Pierwsza odsłona meczu zaczęła zgodnie z przewidywaniami od prowadzenia gospodyń. Od początku uzyskały kilkupunktową przewage i nic nie zapowiadało dramatu. Tuż po pierwszej przerwie technicznej po ataku Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty otrzymały pierwszy sygnał, przyjezdne zbliżyły się na punkt (8:7). Wystarczyło jednak kilka skutecznych zagrań Katarzyny Zaroślińskiej, Danicy Radenkovic i Mai Tokarskiej i przewaga została odbudowana. Tuż przed drugim time-outem wrocławianki ponownie, na dwie raty odrobiły stratę, głównie dzięki skutecznej grze blokiem. Pięć punktowych bloków Impelu i as serwisowy Agnieszki Kąkolewskiej dały niespodziewanie dwupunktowe prowadzenie gościom. Lorenzo Micelli poprosił o przerwę, ale początkowo niewiele ona zmieniła. Dopiero kilka punktowych bloków, tym razem po stronie Atomówek pozwoliło sopociankom wyrównać stan seta (22:22), a dwie kolejne wygrane piłki (blok Zuzanny Efimienko i błąd w ataku Anderei Kossanyiovej dały miejscowym dwa setbote. Dzięki skutecznym atakom Kossanyiovej i Skowrońskiej-Dolaty impelki odrobiły stratę, ale po chwili wprowadzona na boisko Aleksandra Sikorska zepsuła serwis, a Skowrońska-Dolata w ataku posłała piłkę w aut i gospodynie mogły odtrąbić pierwszą partię (26:24)
W drugim secie od początku lekką przewagę miały gospodynie. Wszystko układało sie po ich myśli do stanu 11:11. Wówczas w polu serwisowym stanęła Joanna Kaczor, wprowadzona chwilę wcześniej za Skowrońską-Dolatę. Rozpoczęła od dwóch asów, a następnie kontynuowała serię kapitalnych zagrywek, z którymi sopocianki nie były w stanie sobie poradzić. Nie dały nic trzy zmiany, ktorych w składzie swojej drużyny dokonał Micelli. Imponującą serię Kaczor zakończyła ponownie asem serwisowym, dając swojemu zespołowi prowadzenie 18:11. W końcówce seta gra Atomu Trefla całkowicie się posypała. Zawodniczki Micellego popełniały liczne błędy, a dzieła dopełniła Kąkolewska zamykając tę partię wynikiem 25:16 dla gości.

W trzeciej partii nic nie zapowiadało emocji, które towarzyszyły końcówce tej części gry. Atomówki, chcąc jakby zmazać plamę z poprzedniej odsłony, wypracowały sobie po serii zagrywek Maret Balkestein-Grothues sześciopunktową przewagę (18:12), na co trener przyjezdnych Jacek Grabowski zareagował drugim czasem. Nie wybiło to jednak Holenderki z uderzenia, a jej akcję tym razem skończyła Klaudia Kaczorowska. Wydawało się, że żadna siła nie jest w stanie spowodować przegranej w tej partii zawodniczek Atomu Trefla. A jednak… Brakowało naprawdę niewiele. Od stanu 23:17 wrocławianki przy serwisie Mileny Radeckiej wygrały siedem kolejnych piłek uzyskując setbola. Zatrzymała je dopiero blokiem Tokarska. Miejscowe obroniły jeszcze dwie piłki setowe, po czym Efimienko najpierw skutecznym atakiem, a chwilę później blokiem zdobyła dwie ostatnie piłki dające sopociankom drugiego wygranego seta ((28:26). Warto dodać, że w tej części gry wiele punktów rozstrzygało sie po długich wymianach obfitujących w efektowne obrony z obu stron. Była to siatkówka jaką chciałoby zawsze oglądać.

Jak przyznała po meczu Katarzyna Skowrońska-Dolata przegrany trzeci set po kontrowersyjnej decyzji sędziów podciął jej zespołowi całkowicie skrzydła. Spocianki rozpoczęły od imponującego nokdaunu. Prowadziły już 10:1 po świetnych atakach i punktowych blokach Zaroślińskiej i Efimienko. Impelki były kompletnie bezradne i oszołomione. Próbowały odrabiac straty, ale miejscowe natychmiast kontrowały i krok po kroczku powiększały przewagę. Znakomicie atakowała Balkestein-Grothues, świetnie w końcówce spisywała się Tokarska. Przyjezdne nie miały żadnych argumentów i po skutecznym ataku, a chwilę później – bloku Tokarskiej Atomówki zamknęły seta 25:11, kończąc mecz wynikiem 3:1. MVP spotkania uznano Zuzannę Efimienko.

To był mecz, w którym można było korzystać z challengu i obaj szkoleniowcy chętnie sięgali po tę broń. Nie zawsze jednak z dobrym skutkiem.

Przed meczem uhonorowano zawodniczki drużyny młodzieżowej Atomu Trefla, która obroniła tytuł Mistrza Polski. W jej składzie w rozgrywkach „Młodej Ligi” występowały także zawodniczki pierwszego składu: Magdalena Damaske i Justyna Łukasik.

Walka w półfinale toczy sie do dwóch wygranych, zatem przed drugą konfrontacją tych zespołów wszystko jest możliwe. Rewanż odbędzie w hali „Orbita” we Wrocławiu 11 kwietnia. Wcześniej zespół sopocki weźmie udział w Kaliszu w finałowym turnieju Pucharu Polski. Siatkarki Micellego bronią trofeum zdobytego rok temu. W pierwszym spotkaniu zmierzą się z Muszynianką.

 

PGE Atom Trefl Sopot – Impel Wrocław 3:1 (26:24, 16:25, 28:26, 25:11)

 

PGE Atom Trefl: Kaczorowska 11, Tokarska 13, Radenkovic 3, Balkestein-Grothues 14, Efimienko 10, Zaroślińska 16, Durajczyk (L), Miros 1, Damaske 2, Kaczmar, Łukasik 1.

 

Impel: Skowrońska-Dolata 11, Costagrande 13, Ptak 7, Radecka 4, Kossanyiova 6, Kąkolewska, Durr (L), Sawicka (L), Sikorska, Kaczor 10, Hildebrand 4,

 

Sędziowie: G. Sołtysiak, J. Makowski.

 

MVP meczu: Zuzanna Efimienko (PGE Atom Trefl),

 

Widzów: 2000

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr HIMEL

{gallery}articles/20160323{/gallery}

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *