Jednak kolejne dwie akcje skończył Maciej Muzaj, naszym zdaniem, prawdziwy MVP tego spotkania, który sam wygrał seta i… jeszcze trochę, zdobywając 27 punktów. Damian Schulz także uzbierał seta, zdobył 25 punktów i zdecydowanie wygrał zapowiadaną przed meczem rywalizację z Salvadorem Hidalgo Olivą, który uzbierał zaledwie 17 punktów, co jak na niego nie jest powalającym wynikiem. 

W ubiegłym roku gdańszczanie jako gospodarze mecz z Jastrzębskim Węglem rozegrali w szczęśliwej dotąd dla nich hali Gdynia Arena. Trzypunktowe zwycięstwo „węglowym” dał wówczas Michał Masny, dziś rozgrywający LOTOSu Trefla. W gdańskim zespole wystąpił natomiast Sebastian Schwarz, który w tym sezonie zakłada koszulkę Jastrzębskiego Węgla.

Od początku natarli z impetem goście, pokazując, że znów przyjechali tu po trzy punkty. Szybko po kilku błędach własnych gdańszczan i świetnej grze na siatce wspomnianego Muzaja i Jasona Derocco na tablicy widniał wynik 3:9. Trener Andrea Anastasi poprosił o czas, ale nie zmienił on wiele w grze LOTOSu Trefla. Po asie serwisowym Muzaja i błędzie w ataku Schulza strata wynosiła już 7 oczek (7:14). Zbyt wcześnie było skreślać miejscowych. Po ataku Bartosza Gawryszewskiego w polu serwisowym znalazł się Patryk Niemiec i nękał gości swoją kąśliwą zagrywką, a koledzy dopełniali dzieła. Gdańszczanom udało się zbliżyć na dwa punkty (15:17), głównie dobrą grą blokiem i w wyniku błędów rywali. Jastrzębianie w porę jednak się obudzili i nie dali sobie wydrzeć wygranej w tej odsłonie. Skuteczny w końcówce był zwłaszcza Derocco. A seta zamknął Muzaj atakiem po bloku w aut (25:20).

W drugiej partii Mateusz Mika z Schulzem, przy „wsparciu” Olivy szybko wysforowali swój zespół na 3:0. Jastrzębianie od początku mieli problemy z dokładnym przyjęciem, co przekładało się wprost na skuteczność w ataku. Od stanu 8:6 gdy na atak Olivy odpowiedział Schulz siatkarze LOTOSu Trefla systematyczne zaczęli powiększać przewagę. Głównie za sprawą fantastycznie grającego w tym okresie Schulza i w wyniku własnych błędów pomarańczowo-czarnych, w krótkim czasie dystans dzielący obie drużyny przekroczył 10 punktów na korzyść gospodarzy (22:11). Od tej pory przyjezdni wygrali tylko jedną piłkę, a dzieła zniszczenia dopełnili Schulz z Dmytro Pashytskyy’m (25:14).

10-minutowa przerwa lepiej wpłynęła na przyjezdnych. Atak Olivy i dwa kolejne asy serwisowe Muzaja zaskoczyły gdańszczan, którzy oddali gościom kolejny punkt po własnym błędzie (0:4). Przybysze grali spokojnie, kontrolując grę i utrzymując bezpieczny dystans nad miejscowymi. Seria dobrych bloków punktowych podopiecznych Anastasiego zapaliła jednak im „światełko w tunelu”. Udało im się zbliżyć dwukrotnie do zawodników ze Śląska na jedno oczko (13:14, 15:15). Wówczas jednak błąd na zagrywce popełnił Bartosz Pietruczuk, a Oliva dwukrotnie skutecznie zaatakował i jastrzębianie odbudowali przewagę (14:18). W końcówce przyjezdni robili już w zasadzie co chcieli. Na siatce szalał Muzaj, który zaliczył także asa serwisowego, wraz z Kubańczykiem, a partię zakończył as serwisowy wprowadzonego w końcówce Marcina Bachmatiuka (18:25).

Gospodarze bardzo chcieli wygrać czwartego seta i doprowadzić do tie breaka i rozpoczęli od mocnych zagrywek, po których ataki kończyli Wojciech Grzyb z Pietruczukiem. Po chwili dołączył do nich Schulz i przewaga gdańszczan zaczynała się krystalizować (6:3). Po drugiej stronie siatki jednak Derocco nie pozwalał, by była ona zbyt duża i systematycznie nadrabiał straty, dzięki czemu goście trzymali kontakt. Wsparł go Oliva i po chwili na tablicy pojawił się remis 10:10. Środkowa część partii była wyrównana i mimo iż zawodnicy LOTOSu Trefla próbowali odskoczyć, to goście zaraz dusili te próby w zarodku. Taka „przepychanka” trwała do stanu 16:16. Po błędzie Pietruczuka prowadzenie w secie objęli goście i tym razem to żółto-czarni gonili wynik. Rozpoczął się pojedynek Schulz – Muzaj, przy czym atakujący gdańszczan atakował przeważnie sam, natomiast jastrzębianina wspierali skutecznymi zagraniami koledzy z zespołu. Pomimo to rozgrywka między obydwoma zawodnikami zakończyła się remisowo, gdy ponownie zafunkcjonował gdański blok. Na krótko jednak. Tego dnia nie do powstrzymania był Muzaj, który w końcówce zdobył swoje 26 i 27 punkty w tym meczu, kończąc zabawę i dając swojej drużynę wygraną za komplet punktów (26:28). Pomimo to MVP spotkania wybrany został Lukas Kampa, którego rozgrywanie piłki doceniono bardziej, niż dorobek Muzaja. Damian Schulz również samodzielnie zdobył seta (25 punktów).

 

LOTOS Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel Jastrzębie Zdrój 1:3 (20:25, 25:14, 18:25, 26:28)

 

LOTOS Trefl: Masny 2, Mika 10, Gawryszewski 1, Schulz 25, Hebda 2, Pashytskyy 10, Gacek (L), Majcherski (L), Niemiec, Pietruczuk 9, Jakubiszak, Stępień, Grzyb 5.

Trener: Andrea Anastasi.

 

Jastrzębski Węgiel: Kosok 4, Muzaj 27, Hidalgo Oliva 17, Boruch 7, Kampa 1, Derocco 11, Popiwczak (L), Schwarz, Strzeżek 1, Ernastowicz 1, Bachmatiuk 1.

Trener: Mark Lebedew

 

Sędziowie: M. Herbik, T. Janik (Warszawa)

 

MVP meczu: Lukas Kampa (Jastrzębski Węgiel)

 

Widzów: 3700

 

 

z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

{gallery}articles/2017/0305{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *