20 kwietnia 2013 roku piłkarki Vistalu Gdynia, wówczas mistrzynie Polski przegrały u siebie z wicemistrzyniami Metraco Zagłębiem Lubin 15:20. Był to mecz, określany jako starcie dwóch silnych defensyw. W meczu przeciwko Enerdze AZS Vistal raził raczej nieporadnością pod bramą rywalek.

Pierwsza połowa była dość wyrównana i nic nie zapowiadało tragedii, jaka nastąpiła po przerwie. Przeciwnie po okresie gonienia wyniku przez gdynianki, po serii trzech bramek zakończonej przez Patricię Matieli to one uzyskały dwubramkowe prowadzenie i wydawało się, że weszły na właściwe tory i kwestią czasu są kolejne bramki. Kolejne bramki padły, ale dla przyjezdnych. Ostatnie cztery minuty zdecydowanie należały do piłkarek AZS-u. Marcelina Budnicka, Hanna Sądej i Valentina Nestsiaruk zdobyły trzy bramki, które dały ich drużynie prowadzenie przed zejściem do szatni.

Kolejne ostrzeżenie zawodniczki Pawła Tetelewskiego otrzymały tuż po powrocie na parkiet. Na gola Sądej odpowiedziała jednak jeszcze Magdalena Stanulewicz, a na trafienie Nestsiaruk, karnego wykorzystała Katarzyna Janiszewska. Za chwile jednak nastąpił kwadrans, który wstrząsnął Vistalem. Gospodynie rzuciły zaledwie dwie bramki tracąc aż osiem!!! Nieszczęście vistalek zaczęło się gdy przy stanie 10:11, grając w podwójnej przewadze przejęły piłkę i nie wykorzystały szansy rzutu do pustej bramki. Zaraz potem kary się pokończyły, rywalki zdobyły kolejną bramkę, dającą im znów dwubramkową przewagę. To był przełomowy moment tego meczu. Po chwili Joanna Kozłowska otrzymała czerwoną kartkę za trzecie wykluczenie i koszalinianki zdobyły dalsze bramki. Nie pomogła nawet obrona rzutu karnego przez Małgorzatę Gapską. Vistal nie potrafił odpowiedzieć na grad goli rywalek, zawodniczki gdyńskie albo obijały poprzeczkę i słupki, albo gubiły piłkę pod polem bramkowym zespołu gości. W 53 minucie siły się wyrównały, bo za brutalny faul na Stanulewicz usunięta z boiska została Monika Michałów. Dwa karne wykorzystała Janiszewska, gola dołożyła też Matieli, ale to było wszystko, na co stać było tego dnia miejscowe. Koszalinianki odpowiedziały serią trzech trafień w trzy minuty i było po meczu. Na otarcie łez trafiła jeszcze w ostatniej minucie Kinga Gutkowska.

Po meczu kapitan gdynianek Małgorzata Gapska oświadczyła, że zespół rozłożyła grypa. Dwie zawodniczki wystąpiły w meczu na własną prośbę, z podwyższoną temperaturą. Dużym osłabieniem była też kontuzja w pierwszej połowie Brazylijki Vittorii Macedo, sfaulowanej przez rywalki.

Energa AZS Koszalin w poprzedniej kolejce wysoko 25:17 pokonała Pogoń Balticę Szczecin. Dziś koszalinianki zdobyły kolejny skalp, zgłaszając aspiracje do wyższego, niż siódme miejsca w tabeli.

Piłkarki Vistalu muszą teraz jak najszybciej się zresetować, bo następny rywal EKS Start Elbląg jest równie groźny i na fali wznoszącej.

 

Vistal Gdynia – Energa AZS Koszalin 16:22 (8:9)

 

Vistal: Gapska, Kordowiecka – Szarawaga 4, Matieli 3, Kobylińska 3, Janiszewska 3, Stanulewicz 1, Gutkowska 1, Kozłowska 1, Urbaniak, Lalewicz, Uścinowicz, Macedo.

Karne: 7/5

Kary: 10 min.

Czerwona kartka: Joanna Kozłowska 46′ (z gradacji kar)

Trener: Paweł Tetelewski

 

Energa AZS: Kowalczyk, Wiercioch – Sądej 6, Nestsiaruk 6, Michałów 4, Roszak 3, Budnicka 1, Tracz 1, Błaszczyk 1, Stasiak, Chmiel, Kaczanowska, Izak.

Karne: 3/2

Kary: 16 min.

Czerwona kartka: Monika Michałów 53′ (za faul)

Trener: Anita Unijat

 

Sędziowie: M. Baranowski (Warszawa), B. Lemanowicz (Łąck)

 

Widzów: 300

 

 

Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

{gallery}articles/2017/0204V{/gallery}

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *