Mecz miał dodatkowy smaczek, bowiem na ławce MKS-u zasiadł trener Vadim Czeczuro, z którym po degradacji nie przedłużono w Gdyni kontraktu. W jego zespole zagrały Angelika Stankiewicz i Ewelina Gala, które jeszcze w ubiegłym sezonie broniły barw Basketu.

W dzisiejszym spotkaniu po przeciwnych stronach parkietu stanęły zespoły legitymujące się takim samym bilansem meczów wygranych i przegranych. To wieściło mecz zacięty, ociekający emocjami, pełen zwrotów akcji. Od samego początku pojedynek był bardzo wyrównany, a żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać choćby na moment. W pierwszej kwarcie większą skutecznością, a także efektywnością w defensywie popisywały się przyjezdne, które po 10 minutach prowadziły 19:12.

Na początku drugiej kwarty po rzucie Anety Kotnis polkowiczanki traciły do rywalek już jedenaście punktów (12:23). Potem jednak mozolnie odrabiały dystans i na przerwę do szatni schodziły przy trzypunktowej stracie.

Po zmianie stron na parkiecie nadal toczyła się ostra walka o każdą piłkę. Polkowiczanki jednak zaczęły być skuteczniejsze i bardziej agresywne, a z gdynianek jakby uchodziło powietrze. Rozpoczynał się ich dramat. W samej tylko trzeciej kwarcie popełniły aż osiem strat i zanotowały 12 niecelnych, bądź zablokowanych rzutów. Zaowocowało to tylko siedmioma zdobytymi w ciągu 10 minut punktami. Wydawało się, że już gorzej być nie może. Niestety czwarta kwarta pokazała, że… może.

Rywalki też miały problemy rzutowe i dzięki temu na tablicy po pół godzinie gry widniał remis 41:41. Zwiastowało to nie lada emocje w kończącej dzisiejszy pojedynek odsłonie. Tę część gospodynie rozpoczęły kapitalnie – od celnej „trójki” Miljany Bojović. Chwilę później rzutem dwupunktowym poczęstowała rywalki Agnieszka Majewska i przewaga gospodyń wzrosła do pięciu punktów. Co więcej, także kolejne cztery punkty zdobyły polkowiczanki nie tracąc żadnego i po pięciu minutach gry w ostatniej kwarcie polkowiczanki prowadziły 50:41, dzięki czemu ich szanse na wygranie meczu znacząco wzrosły. W końcówce przyjezdne popełniały mnóstwo błędów, a polkowiczanki kontrolowały przebieg meczu i ostatecznie wygrały pewnie 59:45. W tej części meczu gdynianki popełniły co prawda „tylko” cztery straty, ale niecelnie rzucały na kosz rywalek aż 13 razy, przy dwóch trafieniach Shawnice Wilson, która po raz kolejny w tym sezonie zanotowała double-double. Nie miała jednak wsparcia w grze koleżanek. Kompletnie zawiódł duet liderek Basketu: Agnieszka Bibrzycka Jelena Skerović. Pierwsza zdobyła tylko 1 punkt, a druga miała co prawda 7 zbiórek i 5 asyst, ale rzuciła zaledwie 2 oczka, a dodatkowo popełniła aż osiem strat (dodajmy do tego 4 straty A. Bibrzyckiej).

Po meczu powiedzieli:

Katarzyna Dydek, trener Basketu Gdynia: – W pierwszej połowie nasza gra wyglądała nieźle. Broniliśmy ostro, skuteczność też była niezła. W drugiej połowie to zaczęło się załamwywać. W czwartej kwarcie było już fatalnie. Bardzo źle broniliśmy, przegraliśmy walkę na deskach i to zdecydowało o naszej porażce.

Vadim Czeczuro, trener MKS Polkowice: – Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Dziewczyny zagrały z charakterem, pokazały wielką ambicję. W czwartej kwarcie utrzymały agresywność, intensywność gry. Końcowy wynik cieszy, ale było też trochę mankamentów. Zwłaszcza jeśli chodzi o straty. Było ich za wiele.

Aneta Kotnis, Basket Gdynia – Jestem zawiedziona grą mojego zespołu. Spodziewałyśmy się trudnej przeprawy, ale w drugiej połowie powinnyśmy zagrać z większą determinacją. Szkoda tej porażki, ale musimy z niej wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Agnieszka Majewska, MKS Polkowice – Bardzo mnie cieszy zwycięstwo. Kontynuujemy serię. Ostatnio miałyśmy trochę problemów zdrowotnych i dobrze, że teraz mamy dwa tygodnie wolnego, bo odpoczniemy i dobrze przygotujemy się do kolejnych pojedynków.

 

MKS Polkowice – Basket Gdynia 59:45 (12:19, 19:15, 10:7, 18:4)

 

MKS: Bojović 16, Majewska 13, Michael 10, Stankiewicz 6, Greene 6 (12 zb), Schmidt 6, Gala 2, Nowacka 0, Kaczmarska 0.

 

Basket: Wilson 13 (11 zb), Kotnis 12, Johnson 8, Troina 6, Jakubiuk 3, Skerobić 2, A. Bibrzycka 1, Suknarowska 0, M. Bibrzycka 0, Rembiszewska 0.

 

Sędziowie: R. Mordal, S. Moszakowski, Ł. Andrzejewski

 

 

————————————————

Źródło: www. basketligakobiet.pl

Foto: tamże:

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *