W meczu z Cuprum Lubin trener Andrea Anastasi przeprowadził jedną zmianę w wyjściowym składzie w porównaniu do szóstki rozpoczynającej spotkanie w Kazaniu. W miejsce Artura Ratajczaka na boisku pojawił się Bartosz Gawryszewski. Gospodarze natomiast pierwszą partię meczu rozpoczęli w ataku z Łukaszem Kaczmarkiem, który już w poprzedniej kolejce świetnie spisywał się na boisku. Choć pierwszy punkt otwierającego seta padł łupem gospodarzy po ataku ze środka Marcusa Bohme, można powiedzieć, że gdańszczanie bardzo dobrze zaczęli seta i dzięki skutecznym atakom Sebastiana Schwarza i Murphy’ego Troya objęli prowadzenie (6:3) i (8:6). Po wznowieniu gry goście do swojej gry włączyli szczelny blok (10:7). Lubinianie nie złożyli broni, dzięki dobrej obronie w polu i kontrataku doprowadzili do remisu (11:11). Przed drugą pauzą LOTOS Trefl ponownie odskoczył na dwa oczka (16:14). W końcowej fazie seta Grzegorz Łomacz dość często posyłał piłki do swoich środkowych, dzięki którym gospodarze doprowadzili do remisu (17:17) oraz skrzydłowych, wspomnianego Kaczmarka i Roberta Tähta (20:18). Od tego momentu warunki gry dyktowali zawodnicy z Lubina wspierani głośnym dopingiem przez swoich kibiców. Seta efektywnym atakiem ze środka zakończył Böhme (25:21).

Wicemistrzowie Polski nie mogli zaliczyć początku kolejnej partii do udanych. Drugi set rozpoczął się od prowadzenia lubinian. W świetnej dyspozycji był Kaczmarek, nominalny przyjmujący gospodarzy. Od pierwszych piłek goście mieli spore problemy z dokładnym przyjęciem oraz atakiem w pierwszym tempie (2:4). Trener Anastasi nie czekał na dalszy rozwój wypadków. Szybko zdecydował się na zmianę rozgrywającego – miejsce Marco Falaschiego zajął Przemysław Stępień. Zawodnicy z Gdańska przed przerwą uspokoili nieco swoją grę i na czasie tracili do gospodarzy tylko jeden punkt (7:8). Po wznowieniu gry drużyny grały niemal punkt za punkt. Gdańszczanie po dwóch akcjach zakończonych przez Troya oraz dzięki bardzo mocnej zagrywce Wojciecha Grzyba wyszli na prowadzenie przy stanie 11:12, a tuz przed drugim time-outem dwie dobre kontry w wykonaniu przyjezdnych dały im prowadzenie 16:14. Gospodarze chwilę później odpowiedzieli tą samą bronią. Lubinianie nie dawali za wygraną i drużyny walczyły piłka za piłkę. Po wielu efektownych wymianach i zdobyciu sześciu punktów z rzędu przez lubinian, drużyna z Dolnego Śląska wysunęła się na czteropunktowe prowadzenie (20:16). Na skrzydłach w kontrze świetnie spisywał  Kaczmarek i Keith Pupart. Goście natomiast mieli ogromne problemy z dokładnym przyjęciem zagrywki wspomnianego Kaczmarka . W końcówce Cuprum kontynuowali swoją skuteczną grę.  Ostatni punkt na wagę zwycięstwa w tym secie zdobył z lewego skrzydła Täht (25:20).

Trener LOTOS-u Trefla Gdańsk zdecydował, że trzecią partię od początku rozpocznie Stępień, Damian Schulz i Miłosz Hebda. Dwie dobre zagrywki Hebdy dały gościom prowadzenie (2:0). Cuprum Lubin jednak szybko odrobił straty, a nawet wyszedł na prowadzenie (6:4).  Po kolejnym udanym ataku Tähta schodził na przerwę techniczną z dwoma punktami przewagi (8:6). W dalszej części partii lubinianie spisywali się coraz skuteczniej w ataku (11:7), natomiast wicemistrzowie Polski popełniali błąd za błędem. Choć w tej partii skuteczność w ataku lubinian była mniejsza niż w drugim secie (42% do 59%), ich fantastyczna gra pozwoliła na powiększenie przewagi. Gospodarze przy zagrywce Böhme odskoczyli na siedem punktów (15:8). Na nic zdały się powrotne zmiany w szeregach zespołu z Trójmiasta, bowiem to miedziani dyktowali warunki gry (16:10). Cuprum Lubin nie dał sobie wydrzeć z rąk zwycięstwa za trzy punkty. Trzeciego seta efektowym blokiem zakończył Marcin Możdżonek (25:17).

Gdańszczanie z Lubina wracają do Gdańska. W kolejnym starciu zmierzą się z AZS Politechniką Warszawską. LOTOS Trefl podejmie rywala w ERGO Arenie w sobotę, 12 marca, o godz. 20.00.

Cuprum Lubin swoją wygraną potwierdził, że ostatnie zwycięstwo nad aktualnym mistrzem Polski – Asseco Resovią Rzeszów nie było dziełem przypadku. W sobotę lubinianienie rozegrali naprawdę bardzo dobre spotkanie. We wszystkich trzech setach utrzymywali wysoką skuteczność w ataku oraz polu serwisowym.

Galeria zdjęć z meczu Foto: www.plusliga.pl, Diana Przytyk

 – Zespół z Gdańska to bardzo dobra drużyna i dlatego oczekuje wspaniałej walki z nimi. Gramy u siebie, na własnym parkiecie i liczę na to, że nasi miejscowi kibice stworzą w hali tak szaloną atmosferę, jaka była na meczu z Asseco Resovią. To może nam na pewno bardzo pomóc – mówił przed sobotnim meczem w rozmowie z oficjalną stroną klubu z Lubina, Robert Täht, późniejszy MVP meczu..

Cuprum Lubin – LOTOS Trefl Gdańsk 3:0 (25:21, 25:20, 25:17)

 

Cuprum: Pupart 10, Boehme 6, Łomacz 1, Taht 17, Możdżonek 4, Kaczmarek 14, Rusek (L), Gorzkiewicz.

 

LOTOS Trefl: Mika 7, Gawryszewski 2, Troy 16, Schwarz 4, Grzyb 6, Falaschi 1, Gacek (L), Stępień, Schulz 5, Hebda 3, Czunkiewicz.

 

Sędziowie: P. Burkiewicz, P. Dudek.

 

Widzów: 2750

 

 

——————————————

Źródło: www.plusliga.pl, tekst: Katarzyna Porębska,

Foto: tamże, Diana Przytyk

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *