Morale ZAKSy zdecydowanie podniosło niedawne zwycięstwo w Moskwie nad Dynamem w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Zapowiadały się więc wielkie emocje w zaległym meczu 18. kolejki PLUS ligi, tym bardziej, że jesienią w Gdańsku górą byli kędzierzynianie.

Pierwszy set pokazał, że obydwie drużyny doskonale czują się na boisku. Było dużo twardej walki, a na siatce brylowali środkowi obydwu ekip, którzy w sumie otrzymali aż 17 piłek. Swój kunszt pokazali tym samym Benjamin Toniutti i Michał Masny. Do stanu 20:20 oba zespoły szły „łeb w łeb”, ale potem emocje się skończyły. Sam Deroo i Dawid Konarski swoimi atakami zrobili przewagę, a dzieło zakończył Belg (25:22).

W drugiej partii, przy zagrywce Mateusza Bieńka gospodarze odskoczyli na 8:1. Trener Andrea Anastasi poprosił o czas i w żołnierskich słowach wezwał swoich podopiecznych do większej koncentracji. Pomogło przez chwilę, bo gospodarze popełnili serię błędów, ale po chwili błędy przeszły na drugą stronę siatki, ZAKSA wskoczyła na swój najwyższy poziom i zdemolowała rywali do 15. Partię zakończył dwoma asami serwisowymi Konarski (25:15).

Niewiele siatkarskich wrażeń było także w trzeciej odsłonie, w której miejscowi zagrali prawdziwy koncert. Od stanu 9:7 przewaga ZAKSy stawała się miażdżąca. Gospodarze demolowali rywali zagrywką. W tej partii posłali im aż cztery asy. Niewiele zmieniło wejście na parkiet powracającego po kontuzji do gry Mateusza Miki, który zmienił Miłosza Hebdę. Mecz zamknął atakiem Deroo (25:16). MVP spotkania wybrano Łukasza Wiśniewskiego.

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – LOTOS Trefl Gdańsk 3:0 (25:22, 25:15, 25:16)

 

ZAKSA: Tillie 3, Bieniek 10, Tonutti 5, Deroo 15, Wiśniewski 11, Konarski 14, Zatorski (L), Czarnowski.

Trener: Ferdinando De Giorgi.

 

LOTOS Trefl: Pietruczuk 8, Pashytskyy 5, Schulz 11, Hebda 5, Gawryszewski 10, Masny, Gacek (L), Niemiec, Stępień, Mika.

Trener: Andrea Anastasi.

 

Sędziowie: S. Pindral, J. Litwin

 

MVP meczu: Łukasz Wiśniewski (ZAKSA)

 

Widzów: 2250

 

 

—————————————-

Źródło  foto: www.plusliga.pl 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.