Pierwsze z niedzielnych spotkań było meczem dwóch najsłabszych w grupie drużyn. W sytuacji, gdy turecki zespół wystawił „drugi garnitur” jedyną niewiadomą były w zasadzie rozmiary wygranej Łotyszek.

Te zagrały poważnie i gdy do przerwy udało im się uzyskać 50 punktów postanowiły powalczyć o „setkę”. Młode Turczynki robiły wszystko, by do tego nie dopuścić i mimo że w końcówce mocno opadły z sił, udało im się to. MVP w drużynie tureckiej została Meltem Topaloglu, a w zespole VEGA1.

 

VEGA1 Liepaja – Istanbul University 99:46 (27:8, 23:12, 16:15, 33:11)

 

VEGA1 Liepaja: Lipe 20, Audere 17, Druskyte 14, Petermane 13, Grava 10, Silaraja 9, Kergalve 8, Gertsone 4, Vitola 4, Libeka 0, Jakobsone 0.

Trener: Armands Misus

 

Istanbul University: Gezgin 9, Yenidunya 7, Has 7, Minez 7, Neslisah 5, Topaloglu 4, Cetin 3, Ozkutlu 2, Bas 2, Zeybek 0.

Trener: Hasan Firat Okul

 

Sędziowie: E. Matuszewska, D. Lvovich, E. Coders.

{gallery}articles/20161204VI{/gallery}  

 

Druga niedzielna konfrontacja to najważniejszy mecz gdyńskiego turnieju. Jego zwycięzca bowiem wygrywał grupę. Niedzielne spotkanie gospodyń zawodów z moskiewskim zespołem zapowiadało się niezwykle emocjonująco. W pierwszej kwarcie żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć rywalowi. Walka była zacięta. Rozpoczęły ją Amerykanki i Australijka. Dla Basketu punktowały Renee Mongomery i Carolyn Swords, a dla rywalek Alexandra Caitlin Bunton. Intensywna wymiana ciosów trwała… 7 minut. Od tej chwili coś jakby się zacięło i żadna z drużyn do końca kwarty nie trafiła do kosza.

Druga odsłona rozpoczęła od 5 punktów Amalii Rembiszewskiej, które dały prowadzenie gdyniankom. Moskwianki próbowały odpowiadać. Wtedy eksplodował amerykański duet Basketu 90, który grał, jakby znał się nie wiadomo jak długo. Po akcjach Swords i Montgomery podopieczne trenera Marka Lebiedzińskiego zdobywały punkt za punktem. Ze strony rywalek za trzy punkty próbowała rzucać Kamille Nacickaite, ale częściej pudłowała. Po trafieniu Jeleny Skerovic tuż przed przerwą gospodynie turnieju wygrywały 43:31.

Po trzech minutach trzeciej kwarty przewaga Basketu 90, po trójce Montgomery, sięgnęła nawet 17 punktów. Szkoleniowiec Dynamo poprosił o przerwę i zmobilizował swój zespół, który za wszelką cenę chciał wygrać grupę z kompletem zwycięstw. I wówczas coś się zacięło w gdyńskiej ekipie, a moskiewskie koszykarki zaliczyły serię 13:0. Po trójce Montgomery, w odpowiedzi kolejna seria 8:0 wyprowadziła Dynamo na jednopunktowe prowadzenie, i tylko skutecznej egzekucji trzech rzutów wolnych przez Montgomery zawdzięczają gdynianki remis 58:58 po trzydziestu minutach

W czwartej odsłonie tego spotkania Dynamo szybko po akcjach Nacickaite i Any Dabovic uzyskało 5 punktową przewagę, którą zawodniczki Basketu 90 starały się niwelować, ale Rosjanki zawsze były krok przed nimi. Na 2,5 minuty przed syreną Montgomery trójką doprowadziła do wyrównania, ale natychmiast Bunton i Dabovic przywróciły status quo. Do końca pozostawała niespełna minuta, gdy dwie fantastyczne akcje przeprowadziła Monika Grigalauskyte. Litwinka najpierw wykonała skuteczny lay-out z faulem. I choć nie wykorzystała rzutu wolnego, to po kilkunastu sekundach trafiła zza łuku , wyprowadzając swój zespół na jednopunktową przewagę. Dziewiątą asystę zaliczyła przy tej akcji Skerovic. Szkoleniowiec zespołu z Moskwy wziął czas, ale przygotowana przezeń akcja zakończyła się niecelnym rzutem Button. Piłkę zebrała Montgomery i natychmiast podała do Swords, która była faulowana. Środkowa Basketu 90 nie pomyliła się z linii rzutów wolnych i na 15 sekund przed syreną przewaga gospodyń turnieju wzrosła do trzech oczek. Jeszcze Nacickaite spróbowała rzutu rozpaczy, ale nie trafiła i gdynianki, ku uciesze miejscowej publiczności mogły świętować zakończenie rozgrywek grupowych w grupie B na pierwszej pozycji, dającej większe szanse uniknięcia silniejszych rywalek w kolejnej rundzie rozgrywek.

MVP po stronie Basketu 90 została Monika Grigalauskyte, która zdobyła co prawda tylko 10 punktów, ale były to najważniejsze trafienia turnieju. W zespole Dynama tytuł ten przypadł Katie Rae Ebzery.

 

Basket 90 Gdynia – Dynamo Moskwa (12:13, 31:18, 15:27, 19:16)

 

Bastet 90: Swords 27, Montgomery 22, Grigalauskyte 10, Skerovic 7, Rembiszewska 5, Podgórna 4, Miłoszewska 2, Puss 0.

Trener: Marek Lebiedziński

 

Dynamo Moskwa: Dabovic 19, Vorobeva 10, Bunton 10, Tikhonenko 9, Nacickaite 8, Ebzery 6, Pashigoreva 5, Riabova 4, Pasynkova 3, Psareva 0

Trener: Vladimir Shtam

 

Sędziowie: J. Mikulska, K. Rutkowski, J. Porins 

{gallery}articles/20161204BD{/gallery}

  

 

Trzecie niedzielny mecz miał zadecydować, kto zajmie trzecie miejsce, premiowane lepszym rozstawieniem w final eight. Naprzeciwo siebie stanęły Tygrysice z Astany i Horizont Minsk.

 

Astana Tigers – Horizont Minsk 67:57 (22:16, 22:18, 9:17, 14:6)

 

Astana Tigers: Dubrovina 22, Kondrakova, Vinokurova 10, Yagodkina 9, Zarytska 8, Kurazova 4 (11 zb), Ossipenko 2, Karnova 2, Ivanova 0.

Trener: Vitaly Strebkov

 

Horizont Minsk: Rytsikava 15, Anufryienka 14, Nadzezhka 12, Tsyruliova 7, Brych 4, Shylovich 3, Kress 2, Panasiuk 0.

Trener: Nataliya Trafimava 

 

Sędziowie: K. Kamińska, B. Puzoń, T. Szczurewski

{gallery}articles/20161204AH{/gallery}

 

 

Z hali gier GCS: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *