Mecz rozpoczął od ataków gdynian. Bardzo groźny techniczny strzał Gastona Sangoya z rzutu wolnego wybił na róg Łukasz Radliński. Sandecja próbowała odpowiedzieć w 13. minucie, stratę Arki wykorzystał Filip Piszczek, który strzelił z narożnika pola karnego, ale Konrad Jałocha sparował piłkę. Dobijał Bartłomiej Dudzic, ale nieczysto uderzył i nie trafił w światło bramki.

W 16. minucie Alan Fialho, po rzucie rożnym uderzał głową obok bramki. W odpowiedzi Maciej Małkowski uderzył sprzed linii pola karnego, ale znów dobrze interweniowal Jałocha.

W 22. minucie, Mateusz Szwoch popędził za pozornie straconą piłką, ograł Martina Cseha, po czym wyłożył piłkę Dariuszowi Formelli. Ten złapał na wykroku bramkarza Sandecji i uderzył tuż przy słupku, dając swojej drużynie prowadzenie. To piąta bramka wypożyczonego z Lecha zawodnika.

Po stracie gola Sandecja próbowała atakować, ale bez rezultatu. Ostatnią przed przerwą znakomitą sytuację zmarnował w 45. minucie Dudzic, który strzelił nad poprzeczką.

Od początku drugiej połowy przewagę mieli gospodarze, którzy w 52. minucie powinni byli wyrównać, ale Dudzic wyłożył piłkę przed bramkę, a strzał Wojciecha Trochima trafił Michała Marcjanika i piłka minęła poprzeczkę bramki Jałochy.

Sądeczanie atakowali częściej, ale nie przynosiło to efektu bramkowego. W 73. minucie jednak zadrżały serca kibicom Arki, gdy potężne uderzenie Sebastiana Szczepańskiego z narożnika pola karnego fantastycznie obronił Jałocha. To właśnie postawie swojego golkipera Arka zawdzięcza trzy punkty w tym spotkaniu. Jeszcze w 84 minucie Grzegorz Baran mocno uderzył sprzed pola karbego, a odbita od nogi eks-arkowca Arkadiusza Aleksandra piłka mały figiel nie zaskoczyła Jałochy.

Mecz dla Arki mógł zamknąć Rafał Siemaszko, który dostał fantastyczne podanie od Szwocha, ale będąc sam na sam z bramkarzem Sandecji posłał piłkę obok słupka. W końcówce meczu Tadeusz Socha w trzy minuty obejrzał dwukrotnie żółtą kartkę i zmuszony został wcześniej udać się pod prysznic. W doliczonym czasie raz jeszcze nacisnęli miejscowi, ale Arka nie dała sobie wydrzeć trzech punktów. Aby świętować awans wygrać trzeba jeszcze dwa mecze. Najbliższy, już w sobotę, z w Gdyni, z niepokonaną jeszcze w tym roku Olimpią Grudziądz.

 

Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia 0:1 (0:1)

0:1 Formella 21′ 

 

Sandecja: Radliński – Szarek, Cseh, Berezowskij, Słaby, Kasprzak, Baran, Dudzic (64′ Szczepański), Trochim (53′ Aleksander), Małkowski, Piszczek (72′ Kuźma) 

 

Arka: Jałocha – Socha, Marcjanik, Fialho, Warcholak, da Silva (76′ Bożok), Nalepa (46′ Sambea), Łukasiewicz, Formella, Szwoch, Sangoy (64′ Siemaszko) 

 

Żółte kartki: Baran (Sandecja) – Socha(2x), Formella, Jałocha (Arka)

 

Czerwona kartka: Socha (88′ druga żółta)  

 

Sędzia: Mirosław Górecki (Katowice)

 

 

———————————————–

Na podstawie transmisji w Polsat Sport: Ziemowit BUJKO

Foto: www.arka.gdynia.pl, Jarosław Para 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *