Do spotkania z trzecią drużyną tabeli ORLEN Ligi najmłodszy zespół w rozgrywkach przystąpił dodatkowo przetrzebiony kontuzjami. Zagrać nie mogły dwie liderki – Magdalena Damaske i Justyna Łukasik, a także Karolina Bednarek i Daria Szczyrba. Nie w pełni zdrowa była także Joanna Grzmocińska i zagrać mogła wyłącznie jako libero. W wyjściowym składzie na tej pozycji pojawiła się Anna Bodasińska, bowiem Klaudia Kulig do meczu zgłoszona została jako zawodniczka z pola, by w razie kontuzji móc wejść za którąś z przyjmujących. W pierwszej szóstce znalazły się Alicja Wójcik oraz Monika Fedusio, która jeszcze rano grała… w ćwierćfinałowym turnieju mistrzostw Polski juniorek.

Pozbawiony swych podstawowych siatkarek młody zespół w pierwszym secie zupełnie nie mógł odnaleźć się na boisku, a przyjezdne cierpliwie udzielały Atomówkom bolesnej lekcji siatkówki. Gdyby tego było mało, w drugiej odsłonie Fedusio zderzyła się pechowo z Karoliną Goliat i wskutek urazu szyi musiała zejść z boiska. Jej miejsce na parkiecie zajęła więc Kulig, która pierwszy raz w swojej dorosłej karierze musiała wyskakiwać do bloku czy atakować.

I choć po dwóch setach wielu kibiców liczyło tylko na łagodny wymiar kary w trzeciej partii, Atomówki pokazały, że przedwczesne skreślanie ich nie jest zbyt roztropne. Fedusio wróciła na parkiet, na rozegraniu Dominika Mras zastąpiła Natalię Gajewską, a po przekątnej z nią zameldowała się Goliat, pełniąca w tym meczu rolę zmienniczki Martyny Łukasik. Po wyrównanym początku trzeciej odsłony Grot Budowlani znów odskoczyli i wydawało się, że mecz zmierza ku końcowi. Przy wyniku 17:22 kibice nie myśleli jednak o wkładaniu kurtek, a wciąż gorąco wspierali młody zespół Atomu Trefla. Sopocianki odpłacili im za tę wiarę, realizując niewiarygodny scenariusz. Przy zagrywkach Mras zbliżyły się na jedno oczko (21:22), a po chwili Kaja Grobelna zdobyła… ostatni punkt dla swojej drużyny w tej partii. Od wyniku 21:23 punktowały już tylko gospodynie. Atak Goliat, blok Wójcik i pomyłki Grobelnej oraz Martyny Grajber pozwoliły Atomówkom dokonać rzeczy pozornie niemożliwej i urwać faworytowi seta.

Rozpędzona sopocka młodzież nie zamierzała jednak poprzestawać tylko na tym. Choć Grot Budowlani wrócili do swojego wyjściowego ustawienia, w czwartym secie na parkiecie bezdyskusyjnie panowały podopieczne Piotra Mateli. Kibice przecierali oczy ze zdumienia, ale to miejscowe od początku prowadziły, spychając łodzianki do defensywy i zmuszając do licznych błędów. Atom Trefl punktów potrzebuje jak powietrza, ale biorąc pod uwagę klasę rywala i listę absencji, w starciu z trzecią drużyną ORLEN Ligi niewielu liczyło na jakąkolwiek zdobycz. Tymczasem ambitnym sopociankom udało się doprowadzić do tie-breaka i dzięki temu dopisać do ligowego dorobku bezcenne oczko.

W piątym secie doświadczenie faworytek wzięło górę i dwa punkty pojechały do Łodzi. Punkt wywalczony przez heroicznie walczący zespół Atomu Trefla pokazał, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i w ostatnich kolejkach sezonu zasadniczego liczyć się z nim będą musieli wszyscy rywale.  

 

Galeria zdjęć z meczu, Foto: orlenliga.pl, 058sport.pl

 

ORLEN Liga, 22 kolejka:

Atom Trefl Sopot – Grot Budowlani Łódź 2:3 (7:25, 18:25, 25:23, 25:17, 8:15)

 

Atom Trefl Sopot: Fedusio 6, Wójcik 5, M. Łukasik, Mielczarek 4, Skorupa 2, Gajewska 1, Bodasińska (L), Grzmocińska (L), Goliat 13, Mras 1, Kulig.

Trener: Piotr Matela.

 

Grot Budowlani Łódź: Vincourova 3, Grajber 4, Pycia 1, Grobelna 21, Twardowska 12, Polańska 6, Maj-Erwardt (L), Pelc 3, Strózik 5, Tobiasz 1, Beier 1.

Trener: Błażej Krzyształowicz.

 

Sędziowie: M. Niewiarowska, M. Herbik,

 

MVP meczu: Kaja Grobelna (Grot Budowlani)

 

Widzów: 650

 

 

——————————————-

Źródło i foto: www.orlenliga.pl

Tekst: Michał Rudnicki

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *