Sensacja w Bydgoszczy!

Bykkorpas

styczeń 22, 2017

Pojedynek lepiej rozpoczęły zawodniczki znad morza. Swoją agresywną zagrywką nie pozwalały gospodyniom na dokładne przyjęcie, przez co ich skuteczność na siatce była kiepska. Mocnymi atakami z lewego skrzydła straszyła zaś Beata Mielczarek i przewaga przyjezdnych była dość wysoka (2:8). Pałacanki powoli wchodziły w swój rytm, zapunktowały w ofensywie Magda Jagodzińska, Natalia Misiuna i Ewelina Krzywicka, wobec czego strata do Atomu nieco zmalała (8:13). Ponowne problemy w przyjęciu spowodowały jednak, że gospodynie nie mogły rozwinąć skrzydeł, co było wodą na młyn dla Atomówek (9:17). Podopieczne Adama Grabowskiego próbowały nawiązać walkę, w trójbloku popracowała Marlena Pleśnierowicz, oczko zbiciem z obiegnięcia zdobyła Misiuna, ale po stronie Atomu nie do zatrzymania była Justyna Łukasik (15:23). Dokończenie tego seta było dla sopocianek formalnością, a decydujący cios zadała Magdalena Damaske (16:25).

Pierwsze trzy punkty w drugiej partii zdobyły gospodynie, ale seria błędów szybko je tego prowadzenia pozbawiła – zachwiane przyjęcia, zepsute zagrywki i błyskawicznie wynik się wyrównał (4:4). Po chwili jednak Pałacanki znowu były na fali wznoszącej. Mocnymi zbiciami popisała się Krzywicka, w polu serwisowym dobrą dyspozycję zaprezentowała Jagodzińska i trener przyjezdnych poprosił o pierwszą przerwę (9:5). W drużynie gospodyń nadal mocno szwankowało przyjęcie, ale nawet na wysokich piłkach skuteczność utrzymywały Krzywicka i Maternia (11:7). Po sprytnej kiwce Pleśnierowicz było nawet 13:7, ale kiedy potem w pole zagrywki udała się Damaske, humory kibiców zgromadzonych w hali Łuczniczka nieco się pogorszyły – trzykrotnie jej serwisu Pałacanki nie były w stanie przyjąć i prowadzenie bydgoszczanek zmniejszyło się do dwóch oczek (14:12). Przykład z koleżanki wzięła Martyna Łukasik i kiedy w kontrze z szóstej strefy zapunktowała Damaske, na tablicy świetlnej pojawił się wynik remisowy (16:16). Kryzys w bydgoskim zespole trwał, niewiele pomogła podwójna zmiana, bo autowy atak Darii Dąbrowskiej z prawego skrzydła przyniósł kolejny punkt Atomówkom i o czas poprosił trener Grabowski (19:21). Dobrze podziałał on na zawodniczki Pałacu, po powrocie na boisko asa serwisowego zanotowała Pleśnierowicz, po czym oczko blokiem dołożyła Maternia. W tym momencie to Pałacanki były krok przed rywalkami (23:21). To jednak nie był koniec emocji w tej odsłonie. Wystarczyło jedno niecelne zbicie siatkarki miejscowych, by Atom Trefl wyrównał. Sytuację gospodyń uratowała Jagodzińska, która dwoma odważnymi atakami z lewego skrzydła rozstrzygnęła losy tego seta (25:23).

Otwarcie trzeciej partii należało bydgoszczanek, dwa asy serwisowe Materni pozwoliły im objąć trzypunktowe prowadzenie (4:1). Błyskawicznie jednak do remisu doprowadziły przyjezdne, pomogła im w tym dobra dyspozycja starszej Łukasikówny (5:5). Po nieudanych akcjach w ofensywie ekipy gospodyń sopocianki osiągnęły dwupunktową przewagę, którą utrzymywały przez dłuższy czas (8:10, 10:12, 11:13). Prowadzenie Atomówek wzrosło, kiedy inicjatywę w ataku przejęły siostry Łukasik, a agresywną zagrywką raz po raz popisywała się Mielczarek (13:17). Kiedy kolejny skuteczny atak zanotowała na swoim koncie Damaske, a błąd przełożenia rąk popełniła Paulina Bałdyga, wydawało się, że sopocianki są na najlepszej drodze do spokojnego zwycięstwa w tym secie (16:21). Wtedy jednak siatkarki prowadzone przez Grabowskiego ruszyły do odrabiania strat. Punkt zagrywką zdobyła Pleśnierowicz, efektowny blok zaliczyła Małgorzata Śmieszek. Potem dobrą serią popisała się Jagodzińska i… na tablicy pojawił się remis 21:21! W końcówce emocji było co nie miara, najpierw dwie piłki setowe miała drużyna gości (22:24), ale blok i kiwka Śmieszek pozwoliły doprowadzić do remisu 24:24. Potem gospodynie obroniły jeszcze trzy setbole, ale w kolejnej długiej i pełnej obron wymianie więcej zimnej krwi zachowały podopieczne Piotra Mateli, które po ataku Damaske mogły się cieszyć z wygranej partii (26:28) i zdobycia przynajmniej punktu.

Wyraźnie podrażnione takim obrotem spraw bydgoszczanki zaczęły czwartą odsłonę z wysokiego „C”. Punkty w ataku zdobywały Maternia i Jagodzińska, a kiedy dwukrotnie dobrze zafunkcjonował potrójny blok, Pałac objął sześciopunktowe prowadzenie (7:1). Niedługo się jednak nim cieszył, bo sopocianki szybko odrabiały dystans, dzięki Justynie Łukasik (7:5). Podopieczne trenera Grabowskiego utrzymywały jednak wciąż dwa-trzy oczka przewagi. O przerwę poprosił Matela (14:10) i… jego zawodniczki wróciły na boisko odmienione. Serwisem punktowała Damaske i wkrótce kibice oglądający ten mecz ponownie byli świadkami remisu (14:14). Kilka minut później Pałacanki nie przyjęły zagrań Mielczarek (17:19). Gra miejscowej drużyny załamała się, w jej poczynania wkradło się coraz więcej nerwowości, a sopocianki złapały wiatr w żagle (17:22). W końcówce utrzymały tę przewagę i zwyciężyły (21:25). Zdobywając w Bydgoszczy trzy punkty Atomówki całkowicie zrehabilitowały się za porażkę poniesioną z bydgoską ekipą na własnym parkiecie w pierwszej rundzie rozgrywek.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: www.orlenliga.pl, Dariusz Stoński

 

KS Pałac Bydgoszcz – Atom Trefl Sopot 1:3 (16:25, 25:23, 26:28, 21:25)

 

KS Pałac Bydgoszcz: Pleśnierowicz 6, Maternia 13, Śmieszek 13, Jagodzińska 18, Krzywicka 10, Misiuna 6, Krawulska (L), Nowakowska (L), Kuligowska 3, Fojucik, Bałdyga, Dąbrowska, Ziółkowska.

Trener: Adam Grabowski

 

Atom Trefl Sopot: Gajewska 1, Damaske 22, Skorupa 7, Goliat 9, Mielczarek 14, J. Łukasik 11, Kulig (L), M. Łukasik 7, Bednarek.

Trener: Piotr Matela

 

Sędziowie: M. Twardowski, A. Banaś

 

Widzów: 650

 

 

—————————————-

Źródło: www.kspalac.bydgoszcz.pl

Foto: www.orlenliga.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *