Zawodniczki Basketu 90 na parkiecie rywala zupełnie się pogubiły. Od pierwszych minut inicjatywę przejęły gospodynie, które własnej publiczności chciały udowodnić, że porażka, której doznały w Gdyni więcej się nie powtórzy.

Podopieczne Katarzyny Dydek już w pierwszej kwarcie miały bardzo duże problemy z oddaniem celnego rzutu. Swój pierwszy punkt zdobyły na początku 2 minuty spotkania, a jego autorką, z linii rzutów wolnych była Anna Jakubiuk. Również kolejne punkty dla swojej drużyny zdobyła gdyńska skrzydłowa. I gdy wydawać się mogło, że przyjezdne dostały impuls do dalszej skutecznej gry, w gdyńskiej ekipie ponownie nastąpił przestój w zdobywaniu punktów. Drogi do kosza szukały wszystkie obecne na parkiecie gdynianki. Najskuteczniejsza była wspomniana Jakubiuk. Tę niemoc w pełni wykorzystywały rywalki. Prowadzone przez skuteczne Annie Tarakchian oraz Jazmine Davis koszykarki z Fribourga systematycznie powiększały swoją przewagę i w połowie drugiej kwarty prowadziły różnicą 17 „oczek”, a po 20 minutach na tablicy wyników było 49:28. 

Po zmianie stron było już tylko gorzej. Gospodynie dominowały w każdym elemencie gry, i z każdą kolejną akcją powiększały swoją przewagę. Mocna obrona sprawiła, że koszykarki Basketu zupełnie się pogubiły. Gdynianki nie tylko nie były w stanie zatrzymać świetnie dysponowanych rywalek, ale również nie były w stanie nawiązać wyrównanej walki w ataku. W całej III kwarcie  celne rzuty oddały jedynie Jakubiuk (6 punktów), Morawiec (2 punkty) oraz Grigalauskyte (2 punkty) i po 30 minutach było 66:38 dla gospodyń.

W czwartej i jak się okazało ostatniej kwarcie sytuacja na boisku nie zmieniła się. Niemal 30 punktowa strata dla gdyńskiego Basketu nie tylko nie zmalała, ale do zakończenia meczu wzrosła do 33 „oczek”. Choć skuteczna była nadal Jakubiuk, to jednak jedna koszykarka nie jest w stanie nawiązać walki w meczu o tak wysoką stawkę.

 

Katarzyna Dydek (trener Basket 90 Gdynia): – Przyjeżdżając tutaj z 10 – punktową przewagą mieliśmy nadzieję, że rewanżowe spotkanie wygramy. A jeżeli przegramy, lecz nikt nie brał takiej opcji pod uwagę, wiedzieliśmy, że zawsze te 10 punktów przewagi jest i możemy przegrać nawet różnicą 9. Nikt z nas nie spodziewał się takiego meczu. Myślę, że w tym składzie nie jesteśmy jeszcze przygotowani aby zagrać w EuroCupie. Brakowało zawodniczek, które są, lecz w dniu dzisiejszym nie grały. To też była bardzo poważna przyczyna porażki. Wiele do życzenia pozostawia postawa podstawowych zawodniczek. Próbowaliśmy wielu opcji, wielu rozwiązań, lecz wszystko wychodziło źle. Nic nie wychodziło. Mieliśmy bardzo słaby dzień. Koszykarki z Fribourga zagrały słabo u nas, my zagraliśmy słabo u nich. Myślę, że drugiego tak słabego spotkania nie zagramy. Dodatkowo będziemy wzmocnieni Swords czy też Montgomery.

 

Jazmine Davis (Elfic Fribourg): – Wykonałyśmy ciężką pracę w defensywie jak i w ataku. Zagrałyśmy bardzo agresywnie, trener powtarzał nam wiele razy aby właśnie tak zagrać. Otwarte pozycje do rzutu, właśnie agresywna obrona, to był główny klucz do wygranej. Wszystkie zagrałyśmy również dobrze w ataku, każda z nas szukała otwartych pozycji do rzutów. 

Galeria zdjęć z meczu

 

Elfic Fribourg – Basket 90 Gdynia 85:52 (26:14, 21:14, 19:10, 19:14)

 

Elfic Fribourg: Davis 21 (8 zb), Tarakchian 19 (15 zb), Turin 13, Fora 12, Doolittle 12, Rol 6, Zali 2, Lugt 0, Perriard 0, Delaquis 0.

Trener: Romain Rene Gaspoz

 

Basket 90 Gdynia: Jakubiuk 18, Miłoszewska 10, Grigalauskyte 10, Morawiec 5, Skerovic 4 (7 as), Puss 3, Podgórna 2, Rembiszewska 0, Marcinkowska 0.

Trener: Katarzyna Dydek

 

Sędziowie: B. Vassalo (MLT), M. Gudas (LTU), I. Kucerova (CZE)

 

 

——————————————————-

Źródło i foto: www.koszykowkakobiet.pl

Tekst: Kuba Skowron

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.