W decydującym spotkaniu ani jedni, ani drudzy nie stracili gola. Jedyny bezbramkowy mecz całego turnieju – finał, musiały zatem rozstrzygnąć rzuty karne.

Młodzi piłkarze Arki grali, jak typowa drużyna turniejowa. Od początku szło im ciężko, ale w każdym z meczów grupowych to oni strzelali zawsze tę jedną bramkę więcej, niż przeciwnik. Najpierw uporali się 2:1 z Gwardią Koszalin, która przyjechała na turniej w miejsce awizowanej wcześniej Chojniczanki Chojnice. Następnie w zapowiadanych przez nas derbach trójmiasta pokonali 3:2 Lechię Gdańsk. Postawili tym samym gospodarza turnieju „pod ścianą”, gdyż dopingowani przez publiczność ERGO Areny biało-zieloni wcześniej ulegli Bykom Słupsk i do ostatniego meczu grupowego przystępowali z zerowym kontem. Dla Arkowców spotkanie z Bykami było zaś meczem o pierwsze miejsce w grupie. Wygrali je również 3:2, chociaż słupszczanie prowadzili. Lechia, co było dużą niespodzianką, mimo pokonania Gwardii Koszalin 2:1 okazała się najgorszą z drużyn, które zajęły trzecie miejsca w swoich grupach i pożegnała się z turniejem. Jeszcze gorszy los spotkał w fazie grupowej drużynę firmowaną przez głównego sponsora imprezy – Drutex-Bytovię. Młodzi zawodnicy z Bytowa przegrali dwa pierwsze mecze z AS Pomorze i z Kotwicą Kołobrzeg po 5:0, a w ostatnim grupowym spotkaniu zostali znokautowani przez szczecińską Pogoń aż 9:0!!! To właśnie zawodnicy ze stolicy województwa zachodniopomorskiego, występujący w barwach blaugrana (jak Barcelona) byli postrzegani po fazie grupowej obok gdynian i piłkarzy Śląska Wrocław, jako główni pretendenci do wygrania całego turnieju.

W pierwszym ćwierćfinale rywalem żółto-niebieskich byli zawodnicy Stomilu Olsztyn. Awansowali oni do rundy pucharowej lepszym o jednego gola bilansem bramkowym, kosztem gdańskiej Lechii. Młodym arkowcom też sprawili nie lada kłopot. Faworyci szybko zdobyli prowadzenie i wydawało się, że kolejne bramki są kwestią czasu. Olsztynianie jednak dobrze się bronili, przy tym mieli też trochę szczęścia, że piłka stale omijała ich bramkę. W końcówce spotkania sędziowie podyktowali rzut wolny dla zawodników Stomilu, który przyniósł im wyrównanie. A zatem po raz pierwszy w tych zawodach mały rozstrzygnąć rzuty karne. Rozpoczynali olsztynianie. Ich reprezentant trafił, Arka odpowiedziała tym samym. W drugiej kolejce strzał zawodnika z Mazur wylądował na poprzeczce, a piłkarz Arki umieścił piłkę tuż przy słupku. Kolejne uderzenie piłkarza Stomilu w fantastyczny sposób obronił golkiper Arki Adam Idziaszek i po chwili utonął w ramionach kolegów. 2:1 dla Arki i awans do półfinału, gdzie rywalem miał być zwycięzca potyczki Kotwicy Kołobrzeg z Bykami Słupsk. Faworyzowane Byki przegrały 2:3, co uchodziło za niespodziankę, biorąc pod uwagę ich postawę w meczach grupowych. W dwóch pozostałych meczach ćwierćfinałowych doszło również do niespodzianek. Pogoń Szczecin uległa Jagiellonii Białystok aż 0:4 (chyba młodzi szczecinianie wystrzelali się w poprzednim spotkaniu, gdy zaaplikowali dziewięć bramek Drutex-Bytovii). Kroczący zaś wcześniej od zwycięstwa od zwycięstwa Śląsk Wrocław dał się pokonać 1:0 Akademii Sportowej Pomorze. Chłopcy z Gdańska, pod nieobecność faworyzowanej Lechii, przyjęli na siebie honory gospodarzy i trzeba przyznać, sprostali temu wyzwaniu. W półfinale również 1:0 wygrali z Jagiellonią i uzyskali promocję do decydującej batalii. Tam dołączyli do nich młodzi Arkowcy, którzy 3:1, pewnie pokonali Kotwicę Kołobrzeg. Kołobrzeżanie postawili się w meczu o trzecie miejsce faworyzowanej Jagiellonii i po remisie 1:1 przegrali brązowe medale w rzutach karnych.

Tak więc oba najważniejsze mecze gdańskich zawodów rozstrzygały się w rzutach karnych, co świadczy o wyjątkowo wyrównanym poziomie imprezy. Finał, o czym już wspomnieliśmy, był jedynym spotkaniem turnieju, w którym nie padła żadna bramka z gry. Rzuty karne rozpoczęli tym razem gdynianie od celnego strzału swojego turbokozaka, czyli Dominika Cichego. Odpowiedź młodego gdańszczanina wylądowała na poprzeczce. W drugiej kolejce losy się jednak odwróciły strzał Arkowca wybronił bramkarz AS Pomorze, a z kolei jego kolega trafił i gra zaczynała się od nowa. Zawodnik Arki posłał piłkę precyzyjnie tuż przy słupku i o wszystkim miał zadecydować zawodnik z numerem 14 na plecach. Numer kojarzący się jednoznacznie z Johanem Cruyffem. I znów w roli głównej wystąpił Idziaszek, który kapitalnie obronił uderzenie gdańszczanina, by za chwilę zniknąć w objęciach swoich kolegów.

Jeszcze tylko wspólnie odtańczony taniec radości i wreszcie ceremonia dekoracji. W jej trakcie jeszcze dwa trofea oprócz głównego dostały się w ręce zawodników Arki. Puchar fair play otrzymał Martin Małkowski, a nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju, ku nie tylko własnemu zaskoczeniu, odebrał Euzebiusz Belka.

W trakcie turnieju odbył się także mini konkurs „Turbokozak” prowadzony przez dziennikarza „Canal plus” Bartosza Ignacika. Brało w nim udział po jednym przedstawicielu każdej z uczestniczących w turnieju drużyn. Arkę reprezentował wspomniany wyżej Dominik Cichy. W konkursie trzeba było trzykrotnie z linii pola karnego obić poprzeczkę, trzykrotnie trafić do bramki z połowy boiska, tak, by piłka nie dotknęła ziemi przed przekroczeniem linii bramkowej oraz po wykonaniu 10 obrotów w jedną stronę dookoła stojącej piłki, dobiec do futbolówki stojącej na punkcie karnym i wbić ją do bramki.

Dług czas liderem klasyfikacji był młody gdynianin, który co prawda nie trafił w poprzeczkę, ale za to jako jedyny trzykrotnie wrzucił piłkę do bramki z połowy boiska i wyszedł obronna ręką z próby ostatniej. Niestety, jako ostatni zadanie wykonywał Hubert Goebel z Byków Słupsk. Trafił w poprzeczkę dwukrotnie, dwa razy także celnie posłał do bramki piłkę z połowy boiska. Skuteczne wykonanie „zakręconej” próby dało mu pierwszą lokatę, czym zepchnął zawodnika Arki na drugie miejsce.

Sporo zamieszania wywołał piłkarz Lechii Gdańsk Alan Wiśniewski. Podczas próby „poprzeczkowej” nie trafił ani razu. Kiedy jednak z połowy boiska dwukrotnie obił poprzeczkę bramki, prowadzący zapowiedział, że jeśli uczyni to po raz trzeci – to on wykona 10 pompek. Alan podszedł do piłki i jak gdyby nigdy nic… trafił w poprzeczkę, czym wzbudził ogromny entuzjazm kibiców i zmusił prowadzącego do „pompowania”. Została mu jeszcze próba „zakręcona”. Redaktor Ignacik zapowiedział oczywiście żartem, że jeśli tym razem Alan trafi w poprzeczkę, to on zrobi 20 pompek i… po chwili pompował, ku uciesze zgromadzonej w hali ERGO Arena gawiedzi, bo Alan, jako jedyny uczestnik konkursu „Turbokozaka” podczas próby „zakręconej” trafił w… poprzeczkę.

Piłkarze Arki Gdynia zdominowali tegoroczny turniej Amber Cup, o czym świadczą wyniki i nagrody. Drużyna kierowana przez Przemysława Wiszniewskiego, którego wspierał kierownik Bartosz Zaryczański w całym turnieju nie przegrała spotkania, a w grupie pokonała m.in. gospodarza i głównego faworyta imprezy Lechię Gdańsk 3:2! Warto dodać, że młodzi piłkarze wygrali dwukrotnie serię rzutów karnych, co świadczy o dużej odporności i zimnej krwi! Na trybunach popisy młodych arkowców podziwiał i gorąco im kibicował m.in. Antoni Łukasiewicz, piłkarz Arki, którego syn Alexander występował w zwycięskim zespole. Dzielnie wspierała go w tym dziele małżonka.

Z powodu złych warunków atmosferycznych na lotnisku w Gdańsku nie lądowały samoloty, zatem nie dotarł na turniej jego patron, Kamil Grosicki. Pojawił się natomiast inny z awizowanych reprezentantów Polski Kamil Wilczek, który gorącym dopingiem wspierał młodych adeptów piłki, a na zakończenie wziął udział w ceremonii wręczania nagród. Nie zabrakło również celebrytów, m.in. Agnieszki Kaczorowskiej, znanej z serialu „Klan” oraz Bilguuna Ariunbaatara, występującego w programach Szymona Majewskiego. 

 

Wyniki turnieju Amber Cup, drużyn rocznika 2007: 

 

Grupa A

Lechia Gdańsk – UKS Byki Słupsk 0:2, 

Arka Gdynia – Gwardia Koszalin 2:1, 

UKS Byki Słupsk – Gwardia Koszalin 4:2, 

Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 2:3, 

Arka Gdynia – UKS Byki Słupsk 3:2,

Gwardia Koszalin – Lechia Gdańsk 1:2

 

Grupa B

Jagiellonia Białystok – Beniaminek 03 2:1,

Śląsk Wrocław – Stomil Olsztyn 2:0, 

Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 2:3,

Beniaminek 03 – Stomil Olsztyn 1:3,

Śląsk Wrocław – Beniaminek 03 4:1,

Stomil Olsztyn – Jagiellonia Białystok 1:2

 

Grupa C

Pogoń Szczecin – Kotwica Kołobrzeg 2:1,

AS Pomorze – Drutex-Bytowia Bytów 5:0,

Pogoń Szczecin – AS Pomorze 2:1,

Kotwica Kołobrzeg – Drutex-Bytowia Bytów 5:0,

AS Pomorze – Kotwica Kołobrzeg 1:0,

Drutex-Bytowia Bytów – Pogoń Szczecin 0:9

 

Ćwierćfinały:

Arka Gdynia – Stomil Olsztyn 1:1 (k. 2:1)

Śląsk Wrocław – AS Pomorze 0:1

Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok 0:4

Kotwica Kołobrzeg – UKS Byki Słupsk 3:2

 

Półfinały

AS Pomorze – Jagiellonia Białystok 1:0

Arka Gdynia – Kotwica Kołobrzeg 3:1

 

Mecz o 3. miejsce

Jagiellonia Białystok – Kotwica Kołobrzeg 1:1 (k. 3:2)

 

FINAŁ

AS Pomorze – Arka Gdynia 0:0 (k. 1:2)

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *