Mecz tych drużyn w pierwszej rundzie, w Lubinie, wygrały gdynianki. Od tego czasu jednak w zespole Zagłębia zaszły duże zmiany. Drużynę wzmocniły m.in. Małgorzata Mączka i Małgorzata Buklarewicz, które jeszcze w poprzednim sezonie reprezentowały KPR Jelenia Góra. Do pełni formy po kontuzji powróciła także Karolina Semeniuk.

Mecz rozpoczął się od znakomitej gry gospodyń w obronie. Fantastycznie broniła Małgorzata Gapska, która do 10 minuty nie pozwoliła wrzucić sobie żadnej piłki. Tymczasem vistalki punktowały i po rzucie karnym Moniki Kobylińskiej prowadziły już 5:0.

Bożena Karkut w tej sytuacji poprosiła o czas i lubinianki powoli zaczęły odrabiać straty. Zabójczo skuteczna stała się Juliana Malta, która w dziesięć minut zdobyła 5 bramek, natomiast Vistal nagle przestał trafiać. Gdynianki obijały poprzeczkę, jakby uczestniczyły w zawodach turbokozaka. W 26 minucie, po kontrze przyjezdnych i trafieniu Agnieszki Jochymek z przewagi miejscowych nie pozostało już nic. Tuż przed przerwą trafiły jeszcze po razie Brazylijki, Patricia Matieli dla Vistalu i Malta dla gości i po 30 minutach wynik był nierozstrzygnięty, co zapowiadało duże emocje po przerwie.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia miejscowych, które dość szybko uzyskały cztery trafienia. Na kwadrans przed końcem Vistal po dwóch kolejnych bramkach Joanny Szarawagi prowadził już pięcioma golami i nic nie wskazywało, że końcówka spotkania będzie dramatyczna. Na boisku pojawiła się po raz pierwszy w barwach Vistalu Kinga Lalewicz, która co prawda trafiła do Gdyni z Gdańska, ale jeszcze rok temu z okładem reprezentowała lubiński klub.

W 46 minucie gdynianki zdobyły dwie bramki osiągając sześć goli przewagi. To był przełomowy moment tego spotkania. Miedziowe od tej chwili zaczynały bowiem odrabiać dystans. Pomiędzy 50, 55 minutą zaliczyły serię 5:0 i po rzucie Mączki doprowadziły do wyrównania. Niemal natychmiast odpowiedziała z siedmiu metrów Kobylińska i zawodniczki Pawła Tetelewskiego odzyskały prowadzenie. Przyjezdne nie dawały jednak za wygraną i uparcie dążyły do wyrównania. Na przeszkodzie stała jednak skuteczna obrona Vistalu. W ostatniej minucie skuteczną akcję przeprowadziła niezawodna dziś Kobylińska i Zagłębiu zabrakło już czasu na skuteczną odpowiedź.

Mecz był bardzo ostry, momentami nawet brutalny. W pierwszej połowie z rozbitym nosem zejść z boiska zmuszona była Kaja Załęczna. Jednak zdecydowanie częściej faulowały lubinianki, które łącznie zaliczyły 18 karnych minut. Gdynianki tylko dwie.

 

Vistal Gdynia – Metraco Zagłębie Lubin 23:21 (10:10)

 

Vistal Gdynia: Gapska, Kordowiecka – Kobylińska 8, Matieli 4, Stanulewicz 4, Szarawaga 3, Kozłowska 2, Janiszewska 1, Urbaniak, Dorsz, Lalewicz, Borysławska, Macedo.

Kary: 2 min.

Karne: 5/5

Trener: Paweł Tetelewski

 

Metraco Zagłębie Lubin: Maliczkiewicz, Wąż – Malta 8, Mączka 4, Buklarewicz 2, Jochymek 2, Semeniuk 1, Grzyb 1, Maric 1, Belmas, Ważna 1, Załęczna, Trawczyńska, Wiertelak, Milojevic.

Kary: 18 min.

Karne: 5/5

Trener: Bożena Karkut

 

Sędziowie: M. Baranowski, B. Lemanowicz.

 

Widzów: 2000

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *