King Wilki Morskie Szczecin są drużyną, która zajmuje w tabeli jedną lokatę wyżej, niż zawodnicy Tane Spaseva. Można zatem powiedzić, że stawką meczu między tymi dwoma zespołami były nie dwa, ale cztery punkty.

Mecz King Wilków Morskich Szczecin z Asseco Gdynia zakończył się wygraną gości 106:100. Dzięki tej wygranej koszykarze trenera Tane Spaseva są już prawie pewni gry w fazie play-off. Do szczęścia brakuje im dwóch zwycięstw i… jednej porażki turowian, albo trzech zwycięstw. Do rozegrania pozostały gdynianom jeszcze cztery mecze, trzy u siebie (z Polpharmą, Stelmetem i Siarką) oraz wyjazdowy w Słupsku.

W Azoty Arenie w niedzielny wieczór zebrało się dokładnie 2843 kibiców, którzy nie mogli być zawiedzeni poziomem widowiska. Już od samego początku emocji nie brakowało. King Wilki wygrały premierową ćwiartkę 32:25. Świetnie w mecz wprowadzili się Frank Gaines i po stronie Asseco Filip Matczak, który rozpoczął mecz od dwóch trójek. Do przerwy szczecinianie prowadzili 52:48. Pierwsze dwadzieścia minut pokazało, że niedzielne starcie będzie meczem ofensywy.

Druga połowa konfrontacji tylko to potwierdziła. Obie drużyny rzucały z imponującą skutecznością i spotkanie było raczej wyrównane. W trzeciej kwarcie świetnie zaprezentował się Przemysław Frasunkiewicz, który zaliczył trzy trójki. Goście w końcówce meczu zdołali odskoczyć dzięki fenomenalnej postawie Anthony’ego Hickeya, który trafiał rzuty z  niesamowitych pozycji. Jednak gospodarze za sprawą dobrej gry Łukasza Majewskiego i Pawła Kikowskiego odrabiali straty. Njbliżsi wyrównania byli na nieco ponad tzry minuty przed syreną, gdy zbliżyli się na trzy oczka, natychmiast jednak trójką skarcił ich Hickey, który rzucił łącznie 30 punktów, z czego w ostatniej kwarcie – 10. Losy spotkania ważyły się do samego końca, ale końcówkę lepiej rozegrali koszykarze z Gdyni i wygrali ostatecznie 106:100. Wynik, jakie padają na parkietach NBA, a w TAURON Basket Lidze są rzadkością.

Najbliższe spotkanie Asseco rozegra już w środę, 13 kwietnia, gdy w Gdynia Arena podejmie Polpharmę. Będzie to jeden z meczów, które trzeba wygrać, by myśleć o finałowej „ósemce”.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: Jakub Bessarab

 

King Wilki Morskie Szczecin – Asseco Gdynia 100:106 (32:25, 20:23, 21:30, 27:28)

King Wilki Morskie: Kikowski 21, Gaines 16, Majewski 16, Leończyk 13, Brown 10, Aiken 9, Robinson 7, Galdikas 6, Nowakowski 2, Garbacz 0, Majcherek 0.

Asseco: Hickey 30 (5 as), Matczak 19, Frasunkiewicz 17, Żołnierewicz 14 (9 zb), Kowalczyk 13, Parzeński 12, Szczotka 1, Czerlonko 0, Kaplanovic 0.

 

Sędziowie: G. Ziemblicki, D. Szczerba, C. Nowicki

 

 

——————————————-

Źródło: www.kingwilki.pl, Facebook.com/kingwilki,

Foto: Jakub Bessarab

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.