Już przed meczem wiadomo było, że mistrzostwo Polski może pozostać w Lublinie, tylko jeśli Selgros wysoko pokona Vistal, ale też Metraco Zagłębie Lubin przegra u siebie z Pogonią Baltica Szczecin. Porażka miedziowych dawała z kolei koronę Vistalowi, w przypadku jego zwycięstwa w hali Globus, chociaż nawet porażka nie odbierała tej drużynie szans za złoto. Ponieważ mecz w Lubinie rozpoczynał się dużo później, niż w Lubinie obie ekipy nie oglądając się na nikogo, by osiągnąć swoje cele chciały przede wszystkim wygrać.

Od pierwszych minut gdynianki mocno postawiły się mistrzyniom. Otworzyły wynik meczu. Grały agresywnie w obronie, co sprawiało spore problemy gospodyniom. Znakomicie współpracowały ze sobą obrotowa Joanna Szarawaga, która jeszcze w ubiegłym sezonie grała w barwach lubelskich oraz Monika Kobylińska. Dzięki nim przyjezdne prowadziły w 11. minucie spotkania wynik na tablicy wskazywał 3:5.

W zespole gospodyń ciężar gry i zdobywania bramek na swoje barki brała Marta Gęga i to gównie jej lublinianki zawdzięczają utrzymywanie kontaktu z wynikiem (6:6). Skuteczna była także lewoskrzydłowa Dagmara Nocuń, kończąca szybkie kontrataki lubelskiej drużyny szczególnie po stratach gdynianek. Trzeba też podkreślić znakomitą postawę w bramce Vistalu Małgorzaty Gapskiej. Jej vis a vis, reprezentantka Polski, Weronika Gawlik, spisywała się znacznie gorzej. Na początku drugiego kwadransa miejscowe, po czterech bramkach z rzędu, uzyskały dwubramkową przewagę, a po dwóch faulach na Iwonie Niedźwiedź dwie zawodniczki gości zmuszone były pauzować przez dwie minuty. Po reakcji trenera Pawła Tetelewskiego gdynianki przetrzymały ten trudny okres i wyrównały na po 10. Pod koniec pierwszej połowy wydawało się jednak, że to mistrzynie będą miały spokojniejszą przerwę (13:11), ale kontratak Katarzyny Janiszewskiej, obrona rzutu karnego przez Gapską i powracająca po urodzeniu syna Patrycja Kulwińska, która rzuciła trzynastą bramkę dla swojej ekipy, sprawiły że pierwsza połowa rywalizacji w hali Globus zakończyła się remisem 13:13. Zapowiadało to ogromne emocje po wznowieniu gry.

Pierwsze dziesięć minut gry po przerwie należały do ekipy gości, która po trafieniu Janiszewskiej miała dwa gole zapasu 16:18). Miejscowe jednak w trzy minuty odrobiły dystans i po rzucie karnym Ivany Bozović wykonanym „na raty” doprowadziły do kolejnego w tym starciu remisu.

W ostatni kwadrans, po rzucie Joanny Drabik lublinianki wkroczyły prowadząc, ale gdy na 12 minut przed końcową syreną trafiła Aleksandra Zych szala zaczynała się przechylać na stronę pretendentek do tytułu (20:21). Mimo iż chwilę później ta zawodniczka otrzymała dwuminutowe wykluczenie, po czasie wziętym przez trenera Tetelewskiego fantastyczną wrzutką popisała się Kobylińska, a będąca już w powietrzu Gabriela Urbaniak zakończyła akcję bramką. Było to niewątpliwie najefektowniejsze zagranie tego spotkania. Chwilę później trafia Szarawaga i Vistal obejmuje po raz pierwszy w tej konfrontacji trzybramkową przewagę (20:23). Taka sytuacja nie miała jeszcze w tym meczu miejsca. W szeregi gospodyń zaczynało wkradać się lekkie zdenerwowanie, co gdyniankom wybitnie sprzyjało. W 57 minucie po efektownym lobie Urbaniak przewaga vistalek wzrosła do pięciu trafień (21:26) i powoli mogły one zaczynać cieszyć się z wygranej. W końcówce mistrzynie, można w zasadzie napisać -ustępujące, bo nie obronią już tytułu zmniejszyły straty do dwóch bramek (25:27), ale to żółto-niebieskie triumfując w tym starciu sprawiają, że w ostatnim meczu, przed własną publicznością wystarczy im tylko nie przegrać z Metraco Zagłębiem Lubin, które w odpowiedzi na wynik z Lublina pokonało Pogoń Balticę Szczecin 33:28 (16:15).

MVP meczu po stronie zwyciężczyń została Joanna Szarawaga:

– Bardzo się cieszę, że akurat w tym spotkaniu zagrałam tak dobrze. Zresztą wszystkie byłyśmy na niego bardzo zmobilizowane. Po pierwszym starciu z lubliniankami w rundzie finałowej czułyśmy niedosyt. Cieszę się, że właśnie na tym parkiecie udowodniłyśmy, że to my jesteśmy lepsze. W drugiej połowie konsekwentnie realizowałyśmy zadania w obronie, grając mocno w tym elemencie. To zdecydowało o naszym zwycięstwie. Ten mecz był jednym z trudniejszych w rundzie finałowej.

O nadchodzącym meczu z Metraco Zagłebiem: – Będzie to decydujący o złotym medalu pojedynek, ale wygrana z MKS-em Selgros była nie mniej istotna, bo wszystko mamy w swoich rękach. W tabeli jest tak ciasno, że zaważyć może jeden punkt.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: 

 

MKS Selgros Lublin – Vistal Gdynia 25:27 (13:13)

MKS Selgros Lublin: Gawlik, Januchta – Gęga 9, Niedźwiedź 5, Drabik 6, Nocuń 3, Bozović 1, Rosiak 1, Rola, Matuszczyk, Kozimur, Charzyńska,
Karne: 4/2
Kary: 8 min.

Trener: Neven Hrupec

Vistal Gdynia: Gapska, Kordowiecka – Kobylińska 7, Szarawaga 4, Kozłowska 4, Janiszewska 3, Urbaniak 3, Zych 2, Matieli 2, Kulwińska 1, Stanulewicz 1, Borysławska, Uścinowicz, Lalewicz, Gutkowska.
Karne: 6/4
Kary: 8 min.

Trener: Paweł Tetelewski

Sędziowie: Andrzej Chrzan i Michał Janas

 

 

Na podstawie transmisji w TVP Sport: Ziemowit BUJKO

Foto: FB Selgros Lublin, Tomasz Odorowski FOTOGRAFIA

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *