Od początku pierwszego seta mecz nie układał się po myśli gospodyń. Po serii błędów własnych na pierwszą przerwę techniczną schodziły z sześciopunktową stratą (2:8). Skuteczne bloki sopocianek zatrzymywały ataki Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty oraz Caroliny Costagrande. Dzięki serii ataków Katarzyny Zaroślińskiej, PGE Atom Tref Sopot osiągnął siedmiopunktową przewagę (5:12). Miejscowym udało się odrobić część strat, ale przy stanie 10:13 o czas dla ekipy z Sopotu poprosił Lorenzo Micelli. Po krótkiej przerwie zespół poprawił grę i dzięki skutecznym atakom Klaudii Kaczorowskiej oraz Zaroślińskiej ponownie wypracował kilka punktów przewagi (10:17). Mimo ambitnej walki Impelek, zespół z Pomorza nie oddał prowadzenia. As serwisowy Maret Balkestein-Grothues zakończył zmagania w pierwszej partii (15:25).

Niesione wygraną w pierwszym secie sopocianki przystąpiły do szturmu w drugiej partii. Dzięki skutecznym atakom Balkestein i Zaroślińskiej, prowadziły na pierwszej przerwie technicznej trzema punktami. W drużynie Impelu Kristin Hildebrand zmieniła Andrea Kossanyiová, ale w grze wrocławianek brakowało dokładności co wykorzystywały przyjezdne. Przed drugą przerwą techniczną gospodynie poprawiły jednak swoją grę i doprowadziły do remisu (14:14). Teraz atomówki zaczęły z kolei popełniać sporo błędów własnych (18:15). Miejscowe nie zdołały jednak pójść za ciosem, a kolejny przestój w ich grze skutkował remisem (18:18). Końcówka seta była pojedynkiem dwóch Katarzyn, Skowrońskiej Dolaty i Zaroślińskiej, bowiem do tych zawodniczek kierowanych było najwięcej piłek. Drugą partię wygrał Impel Wrocław 25:22. Seta zakończył skuteczny atak wprowadzonej Kossanyiovej, która była jedną z wyróżniających się postaci w drugim secie w ekipie gospodyń.  

Trzecia część meczu przebiegała zdecydowanie pod dyktando gości z Trójmiasta. Sopockie siatkarki dzięki silnemu serwisowi skutecznie odrzuciły miejscowe od siatki. Początek zdecydowanie należał do przyjezdnych, które dzięki skutecznym atakom Balkestein na pierwszej przerwie technicznej osiągnęły trzypunktowe prowadzenie. W kolejnych akcjach holenderską przyjmującą mocno wsparła Zaroślińska, a do tego świetnie zaczął funkcjonować sopocki blok. Dobra gra blokiem zaowocowała, aż ośmiopunktowym prowadzeniem ekipy Micellego. Pojedyncze ataki Kristin Hildebrand nie zdołały przerwać złej passy wrocławskiego zespołu w ataku. Przy stanie 8:17 trener Nicola Negro zdecydował się wprowadzić do gry Joannę Kaczor oraz Magdalenę Grykę, za Milenę Radecką i Skowrońską-Dolatę. Zmiany nie przyniosły pozytywnego rezultatu, a gospodynie w pewnym momencie były jedynie tłem dla świetnie grających rywalek (9:21). Pomimo wysokiej straty wrocławianki nie zamierzały łatwo oddać seta. Ponad dziesięciopunktowa przewaga była jednak przeszkodą nie do przejścia, a szczególnie przy tak dobrej postawie przyjezdnych. Dobre rozegranie prezentowała Danica Radenković, która wykorzystując dokładne przyjęcie wielokrotnie udanie przyspieszała piłki na skrzydłach. PGE Atom Trefl Sopot zwyciężył w trzeciej partii, podobnie jak w pierwszej 25:15.

Czwarta partia spotkania okazała się najciekawszą. Początek tego seta należał do PGE Atomu Trefl Sopot, który prowadził 8:4. Po powrocie na boisko jednak to wrocławianki przejęły inicjatywę, a po skutecznym bloku na Balkestein trener Micelli poprosił o czas dla swojej ekipy (10:9). Zawodniczki z Wrocławia zdołały odrobić straty świetnym blokiem, a dodatkowo asem serwisowym popisała się Agnieszka Kąkolewska. W kolejnych akcjach gospodynie starały się stopniowo powiększać swoją przewagę (15:12). W obronie dobrze spisywała się Hildebrand, dzięki czemu Impel Wrocław wyprowadzał skuteczne kontry (16:14). Wrocławianki cały czas starały się utrzymywać bezpieczne prowadzenie, a na ataku coraz bardziej szalała Skowrońska – Dolata. Po stronie przyjezdnych z dobrej strony cały czas prezentował się duet Balkestein – Zaroślińska. Przy stanie 20:18 o czas poprosił trener zespołu z Sopotu. Po przerwie kibice zgromadzeni na hali Orbita byli świadkami prawdziwej wymiany ciosów – długie akcje zakończone silnymi atakami były prawdziwą ozdobą spotkania. Podopieczne Lorenzo Micellego w samej końcówce zdołały doprowadzić do remisu 21:21. Skuteczny blok Kaczorowskiej, a do tego błąd w ataku Costagrande sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 21:23. Wrocławianki skapitulowały, Atom wygrał dwie kolejne akcje, a tym samym seta 25:21 i mecz 3:1. Twierdza Wrocław padła!

Galeria zdjęć z meczu

 

Impel Wrocław : PGE Atom Trefl Sopot (15:25, 25:22, 15:25, 21:25)

 

Impel: Ptak (6), Kąkolewska (7), Hildebrand (7), Radecka (3), Skowrońska – Dolata (20), Costagrande (7), Dürr (L) oraz Kossanyiova (4), Piśla, Kaczor, Sikorska, Gryka

 

PGE Atom Trefl: Tokarska (11), Balkestein-Grothues (12), Efimienko (6), Radenković (2), Kaczorowska (11), Zaroślińska (18), Durajczyk (L) oraz Savenchuk, Miros (1), Kaczmar

 

MVP spotkania: Katarzyna Zaroślińska

 

Sędziowie: S. Jażdżewski, A. Kileński

 

Widzów: 2500

 

 

——————————————

Źródło i foto: www.orlenliga.pl

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *