Tu na szczęście sopocianki okazały swoją wyższość, ale mocno skomplikowały sobie sprawę awansu. We Włoszech, w rewanżu trzeba będzie po prostu wygrać!

PGE Atom Тrefl rozpoczął obiecująco we wszystkich elementach gry. Prowadził najpierw 2:0, potem 5:2, a na pierwszym czasie technicznym jego przewaga wynosiła już 5 punktów (8:3). Włoszki jednak nie traciły wiary i zaczęły doskonałym blokiem zatrzymywać liderkę atomówek Katarzynę Zaroślinską. Udało im się to dwa razy z rzędu i prowadzenie sopocianek stopniało do 11:9. Wkrótce jednak Zaroślińska w wielkim stylu powróciła do gry, zdobywając punkty już nie tylko atakiem, ale także z linii serwisowej. Dzięki temu gospodynie na drugiej pauzie prowadziły już 6 oczkami (16:10). Wicemistrzynie Polski do końca seta kontrolowały wydarzenia na parkiecie i zamknęły go wynikiem 25:18, a sama „Smoku” zdobyła w tej części gry 10 punktów.

Zawodniczki z Piacenzy na drugi set wyszły z żądzą rewanżu i po błędzie w ataku Klaudii Kaczorowskiej oraz świetnym bloku na Zaroślińskiej objęły prowadzenie 4:1. Gospodynie zdołały wyrównać stan seta na 4:4, ale przyjezdnych to nie zdeprymowało i po serii serwisów Mai Ognjenovic uzyskały ponownie czteropunktową przewagę (10:6). Dystans ten udało im się utrzymać do drugiej przerwy technicznej (16:13). Atomówki walczyły ambitnie i co rusz zbliżały się na dwa oczka, ale popełniały zbyt wiele błędów własnych, oddając w ten sposób Włoszkom aż 8 punktów w tej partii. W końcowej fazie seta do gry wróciła Zaroślińska, wspierana przez Kaczorowską, ale to było zbyt mało, by odwrócić bieg tej partii i to zespół z Półwyspu Apenińskiego cieszył się z 25 punktu w tej części gry (20:25)

Na początku trzeciego seta wydawało się, że sopocianki szybko i „bezboleśnie” go wygrają. Przyjezdne jednak postawiły opór i wyrównały stan na 5:5, a następnie zaczynały powoli zdobywać przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną to Włoszki schodziły prowadząc (7:8). Od stanu 11:11 miejscowe wygrały jednak cztery piłki z rzędu i utrzymały dystans do drugiego czasu regulaminowego. W miejsce Britnee Cooper pojawiła się w polu serwisowym Justyna Łukasik i agresywną zagrywką doprowadziła do wyniku 19:13. Nordmeccanica próbowała wrócić do meczu, a nawet zmusiła Lorenzo Micellego do wzięcia przerwy, ale Atomówki nie wypuściły już wygranej w tym secie z rąk i zakończyły wynikiem 25:19.

Po zaciętym początku czwartej partii w polu serwisowym stanęła Katarzyna Zaroślińska i atomowym serwisem zdobyła cztery punkty z rzędu. Dało to przewagę miejscowym na pierwszym czasie technicznym 8:4. Przyjezdne raz jeszcze pokazały jednak, że w play-off 12 nie ma łatwych zwycięstw i tym razem kolejne ataki kończyła Francesca Marcon, punkt po punkcie odrabiając straty gości i odwracając wynik na 12:10 dla Piacenzy. Na drugim time-oucie przybyszki prowadziły już 16:13. Trener Micelli próbował zmienić przebieg gry, wprowadzając Annę Miros i Annę Kaczmar za Zaroślińską i Danicę Radenkovic, ale one też nie dały rady zatrzymać rozpędzonych Włoszek, które wygrywały już 22:17 i pewnie zmierzały do tie-breaka. Zaroślinska i Radenkovic wróciły więc ponownie na boisko i poderwały koleżanki do walki, czego efektem było doprowadzenie do remisu 24:24. Niestety nie udało się wyrwać rywalkom tej partii, proste błędy atomówek i skuteczny atak Christiny Bauer dały przyjezdnym zwycięstwo w tym secie i sprawiły, że publiczność w ERGO Arenie mogła nadal przeżywać siatkarskie emocje.

Ostatni akt tego pojedynku rozgrzał do białości widzów w sopockiej hali. Lepiej zaczęła Piacenza, która wyszła na prowadzenie 4:2, ale jej przewaga została dość szybko zniwelowana, gdy po swoim ataku w polu serwisowym znalazła się Maret Balkestein-Grothues i miejscowe zdobyły trzy punkty z rzędu. Na zmianie stron jednak lepsze o oczko były przedstawicielki Italii. Trwała twarda walka punkt za punkt, do chwili gdy w miejsce Cooper pojawiła się znów Łukasik, która agresywnym i skutecznym serwisem doprowadziła do dwóch piłek meczowych dla Atomu Trefla. Czas na żądanie trenera Marco Gaspariego pozwolił przyjezdnym odrobić jeden punkt. Wówczas tym samym odpowiedział Micelli, a po chwili odpoczynku bezsprzeczna bohaterka tego meczu Katarzyna Zaroślińska wbiła ostatni gwóźdź w trumnę Włoszek, zdobywając swój trzydziesty punkt i dając swojemu zespołowi ciężko wywalczone zwycięstwo 15:13, a w całym meczu 3:2.

Rewanż odbędzie się w Piacenzy 24 lutego i tam, atomówki by awansować muszą wygrać. Jeśli spotkanie zakończy się zwycięstwem Nordmeccanici 3:2 o awansie zadecyduje „Złoty set”. Każde inne zwycięstwo włoskiej drużyny wyeliminuje sopocianki z dalszych rozgrywek.

PGE Atom Trefl Sopot – Nordmeccanica Piacenza 3:2 (25:18, 20:25, 25:19, 24:26, 15:13)

PGE Atom Trefl: Balkestein-Grothues 15, Cooper 11, Zaroślińska 30, Kaczorowska 14, Tokarska 3, Radenkovic 2, Durajczyk (L), Kulig (L), Łukasik 2, Kaczmar, Miros.

Nordmeccanica: Marcon 13, Bauer 20, Ognjenovic 5, Meijners 12, Belien 13, Sorokaite 12, Leonardi (L), Valeriano, Petrucci, Pascucci.

Sędziowie: I. Ivanov (BUL), D. Fernandez Fuentes (ESP)

Widzów: 1800

 

 

Z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr HIMEL 

{gallery}articles/20160210A{/gallery}

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *