Przed środowym meczem trudno było zgadywać, jaki będzie jego wynik. Z jednej strony Basket wydawał się faworytem, jednak w pierwszym spotkaniu obu drużyn Zagłębie długo walczyło z zespołem z Gdyni. Dodatkowym smaczkiem meczu był fakt, że spora część drużyny z Sosnowca związana była w przeszłości z Basketem. W klubie z Gdyni grały Naketia Swanier, Marta Dobrowolska i Barbara Głocka, a sukcesy w trenowaniu młodzieży odnosił Mirosław Orczyk.

Pierwsza kwarta potwierdziła, że spotkanie z JAS-FBG Zagłębie nie będzie łatwe. Wprawdzie Basket z początku wyszedł na prowadzenie, jednak celne rzuty z dystansu Shannon McCallum i Aishah Sutherland pozwoliły szybko wrócić do gry koszykarkom z Sosnowca. Gra była wyrównana do ostatniej minuty tej części meczu, kiedy Basket wyprowadził dwie udane akcje. Najpierw Anna Jakubiuk zaliczyła akcję 2+1, a po kilku sekundach Katarzynie Suknarowskiej udało się przechwycić piłkę i zdobyć dwa punkty równo z syreną.

6 punktów przewagi drużyna z Gdyni utrzymywała przez większą część drugiej kwarty. Basket, zwłaszcza dzięki grze Magdaleny Bibrzyckiej i Ashley Shields, dobrze radził sobie w ataku, jednak cała drużyna popełniała straty, które bezlitośnie wykorzystywały zawodniczki z Sosnowca. Na dwie minuty przed końcem, po rzucie Sutherland, JAS-FBG Zagłębie zdołało wyjść na prowadzenie, jednak ostatnie akcje tej części meczu ponownie należały do Gdynianek. Na sekundę przed syreną Suknarowska wprowadzała do gry piłkę z boku, podała do Tatiany Troiny, a ta pięknym rzutem zza łuku zdobyła trzy punkty, ustalając wynik do przerwy (zdjęcie poniżej).

Foto: Ziemowit BUJKO

15 minut przerwy nie zmieniło obrazu gry – wciąż przez większą część kwarty trwała wyrównana walka. Podopieczne Katarzyny Dydek miały problem zwłaszcza z zatrzymaniem Sutherland, która nie tylko pokazała skuteczność w ataku, ale również zapisała na swoim koncie 8 zbiórek.

Ostatnie 10 minut spotkania było jednak, ku zadowoleniu publiczności, prawdziwym popisem gdynianek, które szybko wyszły na 10-punktowe prowadzenie. Świetny fragment gry zaliczyła Paris Johnson, która szybko zdobyła 6 punktów, oraz młoda środkowa Amalia Rembiszewska, świetnie spisująca się w obronie. Wprawdzie Zagłębie do końca ambitnie walczyło o zwycięstwo, ale prowadzenia Basket nie dał już sobie odebrać i mecz zakończył się wynikiem 71:62.

Wydaje się, nic nie ujmując drużynie z Sosnowca, że gdyby dziś w Gdyni gościł inny zespół polskiej ekstraklasy koszykarskiej, bardziej doświadczony, ograny, to z całą pewnością wyjechałby stąd z kompletem punktów. To co robiły koszykarki Basketu przez trzy kwarty, chwilami wołało o „pomstę do nieba”. Tylko w pierwszej połowie miały na koncie aż 22 straty (!), do końca meczu ta liczba wzrosła do 32. I nie wynikały one z agresywnej gry gości. Głównie to były niecelne podania i zwykłe gubienie piłki. W oczy rzucał się brak zgrania zespołu, zwłaszcza z nowo pozyskanymi Amerykankami. Gdyby zespół przyjezdny wykazał większą skuteczność rzutów (z gry miał tylko 38,5%, przy 52,9% gospodarzy, a z wolnych jeszcze niższą, bo tylko 61,5%), wówczas wynik tego meczu byłby mocno niekorzystny dla Basketu 90. Po ostatniej syrenie nie tylko kibice, ale także siedząca na ławce gdyńskiego zespołu Agnieszka Bibrzycka, wyraźnie odetchnęła z ulgą. Dwa punkty się jednak liczą, a dużą sztuką jest wygrać mecz, gdy ma się słabszy dzień.

Basket 90 – JAS-FBG Zagłębie 71:62 (18:12, 12:16, 15:14, 26:20)

Basket 90: Shields 12, Johnson 12, Suknarowska 11, Skerović 9, Rembiszewska 6, Bibrzycka 5, Jakubiuk 5, Troina 5, Malone 4, Kotnis 2, Podgórna 0.

JAS-FBG Zagłębie: Sutherland 20, Bekasiewicz 13, McCallum 9, Dobrowolska 6, Antczak 6, Głocka 4, Kaczor 2, Swanier 2, Rozwadowska 0.

Sędziowie: A. Kom Njilo, M. Bieńkowski, M. Sosin.

Widzów: 700

 

 

—————————————–

z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO

Foto: autor

{gallery}articles/20160309{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *