W minioną sobotę w hali gier GCS zagościł zespół meble Wójcik z Elbląga, który w tabeli PGNiG Superligi grupy granatowej zajmuje ostatnią, siódmą pozycję. Kibiców w Gdyni czekały więc olbrzymie emocje. Smaczku dodawał fakt, że w obu zespołach znajdowali się zawodnicy, którzy wcześniej grali dla rywala. 

Od pierwszych minut zawodnicy Spójni pokazali, że mogą powalczyć z zespołem z wyższej ligi. Gdy bramkę zdobył Bogdan Oliferchuk, na tablicy wyników widniał rezultat 5:3. Przyjezdnym udało się jednak dość szybko uzyskać remis, a na prowadzenie wyszli po trafieniu Grzegorza Dorsza, który pierwsze kroki stawiał właśnie w Gdyni. Do przerwy trwała walka bramka za bramkę. Gdynianom na moment udało się wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale zawodnicy prowadzenie przez byłego asystenta trenera polskiej kadry narodowej Michaela Bieglera, Jacka Będzikowskiego szybko odrobili dystans. W ostatniej minucie przed przerwą udało się jednak gdynianom przeprowadzić skuteczną kontrę, którą zakończył Paweł Ćwikliński i to zawodnicy Marcina Markuszewskiego schodzili do szatni prowadząc 14:13. 

Pierwsze dziesięć minut po zmianie stron goście wygrali 5:1 i był to okres, który zadecydował o końcowym wyniku tej batalii. Mimo, iż Spójnia nie złożyła broni, to zawodnicy z Elbląga kontrolowali już całkowicie przebieg meczu. Nawet gdy gdynianom udało się zniwelować stratę do jednego trafienia, zawodnicy z Superligi szybko przywracali status quo. Końcówka była bardzo dramatyczna, bo w 59 minucie po bramce Rafała Rychlewskiego strata Spójni była minimalna i jedno trafienie dałoby dogrywkę. Natychmiast jednak Jakub Olszewski i Bartosz Janiszewski z zimną krwią ustalili końcowy rezultat meczu.

Gdynianom w najważniejszych momentach zabrakło doświadczenia i rutyny. Zbyt wielu okazji nie wykorzystali, czego rywal im nie wybaczył. To elblążanie lepiej rozegrali końcówkę i zasłużenie wygrali 27:24. W kolejnym spotkaniu Pucharu Polski przed własną publicznością podejmą Azoty Puławy.

 

Spójnia Gdynia – Meble Wójcik Elbląg 24:27 (14:13)

 

Spójnia Gdynia: Zimakowski, Głębocki – Ćwkliński 6, Cichocki 1, Lisiewicz 2, Oliferchuk 2, Kamyszek 2, Matuszak 3, Ringwelski, Brukwicki, Rychlewski 5, K. Pedryc 2, P. Pedryc 1, M. Marszałek.

Karne: 5/4

Kary: 8 min.

Trener: Marcin Markuszewski.

 

Meble Wójcik Elbląg: Dudek – Ram, Dorsz 1, Janiszewski 2, Nowakowski 6, Olszewski 4, Adamczak 8, Malandy 1, Moryń 3, Żółtak, Kupiec 2.

Karne: 4/4

Kary: 0

Trener: Jacek Będzikowski.

 

Sędziowie: R. Orzech, M. Orzech (Brodnica)

 

Widzów: 50

 

 

Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

{gallery}articles/2017/0121S{/gallery}

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *