gdy na ok. 7 sekund przed końcową syreną Emilia Galińska zdecydowała się na rzut z dystansu, który dał gdyniankom „złotą bramkę”. Chwilę potem, strzelczyni została przywalona stertą ciał swoich koleżanek.

Mecz zaczął się od ostrzeliwania przez szczypiornistki Pawła Tetelewskiego poprzeczki bramki świetnie broniącej dziś Sołomiji Szywerskiej. Trafiały w nią Katarzyna Janiszewska i Galińska. Po drugiej stronie boiska równie dobrze, co jej vis a vis, spisywała się Małgorzata Gapska i wynik na tablicy po raz pierwszy zmienił się dopiero w 5 minucie gry. Wówczas trafienie dla przyjezdnych zdobyła eks-vistalka Magdalena Balsam. Wskutek znakomitej gry w defensywie obu zespołów, a zwłaszcza dobrej postawy bramkarek w pierwszym kwadransie padło zaledwie sześć goli.

Żadnej z drużyn nie udawało się zdobyć większej, niż jednobramkowa, przewagi i gdy wydawało się, że do przerwy wynik będzie remisowy, Galińska tuż przed syreną wyprowadziła na minimalne prowadzenie swój zespół.

Druga połowę rozpoczął z impetem zespół gości. Co prawda na trafienie Aleksandry Dankowskiej odpowiedziała niemal natychmiast Galińska, ale przez następne osiem minut gdyniankom nie udało ani razu pokonać Szywerskiej, podczas gdy elblążanki zdobyły pięć bramek z rzędu. Impas przełamał dopiero Aleksandra Zych, ale po krótkiej grze „bramka za bramkę”, piłkarki Andrzeja Niewrzawy, mimo przestrzelonego przez Lisewską rzutu karnego zdobyły dwie kolejne bramki uzyskując w 48 minucie najwyższe, pięciobramkowe prowadzenie w tym spotkaniu. W tym momencie liczna grupa kibiców z Elbląga podniosła górę efektowną, kolorową kartoniadę, ukazując napis TYLKO EKS. Gdynianki, czując, że zwycięstwo zaczyna wymykać się im z rąk włączyły „piąty bieg”. Akcje miejscowych napędzała Galińska, wspólnie z Patricią Matieli oraz świetne broniąca Gapska, która przez ostatnie dwanaście minut meczu dała się pokonać jedynie dwa razy Joannie Wadze. Broniła, jak w transie, a jej koleżanki mozolnie odrabiały straty. Wykorzystały dwuminutową grę w przewadze, by zbliżyć się do rywalek na dwa oczka, a w 57 minucie, po akcji Brazylijki było już 20:20. Wspomniana Waga natychmiast odpowiedziała, wykorzystując karę Janiszewskiej ale po chwili na ławkę na dwie minuty odesłana została Lisewska i koncertowo grająca, zwłaszcza w drugiej połowie, Galińska znów doprowadziła do remisu. W ostatniej minucie akcję przeprowadzały zawodniczki Startu, ale straciły piłkę. Vistalkom zostało ok. 20 sekund. Waga sfaulowała Monikę Kobylińską i gdy wydawało się, że czeka nas trzecia dogrywka w konfrontacji tych dwóch drużyn, po krótkim rozegraniu na rzut z ok. 9 m zdecydowała się Galińska. Zasłonięta Szywerska tym razem nie zatrzymała piłki i po chwili Gdynia Areną wstrząsnął okrzyk radości.

Za najlepszą zawodniczkę gości uznano Sołomiję Szywerską, a w drużynie Vistalu laur ten przypadł zdobywczyni 8 bramek, wśród nich tej najważniejszej – Emilii Galińskiej. W niedzielę kolejny mecz, który zdecyduje, czy gdynianki otrzymają brązowe medale, czy też… po rozstrzygnięcie losów rywalizacji trzeba będzie ponownie udać się do Elbląga.

Vistal Gdynia – EKS Start Elbląg 21:20 (10:9)

Vistal: Gapska, Kordowiecka – Galińska 8, Zych 5, Kobylińska 3, Matieli 3, Janiszewska 1, Stanulewicz 1, Kozłowska 1, Tasic, Dorsz, Urbaniak.

Kary: 14 min.

Karne: 2/1

EKS Start: Szywerska, Warywoda – Lisewska 8, Jędrzejczyk 3, Balsam 3, Waga 2, Dankowska 2, Muchocka 1, Matuszczyk 1, Kwiecińska 1, Gerej.

Kary: 10 min.

Karne: 5/3

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

Sędziowie: J. Jerlecki, M. Łabuń (Szczecin)

Widzów: 1000

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *