O zwycięstwo w turnieju walczyły reprezentacje gospodarzy oraz Hiszpanii. W półfinałowych rywalizacjach Biało-czerwoni pokonali Rosję, natomiast zespół z Półwyspu Iberyjskiego okazał się lepszy od Szwedów.

Finał od samego początku był bardzo zacięty. Na pierwszą bramkę kibice czekali aż pięć minut. Wówczas Piotr Wyszomirski został pokonany z rzutu karnego przez Rafaela Baenę. Hiszpanie prezentowali się dobrze, wykorzystując błędy Polaków w ataku i szybko wyszli na prowadzenie. Dość często w tym okresie gry do rzutu dochodził Michał Daszek, jednak przegrywał pojedynki ze swoim klubowym kolegą, Rodrigo Corralesem. Dopiero w 12. minucie impas udało się przerwać Michałowi Jureckiemu (2:3). Dalsze wydarzenia dyktowali jednak Hiszpanie, zatem trener Michael Biegler poprosił o czas. Dokonał też pierwszych zmian w składzie. Na środku rozegrania pojawił się Rafał Gliński. Inicjatywa jednak wciąż była po stronie gości, a ich podwyższona i aktywna obrona uniemożliwiała Polakom zmniejszenie strat. Na przerwę schodzili z dorobkiem 8 goli, a Hiszpanie mieli ich na koncie o cztery więcej.

Jedna z wielu udanych interwencji Piotra Wyszomirskiego. Foto: Ziemowit BUJKO

Początek drugiej połowy ułożył się dla podopiecznych Bieglera znacznie lepiej. Wykorzystane sytuacje pozwoliły złapać kontakt z Hiszpanami i wydawało się, że lada chwila uda się przybyszów dogonić. Niestety, mimo skutecznych interwencji Piotra Wyszomirskiego, rywale ponownie odzyskali kontrolę nad meczem i wypracowali sobie 4-bramkową przewagę. Gospodarzom udawały się dobre i efektowne akcje, jednak nie potrafili sforsować zarówno obrony gości, jak i pokonać Corralesa.

Hiszpanie dość łatwo wypracowali sobie pozycje rzutowe, a jedyną przeszkodę stanowił dla nich Wyszomirski. Niestety nie był on w stanie obronić wszystkiego. W końcówce, gdy wynik był już przesądzony biało-czerwonym udało się nieco zniwelować straty, ale ostatecznie rywale byli o trzy bramki i to oni w pełni zasłużenie cieszyli się końcowego triumfu w turnieju.

W składzie Polaków pojawiła się trójka wczorajszych debiutantów, którzy starali się zaprezentować swoje umiejętności. Niewiele jedna mogli już zmienić.

Najlepszymi zawodnikami meczu wybrano bramkarzy: Piotra Wyszomirskiego oraz Rodrigo Corralesa. Królem strzelców całego turnieju został Lukas Nilsson (Szwecja), który zdobył 11 bramek, natomiast najlepszym bramkarzem Rodrigo Corrales. Niejako „na otarcie łez” tytuł MVP turnieju w Gdańsku przyznano obrotowemu reprezentacji Polski, Bartoszowi Jureckiemu.

Powiedzieli po meczu:

Michael Biegler (trener, Polska): – Nie mogę mojej drużynie niczego zarzucić. Drużyna walczyła do ostatniej minuty o jak najlepszy rezultat. Niestety nie wszystko zagrało tak jak zaplanowaliśmy . Przejście z obrony do ataku nie funkcjonowało tak jak to omawialiśmy na przedmeczowych założeniach. Owszem w ataku dochodziliśmy do klarownych sytuacji, ale dużo z nich nie wykorzystaliśmy. Kiedy zaczęliśmy improwizować podania do obrotowego, to nie była ta jakość gry. Musimy bardziej konsekwentnie realizować nasz program meczowy. Może potrzebujemy na to więcej czasu. Od połowy grudnia będziemy go mieli.

Manolo Cadenas (trener Hiszpania): – Polska to mój drugi kraj, drugi zespół. Grało się nam dobrze. Duży wpływ na to miała wspaniała atmosfera w hali. Dla nas było coś specjalnego, że po raz drugi w krótkim czasie wystąpiliśmy w Gdańsku. Wiem, że był to tylko towarzyski mecz. Tym niemniej każde zwycięstwo cieszy. Najważniejsza było defensywa. Rodrigo (Corrales) miał swój udział w zwycięstwie.

Rodrigo Corrales (MVP): Czuję się w Polsce naprawdę komfortowo. Przyjechaliśmy z młodym zawodnikami. Istotne było to, aby dobrze ich wkomponować w drużynę. Potwierdzam macie fantastyczną publiczność w Gdańsku. Wygraną turnieju traktujemy jako dobry prognostyk. To będzie procentowało w przyszłości.

Piotr Wyszomirski (MVP): Rodrigo wspaniale bronił. Nie możemy załamywać rąk. Do Euro pozostało mniej niż 70 dni Nie wszyscy nasi reprezentanci zagrali w turnieju. Czekamy na ich powrót.

Hiszpania – Polska 23: 20 (12:8)

 

Hiszpania: Corrales, Perez de Vargas – Ruiz, Maqueda 1, Fernandez 2, Rodriguez 1, Morros de Argilla, Baena 2, Arino 2, Guardiola 1, Goni, Mindegia 3, Del Arco 4, Dujshebaev, Molina 2, Cabanas 5.

Kary: 2 min.

Karne: 5/4

 

Polska:Wyszomirski –Krajewski 1, Orzechowski 2, Bielecki 2, Wiśniewski, B. Jurecki 3, M. Jurecki 5, Konitz 2, Grabarczyk, Gliński 1, Masłowski 1, Majdziński, Daszek 1, Gębala 2.

Kary: 8 min.

Karne: 4/3

 

Sędziowie: Vaidas Mazeika, Mindaugas Gatelis (Litwa)

 

Widzów: 5356

Foto: Ziemowit BUJKO 

W meczu o trzecie miejsce w turnieju w Gdańsku Szwecja pokonała Rosję 32:28 (16:13). Zwycięzca był zatem ten sam, co w niedawnym meczu rozegranym w Halmstad. Jedynie rozmiary zwycięstwa „Trzech Koron” były tym razem nieco skromniejsze.

Początek spotkania był wyrównany.  Po 10 minutach gry na tablicy widniał wynik 5:5. W dalszej fazie gry przewagę zaczynali osiągać Szwedzi. Był to mecz błędów, a że więcej ich popełniali Rosjanie, wkrótce poirytowany trener Dmitri Torgowanow poprosił o przerwę. Niestety, niewiele to pomogło i kolejnych minutach przewaga Skandynawów rosła. Po 30 minutach wynosiła już 3 bramki. Mogła być wyższa, ale w bramce Sbornej dobrze spisywał się Wadim Bogdanow, na co dzień reprezentujacy Azoty Puławy.

Na początku drugiej odsłony Rosjanie podkręcili tempo i mieli nawet szansę doprowadzić do remisu. Straty piłek w ataku pozycyjnym pozwoliły jednak rywalom na wyprowadzanie skutecznych kontr. Podobnie było też w końcówce meczu. Wadim Soroka po indywidulnej akcji doprowadził do stanu 22:23. Niestety dla ambitnie grających graczy Torgowanowa kolejne dwa trafienie na swoim koncie zapisali Szwedzi. Rosjanie przeszli nawet na obronę 3:3, ale i ch rywale poradzili sobie z tym i dowieźli czterobramkową przewagę do końca .

Nagrody MVP meczu otrzymali: Lukas Nilsson (Szwecja) i Wadim Bogdanow (Rosja).

 

Szwecja – Rosja 32:28 (16:13)

 

Szwecja: Palicka – Persson 1, Petersen 6, Kallman, Ekberg, Stenmalm 1, Mindegia, Nilsson 8, Konradsson 4, Ostlund 1, Jakobsson, Cederholm 1, Halen 4, Mansson 2, Lindskog 1, Darj 3.

Kary: 8min.

Karne: 5/4

 

Rosja: Bogdanow, Kirejew – Gorbok 4, Żytnikow 4, Atman 4, Kalarasz 3, Szelmienko 1, Dibirow 5, Soroka 3, Sziszkariew 4, Woronin, Archibasow, Nasyrow, Daszko, Waliullin, Celiszczew.

Kary: 10 min.

Karne: 1/1

 

Sędziowie: Jakub Jerlecki, Maciej Łabuń (Polska).

 

Widzów: 3942

 

 

z hali ERGO Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *