Niestety, do przerwy szczypiornistki z Gdyni dały się zdominować przybyszkom z Rumunii, które bezlitośnie wykorzystały wszystkie błędy miejscowych.

A zaczęło się tak dobrze, bo wynik otworzyła już w drugiej minucie Paulina Uścinowicz. Niedawna jeszcze juniorka zagrała w tym spotkaniu bezkompromisowo, nie przestraszyła się utytułowanych rywalek, co udokumentowała zdobyciem siedmiu bramek. Obok najlepszej obecnie piłkarki ręcznej świata, Cristiny Neagu, była najjaśniejszą gwiazdą tego meczu. Szkoda, że pani Supevisor nie doceniła jej starań przy wyborze najlepszych zawodniczek meczu.

Vistal wystąpił bez kontuzjowanej w poprzednim starciu w Danii Joanny Kozłowskiej, a dodatkowo już w pierwszej minucie tego spotkania stracił Martynę Borysławską, która z grymasem bólu na twarzy została zniesiona z boiska po fatalnym upadku.

Do 8. minuty vistalki grały nieźle, a prowadzenie w tym meczu przechodziło z rąk do rąk. Świetnie broniła Małgorzata Gapska, która zatrzymała m.in. rzut karny wykonywany przez Isabelle Gullden. Gdy trafiła Patricia Matieli, było 4:3 dla Vistalu. Od tej chwili Rumunki wrzuciły jednak piąty bieg. Bezlitośnie wykorzystywały straty gdynianek, zaskakując ich raz po raz szybkim atakiem. Królową parkietu została wspomniana Neagu, która fantastycznie rozdzielała piłki, pokazując kilka błyskotliwych i skutecznych zagrań, a także samodzielnie kończyła ataki.

Przyjezdne szybko uzyskiwały przewagę, czemu nie potrafiły się przeciwstawić gdynianki. Dystans narastał więc lawinowo. Na sześć minut przed przerwą, po trafieniu Gnonsiane Niombla, było już 6:13. Ostatecznie do szatni oba zespoły schodziły przy dziewięciobramkowym prowadzeniu drużyny gości.

Zanosiło się na pogrom Vistalu, tymczasem od początku drugiej połowy gdynianki zagrały jak równy z równym. Ponownie w bramce znakomicie grała Gapska, a dublerki, które zastąpiły na parkiecie swoje bardziej doświadczone koleżanki nie ustępowały swojej kapitan. Błyszczały Natalia Kowalczyk, Jagoda Błaszkowska, Kinga Gutkowska oraz przed wszystkim wspomniana już Uścinowicz. Przewaga Rumunek nie była już tak zdecydowana, jak w pierwszych 30 minutach, ich prowadzenie nie rosło, a nawet chwilami minimalnie się zmniejszało. Na kwadrans przed końcem, po rzucie Katarzyny Janiszewskiej, zrobiło się 19:27, a po czterominutowym przestoju z obu stron trafienie Kowalczyk zmniejszyło dystans nawet do siedmiu goli. W końcówce jednak znów przypomniała o sobie Neagu, zdobywając cztery bramki, co przypieczętowało jedenastobramkowe zwycięstwo faworytek.

Galeria zdjęć z meczu:

{gallery}articles/2017/1011{/gallery}

Liga Mistrzyń EHF, faza grupowa, 2 kolejka: 

Vistal Gdynia – CSM Bukareszt 23:34 (9:18)

Vistal: Gapska, Kordowiecka, Kamińska – Uścinowicz 7, Zych 3, Kowalczyk 3, Janiszewska 2, Kulwińska 2, Szarawaga 2, Łabuda 1, Matieli 1, Gutkowska 1, Błaszkowska 1, Pękala, Borysławska, Stanulewicz.

Karne: 6/3

Kary: 10 min.

Trener: Agnieszka Truszyńska

CSM: Grubisić, Iordache, Ungureanu – Neagu 12, Hagman 3, Frajford 2, Manea 2, Curea 2, Niombla 2, Bazaliu 2, Udristoiu 2, Gullden 2, Mehmedović 2, Kurtović 1, Joergensen 1, Jacobsen 1.

Karne: 4/3

Kary: 8 min.

Trener: Helle Thomsen

 

Sędziowie: V. Alpaidze, T. Berezkina (RUS)

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *