Asseco jest idealnym wyborem dla młodego zawodnika, który potrzebuje tylko dostania szansy i odpowiedniego jej wykorzystania. Wiedziałem o zamierzeniach klubu w Gdyni i bardzo mi się to spodobało, liczyłem na to, że będę mógł z tego skorzystać i będziemy mogli sobie pomóc. Poszło to w dobrym kierunku, robiłem z roku na rok postępy i wydaje mi się, że wszystko przebiegło według planu, a ja jestem za to bardzo wdzięczny wszystkim działaczom i trenerom.

Bez Filipa Matczaka zatem zmuszeni są kończyć rozgrywki ligowe koszykarze Asseco Gdynia. W niedzielę gościli w Zgorzelcu, gdzie tamtejszy Turów wygrał 10 na 12 spotkań w obecnym sezonie.

Gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia – po trafieniach Michała Michalaka i Tweety’ego Cartera prowadzili już 7:2. Od tego momentu jednak to Asseco przejęło inicjatywę i zanotowało nawet serię 8:0, a dzięki trafieniu Przemysława Żołnierewicza za trzy, było już 9:13. PGE Turów dość szybko jednak opanował sytuację, m.in. przy okazji trafień Michalaka i Kirka Archibeque’a. Ostatecznie po trójce debiutującego w ekipie ze Zgorzelca Brandona Browna wygrywał 25:20 po 10 minutach gry.

W drugiej kwarcie zespół trenera Mathiasa Fischera zwiększył swoją przewagę do 10 punktów, ale gdynianie starali się być blisko rywali – głównie dzięki Żołnierewiczowi i Mikołajowi Witlińskiemu. PGE Turów udowadniał jednak, że potrafi kontrolować sytuację – po kolejnej akcji Denisa Ikovleva było już 43:31. Ostatecznie po pierwszej połowie gospodarze wygrywali 14 punktami.

Trzecią kwartę zgorzelczanie rozpoczęli od serii 12:0 i po kolejnych trafieniach Urosa Nikolicia oraz Davida Jacksona prowadzili aż 61:35. Niemoc gości przerwał dopiero w połowie kwarty rzutami wolnymi Marcel Ponitka, a straty nieco zmniejszył Karol Kamiński. Przewaga PGE Turowa była jednak wysoka, więc nie robiło to na rywalach większego wrażenia. Po trójce Ikovleva gospodarze wygrywali 70:51 po 30 minutach. W ostatniej kwarcie Asseco zbliżyło się jeszcze na 13 punktów po trójce Krzysztofa Szubargi, ale rywale nie chcieli pozwolić już na nic więcej. Ważne rzuty trafiali Ikovlev i Michalak, a to pozwoliło ekipie ze Zgorzelca na kontrolowanie wydarzeń na parkiecie. Zespół trenera Fischera zwyciężył 100:79.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy w tym meczu był Uros Nikolić z 21 punktami i dziewięcioma zbiórkami. 18 punktów i trzy asysty dodał do tego Michał Michalak. W ekipie gości na wyróżnienie zasłużył Przemysław Żołnierewicz z 15 punktami i czterema zbiórkami.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: www.ksturow.eu, Jacek Rydecki

 

Turów Zgorzelec – Asseco Gdynia 100:79 (25:20, 24:15, 21:16, 30:28)

 

Turów: Nikolić 21, Michalak 18, Ikovlev 15, Archibeque 15, Carter 11, Brown 9, Bochno 6, Jackson 5, Borowski 0, Gospodarek 0, Karmasz, Lichnowski.

Trener: Mathias Fischer

 

Asseco: Żołnierewicz 15, Szczotka 12, Ponitka 10, Witliński 10, Szubarga 9, Jankowski 9, Put 5, Kamiński 4, Konopatzki 3, Czerlonko 2, Frąckiewicz 0, Kołodziej 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicz

 

Sędziowie: G. Ziemblicki, S. Moszakowski, T. Trybalski.

 

 

—————————————–

Źródło: www.plk.pl

oto: www.ksturow.eu, Jacek Rydecki

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *