grę o brązowy medal, ale musi liczyć na cud. Aby Buldogi mogły zagrać w meczu o 3 miejsce, Lechia Gdańsk musi przegrać zaległy mecz z Budowlanymi Lublin 4 listopada. Mecz odbędzie się w Gdańsku. Co prawda Budowlani Lublin będą podwójnie zmotywowani do zwycięstwa, ponieważ wygrana gwarantowałaby im mecz o 5 miejsce w roli gospodarza, ale zwycięstwo Lechii da jej możliwość walki o brąz, tak więc… na cud raczej nie liczymy.

 

Ekstraliga Rugby, 14 kolejka:

Ogniwo Sopot – Arka Gdynia 55:19 (26:12)

 

Punkty Ogniwo: Piotrowicz 15 (P, 5Pd), Szczepański 15 (3P), Czasowski 5 (P), Niedźwiedzki 5 (P), Mrowca 5 (P), Zeszutek 5 (P), Plichta 5 (P)

Punkty RC Arka: Sirocki 9 (P, 2Pd), Zaradzki 5 (P), Stępień 5 (P)

 

Ogniwo: Wilczuk Marcin (52′ Mokretsov), Karol (60′ Zając), Shashiashvili (57′ Wojtkuński), Anuszkiewicz (45′ Graban), Piotrowski A., Niedźwiedzki, Rogowski (57′ Nitschke), Zeszutek (60′ Węgierski), Plichta, Piotrowicz, Czasowski, Szczepański, Przychocki (50′ Wilczuk Mariusz), Mrowca, Szablewski (39′ Hodura).

Trener: Karol Czyż 

 

RC Arka: Bojke (42′ Kuzimski, Podolski, Bartkowiak (42′ Machlik,) Zypper, Zdunek (69′ Trzebiatowski), Żarczyński (58′ Mikołajczyk), Plichta, Grabowski, Szostek (52′ Szyc), Banaszek (62′ Bordovskiy), Rakowski (72′ Szmytkowski), Stępień, Zaradzki, Machnio 48′ Machlik Jr), Sirocki. 

Trener: Maciej Stachura 

 

Żółte kartki: Piotrowski, Węgierski (Ogniwo) – Trzebiatowski, Grabowski (RC Arka) 

 

Sędziowie: Kasperek, Kościelniak, Szczepański 

 

 

——————————————-

Źródło i foto: www.ogniwosopot.pl

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *