Wynik meczu, po dobrej zagrywce Srećko Lisinaca i zaciętej walce na siatce, otworzyli bełchatowianie. Już w pierwszych minutach spotkania gospodarze wypracowali sobie kilkupunktowe prowadzenie. Przy stanie 7:3 trener Andrea Anastasi poprosił o czas dla swojej drużyny, jednak to nie zatrzymało gospodarzy, którzy jeszcze powiększyli swoją przewagę (14:8). Dopiero gdy gdańszczanie zniwelowali straty do stanu 14:11, trener Philipe Blain poprosił o przerwę. Od tej pory rywalizacja była nieco bardziej zacięta, jednak w lepszej sytuacji była PGE Skra, która utrzymała kilka wypracowanych wcześniej „oczek” zapasu. Cenne okazały się zagrywki Lisinaca, świetnie funkcjonował także blok miejscowych. Pierwszy set zakończył skutecznym atakiem Michał Winiarski, który to właśnie w meczach o trzecie miejsce przeciwko drużynie Anastasiego powracał do gry w po poprzednim sezonie po studniowej przerwie.

W secie drugim, podobnie jak w pierwszym, podopieczni Blaina już na samym początku osiągnęli kilkupunktową przewagę (6:2). Jednak po czasie, wziętym na życzenie włoskiego szkoleniowca, gdańszczanie zdołali doprowadzić do remisu (7:7), a następnie wyjść na prowadzenie (7:8). Od tego momentu goście zaczęli prezentować się znacznie lepiej. Przy stanie 11:14 trener PGE Skry wykorzystał już obie przerwy, jednak nie wybiło to z rytmu gości, którzy w pewnym momencie wypracowali sobie cztery punkty przewagi (14:18). Pod koniec seta trener Blain zdecydował się na podwójną zmianę, wprowadzając na boisko Bartosza Kurka i Marcina Janusza. Szybko jednak powrócił do wyjściowego zestawienia. Wtedy walka rozpoczęła się ponownie. Bełchatowianie popisali się dwoma skutecznymi blokami, a Nicolas Uriarte dołożył punktową zagrywkę. Z przewagi Lotosu nic nie pozostało. Niesieni dopingiem kibiców, którzy końcówkę seta oglądali na stojąco, gospodarze wygrali na przewagi 30:28. Partię zakończył kapitan, posyłając na drugą stronę siatki as serwisowy.

Trzecią odsłonę rozpoczął świetnymi zagrywkami środkowy PGE Skry, Lisinac. Dzięki serwisom Serba, bełchatowianie już na samym początku osiągnęli trzypunktowe prowadzenie, które pozwoliło im spokojnie kontrolować przebieg tego seta. Pewności siebie dodawał miejscowym siatkarzom głośny doping ich kibiców. Rozpędzeni gospodarze konsekwentnie powiększali swoją przewagę (13:9, 15:10, 17:11), której nie oddali już do końca. Zwycięstwo w trzeciej partii było zdecydowane, chociaż rozstrzygnięte video weryfikacją na korzyść PGE Skry. Ostatni set zakończył się wynikiem 25:16.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: www.plusliga.pl, Mariusz Pałczyński

 

PLUS Liga, 6 kolejka:

PGE Skra – Lotos Trefl: 3:0 (25:18, 30:28, 25:16)

PGE Skra Bełchatów: Lisinac 10, Wlazły 16, Winiarski 13, Kłos 8, Uriarte 4, Penchev 3, Milczarek (L), Kurek 1, Bednorz 5, Janusz.

Trener: Philippe Blain

 

LOTOS Trefl: Masny 1, Mika 11, Pashytskyy 8, Schulz 11, Pietruczuk 4, Gawryszewski 2, Gacek (L), Stępień, Romać 3.

Trener: Andrea Anastasi

 

Sędziowie: W. Niemczura, M. Lagierski

 

Widzów: 2700

 

 

——————————————- 

Źródło: www.skra.pl

Foto: www.plusliga.pl, Mariusz Pałczyński

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *