PGE Atom Trefl Sopot rozpoczął w składzie z Mają Tokarską, Agatą Durajczyk, która zagrała na rozegraniu, Justyną Łukasik, Zuzanną Efimienko, próbującą swoich sił na skrzyle, Klaudią Kaczorowską oraz jako libero z Anną Kaczmar. Trnerem początkowo był Lorenzo Micelli, potem przekazał obowiązki Britnee Cooper.

Podczas meczu z kibicami na parkiecie zabrakło tylko Ivany Djerisilo, Danicy Radenković i Maret Balkestein-Grothues. Musiały one bowiem udać się na zgrupowania swoich kadr narodowych. Kibice mogli się za to zmierzyć z aż pięcioma reprezentantkami Polski i całą resztą atomowej drużyny.

Drużyna fanów skomponowana została w sporej mierze z kibiców, którzy w swoich zgłoszeniach wspomnieli o dotychczasowej przygodzie związanej ze sportem. I tak oto Atomówki spotkały się przez siatkę między innymi z trenerem osobistym, byłym siatkarzem, zapalonym siatkarzem plażowym, czy choćby mamą i córką – pierwsza z nich trenowała siatkówkę przed kilkoma laty, druga zaś trenuje ją obecnie. 

Oto skład drużyny kibiców, której sekcjonerem zotał Piotr Graban: Michalina Stach, Ewa Marciniak, Kamila Śwital, Agnieszka Siatkowska, Magdalena Gałaszewska, Ewa Chełchowska, Marcin Patyński, Jacek Kwiatkowski, Wacław Wachnik, Michał Chełchowski, Robert Siudowski oraz Maciej Kot.

Mecz Atomówek z kibicami rozpoczął się od słowa podziękowania prezesa klubu, Marka Wierzbickiego.

Dziękuję za doping w całym sezonie, że byliście na meczach i blisko, i daleko. Serdecznie dziękujemy i liczymy, że wakacje szybko miną i spotkamy się szybko już w nowym sezonie – powiedział prezes Wierzbicki. 

Pierwszy set przebiegał bardzo wesoło – na libero kibice mogli zobaczyć Annę Kaczmar, a za rozegranie odpowiadały różne siatkarki. Wreszcie można było zobaczyć, jak radzi sobie na zagrywce Agata Durajczyk (a robiła to nieźle), która próbowała też zbijać. Całą serię skutecznych zagrywek zaprezentował Lorenzo Micelli. 

W kolejnych partiach jedni i drudzy prześcigali się w pomysłach na nowinki taktyczne. A to serwowano kilkoma piłkami naraz, to znów wprowadzano dodatkowych, nie zgłoszonych wcześniej zawodników, jak „Atomowy Miś”. Bardzo liberalne było podejście sędzin do roli libero, która mogła zbijać, serwować oraz blokować. Anna Kaczmar wykazywała sie bardzo dużą wszechstronnością w tym zakresie. W roli selekcjonera, jak wspomniano, tym razem zobaczyliśmy Britnee Cooper, która na planszy wyrysowywała skomplikowane schematy taktyczne, a jako kibic z bębnem, nadający rytm wystąpiła Anna Miros.

Przez jakiś czas mieliśmy również do czynienia ze zrewolucjonizowanymi zasadami punktacji: punkty zdobyte przez jedną drużynę zapisywano drugiej. Oczywiście nie obyło się bez czerwonej kartki dla Micellego. Bawili się dobrze jedni i drudzy, a także ci, którzy obserwowali te zmagania z wysokości trybun.

Z reporterskiego obowiązku informujemy, że mecz wygrały Atomówki 2:1 (15:12, 15:4, 10:15)

 

 

Z hali treningowej ERGO Areny: Ziemowit BUJKO

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *