W pierwszym meczu, inaugurującym obecny sezon ORLEN Ligi drużyna z Bielska-Białej pokonała Atomówki 3:1. Sopocianki bliskie były w tym spotkaniu wygranej nawet za trzy punkty, ale ostatecznie spaliły se w końcówkach stów i wróciły nad morze bez punktów. Mecz w hali 100-lecia miał być rewanżem za tamtą pechową porażkę. 

Rozpoczęły od prowadzenia 3:0 bielszczanki. Chwilę później było już jednak 4:4, Atom Trefl nie potrafił jednak objąć w tym secie prowadzenia, a BKS po dobrych atakach Sony Mikyskovej i kilku błędach własnych miejscowych, odjechał na pięć punktów (16:11). Atomówki goniły, zbliżały się nawet ja jedno oczko, ale po chwili przyjezdne odzyskiwały przewagę. Przy stanie 18:20 pomyliła się polu serwisowym Justyna Łukasik i bielszczanki zdobyły pięć kolejnych punktów kończąc wynikiem 18:25. 

Do połowy partii drugiej gra była dość wyrównana. Zawodniczki Atomu Trefla prowadziły 3:1, by po chwili oddać rywalkom cztery punkty po własnych błędach. Szybko się jednak zreflektowały i od stanu 6:6 to zawodniczki gości goniły wynik. Od stanu 14:13 zawodniczki Piotra Mateli zdobyły cztery kolejne punkty, nie bez „pomocy” rywalek i do końca już kontrolowały grę, dowożąc zwycięstwo w tej części meczu 25:20. Do szatni wysłała siatkarki obu ekip Magdalena Damaske skutecznym atakiem. 

W trzeciej odsłonie, podobnie jak w pierwszej, znów strona dominującą były zawodniczki z Bielska-Białej. Systematycznie zdobywały przewagę, głównie dzięki skutecznej zagrywce i skutecznym atakom Mikyskovej i Joanny Staniuchy-Szczurek. Trener Matela próbował różnych rozwiązań w ustawieniu, ale dopiero powrót na parkiet Karoliny Goliat, która rozpoczynała w pierwszej szóstce, ale została zmieniona przez Martynę Łukasik, odmienił oblicze sopockiego zespołu. To właśnie Belgijka doprowadziła do remisu 19:19, po którym kontrolę nad grą przejęły gospodynie. W końcowych sekwencjach tej partii zaliczyła jeszcze asa serwisowego, a dzieła dokończyły jej koleżanki, Beata Mielczarek i Damaske (25:21). 

Rozpędzone sopocianki z animuszem rozpoczęły kolejną partię, mając nadzieję, że będzie to już ostatnia w tym spotkaniu. Początkowo wszystko układało się znakomicie, pomimo iż w zespole gości Ericę Handley zastąpiła na rozegraniu Magdalena Gryka. Bielszczanki szybko doszły rywalki na 3:3, a po chwili objęły trzypunktowe prowadzenie. Miejscowe nie odpuszczały i ambitnie goniły rywalki. Wyrównały stan na 9:9, a po chwili asem serwisowym błysnęła Goliat i prowadzenie wróciło do gospodyń. Po serii trzech punktowych bloków atomówki prowadziły już 19:16 i były na prostej drodze, by sięgnąć po trzy punkty. Niestety, od tego momentu coś się w sopockiej maszynie zacięło i siatkarkom znad morza nie udało się wygrać do końca tej partii żadnej piłki. Skuteczny blok Aleksandry Trojan sprawił, że rozstrzygnie tie break. 

Przed rozpoczęciem decydującej rozgrywki spiker zawodów przypomniał, że sopocianki dotąd nie przegrały jeszcze żadnego tie breka. Wypowiedział te słowa w złą godzinę. Początek seta należał wprawdzie do zespołu sopockiego, który prowadził nawet 7:5 po asie serwisowym Małgorzaty Skorupy. Czas wzięty przez Tore Aleksandersena zaowocował jednak piorunującymi atakami Emilii Muchy i dwoma punktowymi blokami. Bielszczanki, niesione dopingiem grupy swoich fanów, na półmetku prowadziły 8:7, by po zmianie stron swoją przewagę podnieść na 10:7. Na siatce szalała Mucha, która w końcówce wykonała jeszcze trzy ataki punktowe, aż w końcu zakończyła seta i mecz asem serwisowym. Był to jej 26 punkt w tym spotkaniu i zasłużenie otrzymała statuetkę MVP. 

Dzięki temu zwycięstwu bielski zespół dźwignął się z ostatniego miejsca w tabeli, do którego niestety coraz bliżej jest atomówkom. W niedzielę czeka je piekielnie trudny sprawdzian ze znakomicie spisującymi się Grot Budowlanymi Łódź.

 

Atom Trefl Sopot – BKS Profi Credit Bielsko-Biała 2:3 (18:25, 25:20, 25:21, 20:25, 10:15)

 

Atom Trefl: Mielczarek 15, J. Łukasik 14, Gajewska 7, Damaske 19, Skorupa 8, Goliat 5, Kulig (L), Bodasińska (L), M. Łukasik 8, Mras.

Trener: Piotr Matela.

 

BKS Profi Credit: Staniucha-Szczurek 16, Pencova 10, Handley 1, Mucha 26, Trojan 6, Mikyskova 19, Wojtowicz (L), Skrzypkowska 2, Gryka 1.

Trener: Tore Aleksandersen.

 

Sędziowie: M. Walerzak, M. Włodarczyk.

 

MVP meczu: Emilia Mucha (BKS Profi Credit)

 

Widzów: 200  

 

 

 

Z hali 100-lecia Sopotu: Ziemowit BUJKO,

foto: autor

{gallery}articles/2017/0222{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *