W 6. minucie, gdy pierwszą swoją bramkę rzucił autor – jak się potem okazało – dziesięciu trafień,  Robert Kamyszek Spójnia prowadziła 5:1. Ale po drugiej stronie boiska znakomicie rozpoczął Kacper Adamski. Na cztery pierwsze bramki gości, trzy padły łupem rozgrywającego, który zmagał się z urazem stawu skokowego.

Po kwadransie gry drużyna Marcina Markuszewskiego prowadziła 10:6 i wydawało się, że kontroluje przebieg meczu. W tym momencie znakomity okres gry zaliczył Michał Ignasiak, który w krótkim czasie trzy razy posłał piłkę do gdyńskiej bramki. Właśnie po jego rzucie, ekipa Marcina Smolarczyka przegrywała już tylko różnicą jednego trafienia. Jeszcze przed przerwą przyjezdni zdołali udokumentować swoją przewagę, wychodząc na prowadzenie. Wynik pierwszej połowy ustalił Adamski, trafiając do bramki rywala w ostatniej minucie przed przerwą. KPR wygrywał 16:15 i był na dobrej drodze do niezwykle ważnego zwycięstwa.

Spójnia się nie poddawała, jednak nie potrafiła zrobić nic więcej, jak tylko doprowadzić do remisu. Znów świetną skuteczność zaczął jednak pokazywać Adamski i KPR wyszedł na czterobramkowe prowadzenie. Do samego końca trwała walka pomiędzy dwoma drużynami.

Jeszcze na ponad minutę przed końcem, gdy Mikołaja Krekorę pokonał Ołeksandr Kyrylenko było 31:32 i wszystko było możliwe. W kluczowym momencie bramki rzucili jednak Paweł Gawęcki oraz Wiktor Jędrzejewski i to legionowianie cieszyli się z wygranej.

 

Marcin Markuszewski, trener Spójni Gdynia: – Na usta ciśnie się sporo niecenzuralnych słów. Mieliśmy fatalną obronę i tak w defensywie w tym sezonie nie zagraliśmy. Dużo lepiej spisywaliśmy się w defensywie nawet z drużynami z Płocka, Kwidzyna, czy Zabrza, nie umniejszając tu naszym przeciwnikom, którzy zagrali bardzo dobre spotkanie i byli skuteczni.

 

PGNiG Superliga Mężczyzn, 8 kolejka:

Spójnia Gdynia – KPR Legionowo 31:34 (15:16)

Spójnia: Zimakowski, Głębocki – Kamyszek 10, K.Pedryc 7, Lisiewicz 5, Kyrylenko 4, Rychlewski 2, Ćwikliński 2, Oliferchuk 1 oraz Jamioł, Brukwicki, Krawczenko, Marszałek.
Karne: 4/1
Kary: 10 min.

Trener: Marcin Markuszewski

 

KPR: Krekora – Adamski 9, Grabowski 6, Jędrzejewski 6, Gawęcki 5, Ignasiak 4, Rutkowski 2, Niedziółka 1, Ciok 1 oraz Suliński, Brinovec.
Karne: 1/1.
Kary: 12 min.

Trener: Marcin Smolarczyk

 

Sędziowie: Marciniak, Radziszewski (Wolsztyn).

Widzów: 150.

 

 

———————————————-

Źródło: sportowefakty.wp.pl, tekst Michał Gałęzewski

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *