Bardzo trudne warunki od początku spotkania postawiły zawodniczki Pogoni Baltica Szczecin gospodyniom. Miejsce, jakie zajmuje ten zespół w tabeli ligowej nie napawa optymizmem, dlatego szczecinianki poważnie potraktowały grę o Puchar Polski. W 8. minucie bramkę rzuciła Hanna Jaszczuk i wówczas 4:2 wygrywały zawodniczki Adriana Struzika. Gdynianki jednak miały tego dnia wyjątkowo skuteczną Joannę Szarawagę, która co rusz sprawdzała umiejętności szczecińskich golkiperek, a szczególnie Adrianny Płaczek. Taktyka drużyny Pawła Tetelewskiego była prosta: długie rozgrywanie piłki po obwodzie, dogranie do wspomnianej Szarawagi na koło i rzut. W pierwszym kwadransie w ten sposób padło 5 z sześciu bramek zdobytych przez gdyński team.

W drugiej części pierwszej połowy meczu kołową wsparły w zdobywaniu bramek także inne zawodniczki. Gdy z siedmiu metrów pomyliła się Monika Kobylińska, dzielnie zastąpiła ją w roli egzekutorki Katarzyna Janiszewska. Z dystansu rzucała także Joanna Kozłowska. Efektownie szarżowała Patricia Matieli, która często była powstrzymywana faulem, za co sędziowie wskazywali na siódmy metr. Po akcjach tej dwójki, czasem finalizowanych też przez Janiszewską przewaga Vistalu rosła i wydawało się, że do przerwy gdynianki zbudują sporą przewagę. Prowadziły wszak 11:7. Mało tego, grały z przewagą 3 (!) zawodniczek. Wystarczył jednak moment dekoncentracji by straciły trzy bramki i… Brazylijkę Matieli, którą sędziowie odesłali na dwie minuty na ławkę. Szczecinianki błyskawicznie odrobili stratę i do szatni zespoły udawały się przy jednobramkowym prowadzeniu Vistalu.

Po powrocie na parkiet przyjezdne szybko wyrównały, mimo iż pierwszą bramkę zdobyła Martyna Borysławska. Natychmiast jednak odpowiedziały po dwakroć: Daria Zawistowska i Patrycja Królikowska. W 38 minucie karnego wykorzystała Monika Koprowska i Pogoń obejmuje prowadzenie, a chwilę później Zawistowska dokłada kolejną bramkę. Trener Tetelewski nie wytrzymał i poprosił o czas, co sprawiło, że jego zawodniczki szybko wyrównały. Gdyński zespół nie potrafił odskoczyć przyjezdnym na odległość paru trafień. Znakomicie w bramce gości spisywała się Płaczek, którą dobre interwencje nakręcały. Vistal dominował, ale… bramki zdobywały rywalki. W 50 minucie znów Zawistowska dała swojej drużynie dwubramkową przewagę. Do końca pozostawało 10 minut, a vistalki od pięciu minut pozostawały bez gola. Wreszcie karnego wykorzystała niezawodna Janiszewska, a Weronika Kordowiecka zaliczyła kilka udanych interwencji w sytuacjach sam na sam, obroniła też rzut karny Koprowskiej. Jej koleżanki z ataku nie potrafiły jednak udokumentować przewagi bramką. Przeciwnie, to szczecinianki w 59 minucie przeprowadziły skuteczną akcję i zdobyły prowadzenie po rzucie Kamili Szczeciny do pustej bramki. Piłka jednak była w posiadaniu gdynianek wówczas przypomniała o sobie Kobylińska, która rzutem z dystansu wyrównała. Przyjezdne nie chciały czekać na dogrywkę i to się na nich zemściło. Piłkę po ich nieudanej akcji przejęły bowiem gospodynie, które uruchomiły na skrzydle Magdalenę Stanulewicz, a ta na 10 sekund przed końcem pokonała Płaczek. Po wznowieniu gry gdynianki faulem powstrzymały szarżę rywalek, ale czas dobiegł końca i… pozostał tylko do wykonania rzut wolny. Wyszła do do niego najwyższa w Pogoni Aleksandra Zimny, jednak piłka przez nią rzucona nie przebiła się przez las rąk zawodniczek Vistalu i po chwili wydały one dziki okrzyk radości ze zwycięstwa. W półfinale czeka vistalki nie mniej trudna przeprawa, bowiem na ich drodze po czwarty z rzędu Puchar Polski stanie Metraco Zagłębie Lubin.

 

Vistal Gdynia – Pogoń Baltica Szczecin 24:23 (12:11)

 

Vistal Gdynia: Gapska, Kordowiecka – Szarawaga 8, Kozłowska 7, Janiszewska 5, Kobylińska 1, Stanulewicz 1, Borysławska 1, Matieli 1, Lalewicz, Dorsz, Urbaniak.
Kary: 14 min.
Karne: 6/5

Trener: Paweł Tetelewski

 

Pogoń Baltica Szczecin: Płaczek, Wierzbicka – Zawistowska 6, Bancilon 3, Blażević 3, Królikowska 3, Szczecina 3, Jaszczuk 2, Koprowska 2, Zimny 1, Noga, Kochaniak, Jedziniak.
Kary: 10 min..
Karne: 5/3

Trener: Adrian Struzik

 

Sędziowie: D.Mroczkowski. J.Mroczkowski (Sierpc).

 

Widzów: 500.

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

{gallery}articles/2017/0308{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *