W końcówce zawodnicy Andrei Gardiniego się obudzili, wygrali trzy kolejne piłki, przy czym ostatnią po kontrowersyjnej decyzji sędziego. Nie zrażeni niepowodzeniem szczecinianie w czwartej partii powrócili do gry i prowadzili już pięcioma oczkami. W końcówce znów jednak podnieśli się olsztynianie, którzy odrobili straty i wygrali kilka ważnych piłek, nie dając przeciwnikom powiększyć ich zdobyczy. Tie break to już jednostronny spektakl w wykonaniu obrońców tytułu z ubiegłego roku, którzy rozbili podłamanych wcześniejszym niepowodzeniem rywali 15:8, zdobywając trzecie miejsce w turnieju. 

 

Indykpol AZS Olsztyn – Espadon Szczecin 3:2 (21:25, 20:25, 26:24, 25:22, 15:8)

 

Indykpol AZS: Ostaszyk 4, Boswinkel 6, Włodarczyk 4, Zniszczoł 13, Makowski 1, Śliwka 20, Żurek (L), Buchowski 4, Palacios 14, Szostek.

Trener: Andrea Gardini

 

Espadon: Ruciak 13, Cedzyński 6, Kluth 10, Borovnjak 14, Zajder 10, Bratoev 7, Mihułka (L), Wołosz 3, Sladecek 1, Perłowski 1, Wika 5, Gałązka.

Trener: Milan Simojlovic 

{gallery}articles/20160911A{/gallery}

 

Przełomowym punktem meczu finałowego był trzeci set, rozstrzygany na przewagi. Obie drużyny wcześniej wygrały po partii i wiadomo było, że kto zwycięży w kolejnej będzie już o mały krok od triumfu w całym turnieju. Dlatego od połowy tej odsłony żadna z drużyn nie mogła uzyskać wyraźnej przewagi. Im bliżej do końca, tym punkty ważyły więcej, zatem oba zespoły dawały prawdziwe koncerty gry w obronie. W pewnym momencie wydawało się, że to gdańszczanie przystąpią do decydującej rozgrywki z przewagą seta, ale zawodnicy Jakuba Bednaruka wykazali się w końcówce większą odpornością, wybronili atak rywali, po czym sami zdobyli decydujące punkty. Czwarta partia okazała się ostatnią, ponieważ siatkarze z Trójmiasta nie byli w stanie zachować do końca właściwej koncentracji, popełnili więcej błędów własnych, roztrwonili pięciopunktową przewagę, którą wypracowali na początku seta, a potem pozwolili swoim przeciwnikom odjechać na kilka oczek i nie byli w stanie już w końcówce na tyle się zmobilizować, by doprowadzić do tie-breaka. Obie ekipy przystąpiły do finałowej rozgrywki osłabione brakiem podstawowych graczy. W AZS-ie brakowało Pawła Zagumnego, który udał się do Katowic na swój benefis. Kierunek Katowice obrali również Piotr Gacek i Andrea Anastasi, więc gdańszczan w finale prowadził Wojciech Serafin.

Po ostatniej piłce odbyła się uroczystość dekoracji zwycięzców. Najpierw nagrody indywidualne otrzymali: Najlepszy atakujący – Damian Schulz (LOTOS Trefl), najlepszy przyjmujący – Maciej Ptaszyński (LOTOS Trefl), najlepszy rozgrywający – Jan Firlej (ONICO AZS Politechnika) oraz MVP całego turnieju – Paweł Halaba (ONICO AZS Politechnika). Wcześniej, po meczu o trzecie miejsce uhonorowano najlepiej broniącego – Michała Żurka (Indykpol AZS) oraz najlepiej serwującego – Michał Ruciaka (Espadon).

 

ONICO AZS Politechnika Warszawska – LOTOS Trefl Gdańsk 3:1 (25:20, 16:25, 27:25, 25:19)

 

ONICO AZS Politechnika: Firlej 1, Łapszyński 17, Świrydowicz 5, Mikolajczak 14, Halaba 13, Smoliński 12, Olenderek (L), Gruszczyński, Wrona, Filip.

Trener: Jakub Bednaruk

 

LOTOS Trefl: Gawryszewski 7, Stępień 2, Pietruczuk 15, Pashytskyy 2, Schulz 10, Ptaszyński 7, Majcherski (L), Grzyb 10, Niemiec, Romać 10.

Trener: Wojciech Serafin

{gallery}articles/20160911B{/gallery}

 

 

Z hali CSB w Elblągu : Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *