Portugalczycy, aby myśleć o awansie musieli wygrać przynajmniej trzema bramkami, natomiast Macedończycy już w spotkaniu przeciwko Hiszpanii pokazali, że grają zawsze do przodu. Niektórzy dodatkowego smaczku upatrywali w fakcie, że sędzią tego meczu był Słowak – Ivan Kruzliak. Gdy tymczasem, to właśnie ze Słowacją korespondencyjny pojedynek toczyli w tym spotkaniu Portugalczycy. Gwoli ścisłości dodajmy jednak, że arbitrów wyznaczono jeszcze przed meczem Słowacja – Szwecja.

Portugalia naparła od samego początku i już w setnej sekundzie wynik otworzył Edgar Ie, a 20 minut później po wspaniałej akcji, uderzeniem w lewe okienko bramki Damjana Siskovskiego, podwyższył Bruma. Gracze z Półwyspu Iberyjskiego mocno zmotywowani dominowali na boisku i wydawało się, że kolejne bramki są już tylko kwestią czasu. Szczególnie aktywny na boisku był Bruma, macedońskiego bramkarza mógł też zaskoczyć Iuri Medeiros. Futbol jest jednak przewrotny. Wystarczyła chwila dekoncentracji i to potomkowie Aleksandra Wielkiego cieszyli się ze zdobycia kontaktowego gola. Bramkarza Bruno Varelę pokonał precyzyjnym uderzeniem Enis Bardi.

Młodsi koledzy Cristiano Ronaldo po przerwie wyszli na boisko żadni krwi i w 57 minucie dopięli swego. Po świetnej asyście dobrze spisującego się w tym meczu Medeirosa, bramkę strzałem po ziemi zdobył Daniel Podence. Znów tylko jedna bramka dzieliła Portugalczyków od wyprzedzenia Słowacji

Portugalczycy przeważali, nieustannie trwało oblężenie bramki Damjana Siskovskiego. Ale też z każdą kolejną nieudaną akcją górę brały nerwy i dekoncentracja. Wykorzystali to dzielni Macedończycy, którzy skutecznie zakończyli kontrę, a strzelcem tym razem okazał się Kire Markoski. Sekundy upływały, a szansa awansu oddalała się od Portugalii. W doliczonym czasie gry najpierw atakowali rozochoceni i coraz odważniejsi Macedończycy, ale golem na 4:2 skarcił ich Bruma. Po chwili jednak Portugalczycy zostali zdekompletowani , gdyż za brutalny faul na Nikoli Gjorgjevie czerwony kartonik obejrzał Diogo Jota.

Końcówka była bardzo nerwowa. Zarówno piłkarze, jak i trenerzy tracili nerwy, jednak nie wpłynęło to na wynik. Portugalczycy mieli jednak pretensje do arbitrów o niepodyktowanie rzutów karnych. Renato Sanches (który został zmieniony w II połowie) i spółka wygrali 4:2, ale szansy na awans do półfinałów już nie mają. Przed rozgrywkami grupy C to Słowacy są najlepszym zespołem z zajmujących drugie miejsca i najpoważniejszym kandydatem na uzupełnienie składu półfinalistów.

 

Macedonia – Portugalia 2:4 (1:2)

0:1 Ie 2′
0:2 Bruma 22′
1:2 Bardi 40′
1:3 Podence 57′
2:3 Markoski 80′
2:4 Bruma 90+1′

 

Macedonia: Damjan Siskovski – Jovan Popzlatanov, Gjoko Zajkov, Egzon Bejtulai, Mevlan Murati – David Babunski (73′ Kire Markoski), Enis Bardi, Boban Nikolov – Nikola Gjorgjev, Marjan Radeski (28′ Visar Musliu), Viktor Angelov (57′ Eljif Elmas).

 

Portugalia: Bruno Varela – Joao Cancelo, Edgar Ie, Tobias Figueiredo, Rebocho (18′ Kevin Rodrigues) – Ruben Neves, Renato Sanches (55′ Ricardo Horta) – Iuri Medeiros, Daniel Podence (69′ Diogo Jota), Bruma – Goncalo Paciencia.

 

Żółte kartki: Babunski, Siskovski, Bardi (Macedonia) – Jorge, Figueiredo (Portugalia).

 

Czerwona kartka: Jota (Portugalia) 90+2′ za faul

 

Sędzia: Ivan Kruzliak (Słowacja).

 

Widzów: 7 533.

 

 

 

Ze Stadionu Miejskiego: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *