Dwie sekundy przed syreną będący w niezbyt czystej pozycji rzutowej Piotr Chrapkowski zdecydował się jednak na uderzenie i.. trafił, czym wywołał ogromny aplauz zgromadzonej w ERGO Arena sześciotysięcznej publiczności.

To nic, że zabrakło po przerwie sił, to nic, że pojawiły się błędy, straty. Na gdańskim parkiecie zaprezentowała się drużyna, która walczyła. Nie było dla niej straconych piłek. Widać też było pomysł na grę, pomysł na zaskoczenie rywala. Podobnie jak w meczu przeciwko Serbii zawodnicy Piotra Przybeckiego pokazali ogromną ambicję, serce do gry i tym razem w końcówce potrafili przechylić szalę na swoją korzyść. To nic, że nie będzie awansu na Mistrzostwa Europy. Publiczność doceniła chęci, gromko oklaskując zwycięzców.

Na uznanie zasłużył cały zespół, ale nie sposób nie wyróżnić Arkadiusza Moryto. 19 latek zagrał, jak stary rutyniarz, zdobył 10 bramek. Wtórował mu Rafał Przybylski, który bombardował bramkę rywali głównie z drugiej linii i aż dziewięciokrotnie mu się udało trafić. Znakomicie w bramce niezastąpionego wydawałoby się Sławomira Szmala zastąpił Mateusz Kornecki, który wybronił kilka naprawdę trudnych piłek. Oczywiście można mieć pretensje za druga połowę, kiedy zespół roztrwonił dorobek sprzed przerwy, ale trzeba pamiętać, że to dopiero drużyna w budowie, na dorobku. Z ekipy prowadzonej przez Tałanta Dujszebajewa pozostali ledwo pojedynczy zawodnicy. Gwiazdy odeszły na zasłużona emeryturę, a ta ekipa dopiero pracuje na swoje nazwiska. Widać jednak zdecydowanie światełko w tunelu i pomysł na drużynę ze strony szkoleniowca.

Kamil Syprzak, jeden z nielicznych, który pozostali z poprzedniej ekipy zwrócił się do publiczności: – Mamy przed sobą przyszłość, uwierzcie w nas!

– W tę kadrę trzeba uwierzyć. Dajcie trochę czasu i będzie z nas dużo pociechy – dodał wspomniany wyżej Przybylski

A największy komplement padł z ust trenera rywali: – Naprawdę nie chciałbym na was trafić w kolejnych eliminacjach – oświadczył Xavier Pasqual.

Czy można to wyrazić lepiej?

Reprezentacja Polski straciła już wcześniej szanse awansu do finałów Mistrzostw Europy. W ERGO Arenie pożegnała się z tą imprezą z honorem.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Tadeusz Skwiot, Sportphoto.pl

Polska – Rumunia 32:31 (19:13)

Polska: Kornecki, Morawski – Sićko, Walczak, Łangowski 4, Genda, Czuwara 2, Szpera, Syprzak 3, Potoczny 1, Moryto 10, Kondratiuk, Bąk, Przybylski 8, Chrapkowski 2, Krajewski 2

Karne: 3/2
Kary:
 2 min.

 

Rumunia: Iancu, Popesu – Mocanau 4, Buzle 1, Ramba 1, Grigoras 3, Ghionea 4, Racotea 3, Sadovaec 3, Capota, Sandru 2, Rotaru, Fenici 5, Onyejekwe 4, Pavel, Thalmaier 1

Karne: 2/2
Kary: 2 min.

Sędziowie: O. Lopez, A. Ramirez (obaj Hiszpania)

 

Widzów: 6000

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *