Pierwszego seta dużo lepiej rozpoczęły pilanki, które wykorzystywały kontry i po czterech skutecznych atakach Joanny Sobczak na pierwszym czasie technicznym czasie wypracowały dwupunktowe prowadzenie. Od tego momentu gospodynie zaczęły stawiać szczelniejszy blok i powoli odwracać losy tej partii. Druga przerwa techniczna, po ataku Maret Balkestein-Grothues (która w pierwszym secie zdobyła dla swojej drużyny aż dziesięć punktów i atakowała z 59% skutecznością), należała już do sopocianek. Wypracowały sobie lekką przewagę i metodyczne ją utrymywały. Drużyna przyjezdna popełniła natomiast kilka prostych błędów w ataku, co dało Atomówkom w tej części gry wygraną 25:21.

Odsłona druga toczyła się w zasadzie cały czas pod dyktando gospodyń. Pilaki ani razu w tej partii nie prowadziły. W ataku nie do zatrzymania były Katarzyna Zaroślińska i Balkestein-Grothues. Na drugiej pauzie PGE Atom Trefl prowadził (16:11). Z kolei PTPS Piła popełniał coraz więcej błędów w przyjęciu oraz ataku. Podopieczne Lorenzo Micellego do końca utrzymały wysoki poziom skuteczności w ataku i pewnie zwyciężyły w tej części meczu do 18. W ostatniej akcji skutecznie z szóstego metra zaatakowała Anna Miros.

Zanosiło się na szybkie zwycięstwo Atomu Trefla, ale w kolejnej partii role się odwróciły. Pilanki otworzyły seta od prowadzenia (4:0). Była to zasługa dobrej postawy Anity Kwiatkowskiej i Agaty Babicz oraz skutecznej gry blokiem. Gdynianki obudziły się i powoli odrabiały straty. Dzięki dobrej zagrywce, m.in. 4 asom serwisowym, wyszły nawet na dwupunktowe prowadzenie (14:12) Ale kolejne cztery piłki wygrał zespół gości i to zawodniczki trenera Nicoli Vettoriego odpoczywały przez minutę prowadząc. Po wznowieniu gry zespół znad Gwdy zaaplikował gospodynią kolejną czteropunktową serię i prowadził już pięcioma oczkami. Nie pomogły sopociankom ani czas wzięty przez Micellego, ani zmiany w składzie. Przyjezdne do końca kontrolowały wynik i po ataku ze środka Małgorzaty Skorupy pewnie wygrały tę odsłonę 25:21.

Skorupa, która zakończyła poprzedniego seta, rozpoczęła kolejnego od skutecznego ataku. Przy dwupunktowym prowadzeniu gości do roboty wzięły się jednak Maja Tokarska i Klaudia Kaczorowska i ich zespołowi udało się nawet odskoczyć na trzy punkty, ale.. skuteczna gra Sobczak, a przede wszystkim trzy własne błędy spowodowały, że na pierwszej przerwie jeden punkt w zapasie miały pilanki. One jednak też dobre zagrania przeplatały własnymi błędami. Po serii ich błędów i dobrych atakach to gdynianki zaczynały być stroną dominującą. Nie na długo, Trzy skuteczne ataki Babicz, dwa Sobczak i jeden Kwiatkowskiej, a do tego błąd Zaroślińskiej spowodował, że na tablicy pokazał się wynik 21:17 dla przyjezdnych. Od tie-breaka dzieliły ich już tylko cztery piłki. Miros i Balkestein zmniejszyły co prawda stratę, ale natychmiast status quo przywróciły Kwiatkowska i Babicz, która jednak w kolejnej akcji pomyliła się w ataku. Kolejną piłkę skończyła Miros, Holenderka dwojga nazwisk zaserwowała asa, a Kaczorowska skutecznie zablokowała rywalki i był remis 23:23. Przyjezdne miały jeszcze trzykrotnie piłkę setową, ale odważne ataki Miros, Tokarskiej i „Kaczi” pozwoliły atomówkom „odetchnąć”. Po chwili Tokarska zdobyła przewagę blokiem, a jak przystało na kapitan, Miros piękną kiwką zakończyła mecz.

Galeria zdjęć z meczu

 

PGE Atom Trefl Sopot – PTPS Piła 3:1 (25:21, 25:18, 21:25, 26:28)

 

PGE Atom Trefl: Kaczorowska 15, Tokarska 12, Radenkovic 2, Balkestein-Grothues 25, Efimienko 7, Zaroślińska 8, Durajczyk (L), Łukasik 1, Damaske, Kaczmar, Djerisilo.

 

PTPS: Wilk 2, Babicz 20, Skorupa 8, Kwiatkowska 14, Sobczak 14, Leggs 8, Pauliukouskaya (L), Konieczna, Urban, Lewandowska.

 

MVP meczu: Maret Balkestein-Grothues

 

Sędziowie: D. Wolski, M. Słowik.

 

Widzów: 1500

 

 

———————————————

Źródło i foto: www.orlenliga.pl

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *