W ten weekend Gdynia była niezaprzeczalnie stolicą polskiej deskorolki. W AB Inwestor Skatepark pojawili się najlepsi riderzy z kraju, by walczyć o tytuł Mistrza Polski, wylot na słynne Kimberly Cup w RPA oraz pokaźną pulę kasy i nagród. Niedawno wybudowany obiekt, jeden z większych skateparków w Polsce, słynący z wysokich murków i stromych kątów, tylko czekał na to by przetestowali go najlepsi skaterzy.

Tych pojawiło się ponad czterdziestu, a do finałowej dwunastki, wyłonionej w cyklu zawodów firmowanych przez Polish Skate Federation, mogło dołączyć 8 riderów, którzy pokażą się z najlepszej strony w sobotnich eliminacjach. Nikt ze startujących się nie oszczędzał, padło sporo dobrych trików, lecz tego dnia pewne było, że na początek listy wskakuje Kamil Karwowski, młody rider z Gdańska, który lokalny park odwiedza prawie codziennie i w 2 płynnych przejazdach dorzucił sporo trików, w tym nieczęsto widzianych w Polsce lotów na kątach. Nie zawiedli też reprezentanci południa Polski, szczególnie Szymon „Szaban” Kuś z Brzegu, który mimo złamanej w pierwszym przejeździe deski pokazał, że starsze pokolenie ma też spory arsenał trików. Do finalistów dołączyło jeszcze 2 młodych reprezentantów Trójmiasta,

Drugi dzień zawodów był kwintesencją dobrej deskorolki. Dzień rozpoczęły dziewczyny, które spomiędzy 4 zawodniczek wyłoniły pierwszą Mistrzynię Polski, Agatę Halikowską – w jej przejeździe nie zabrakło trików na murkach i poręczach, flipów i wykorzystania całego skateparku. Tuż po nich wystartowali juniorzy i chyba wszyscy widzowie mogliby się zgodzić, że młodzi spokojnie mogliby konkurować ze starszymi kolegami. Filip Szalak z Lublina w przejeździe dorzucił sporo różnych technicznych flipów, a także kilka trików z wielkich czterech schodów, które zapewniły pewne 90 punktów na 100 i wygraną w kategorii do lat 16.

Wczesnym popołudniem, w pięknej pogodzie i przy tłumach widzów czekających na najlepsze przejazdy weekendu ruszył finał. Z dwudziestki nie bez kłopotów wyłoniono szóstkę riderów walczącą o podium. Ciężko opisać przejazdy, ale działo się naprawdę sporo, zarówno w kwestii wysokich trików nad coopingami, jak i sztuczek na murkach. Co ciekawe, na czele nadal pewnie trzymał się gdańszczanin Karwowski, którego czyste linie dawały mu sporą szansę na tytuł Mistrza Polski. Jednak w ścisłym finale klasę pokazali Tomek Ziółkowski z Warszawy, który dorzucił mnóstwo technicznych trików – w tym wielkiego nollie invard heelflipa na piramidzie i wallie nose manuala na murku z blisko 2 metrowym zejściem, a także do tej pory dość cichy do tej pory Przemek Wardęga, broniący tytułu z zeszłego roku. Jego czysty przejazd, pełen technicznych flipów, sztuczek na murkach, zakończony wieeeelkim ollie transfer do bowla dał mu najwyższe miejsce na podium oraz szanse na (ponowne) reprezentowanie Polski na prestiżowych zawodach w RPA. Finałowe przejazdy krótko podsumował jeden z sędziów: – Takiego poziomu w Polsce jeszcze nigdy nie widziałem!

 

———————————————

Źródło i foto: www.gdyniasport.pl

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *