Dzień pierwszy:

Po 6 minutach i 10 sekundach gry w pierwszym meczu turnieju EEWBL Basket Gdynia przegrywał już z Kibirkstis Wilno (0:10), gdy pierwsze punkty z linii rzutów wolnych zaliczyła Tatyana Troina. Kolejne trafienia Troiny i Paris Johnson nieco polepszyły wynik kwarty (6:10), lecz w dalszym ciągu trochę zagubione gdynianki traciły piłkę oraz popełniały proste straty. Wejście Kamili Podgórnej oraz Anny Jakubiuk nieco ożywiło grę, lecz 4 trafienia z linii rzutów wolnych powiększyły przewagę Litwinek i na koniec premierowej odsłony Basket przegrywał (13:21). Po wznowieniu gry w dalszym ciągu gra była szarpana, lecz Basket doprowadził do stanu (22:26) po trafieniach z linii rzutów wolnych Anety Kotnis. W dalszych minutach to drużyna z Wilna była przede wszystkim bardziej skuteczna i do szatni po trafieniu Ievy Savickaite równo z końcową syreną schodziła z 8 – punktową przewagą (39:31).

Po zmianie stron oba zespoły raziły nieskutecznością, lecz jako pierwsze poprawiły to gdynianki które po mozolnym odrabianiu strat dogoniły rywalki najpierw na 3 „oczka” – 57 sekund przed końcem III kwarty, a po rzutach wolnych Agnieszki Bibrzyckiej na jedno „oczko” (54:55). Gdy wydawało się, że Basket pójdzie za ciosem, szybkie (0:4) zmusiły Katarzynę Dydek do wzięcia czasu gdyż mozolnie odrobiony „powrót do gry” powoli zaczął się wymykać – i tak już zostało do samego końca spotkania… różnica 4 – 5 punktów straty do zespołu z Wilna. Ostatecznie po słabym meczu zarówno z jednej jak i drugiej strony Basket Gdynia przegrał z Kibirkstis Vilno 62:68.

Katarzyna Dydek: – Rozpoczęliśmy spotkanie zbyt wolno, bardzo dużo fauli na zespole wytrąciło nas z naszego rytmu gry. Zagraliśmy na bardzo niskim procencie i doszedł do tego brak zastawiania

 

Basket Gdynia  – Kibirkstis Vilnius 62:68 (13:21, 18:18, 23:16, 8:13)

 

Basket Gdynia: A. Bibrzycka 19, Troina 9, Kotnis 8 (7 zb), Johnson 8, Podgórna 7, M. Bibrzycka 7, Skerovic 2, Jakubiuk 2.

Kibirkstis Vilnius: Landry 20, ( 9 zb), Šarauskaitė 13 (13 zb), Šniokaitė 9, Kaminskytė 8, Juškaitė (10 zb) 8, Širšinaitytė 2, Gorobets 2, Meškonytė 2, Bobinaitė 2, Slavickaitė 2, Donskichytė 0.

 

W drugim spotkaniu pierwszego dnia turnieju:

TTT Ryga – Horizont Mińsk 75:67 (23:13, 16:21, 22:15, 14:18)

 

Dzień drugi:

Odmieniony gdyński zespół bardzo dobrze a przede wszystkim skutecznie rozpoczął spotkanie z gospodyniami z Rygi. Walka o każdy centymetr boiska oraz skuteczność, której brakowało w pierwszym spotkaniu doprowadziła do stanu (19:16) po I kwarcie spotkania. Jeszcze lepiej było w drugich dziesięciu minutach, gdzie Basket poszedł za ciosem i głównie dzięki skutecznym akcjom Agnieszki Bibrzyckiej (13 pkt w I połowie) oraz Paris Johnson (12 pkt) osiągnął dwukrotnie przewagę 4 „oczek” i do szatni gdynianki schodziły prowadząc 43:39.

Po zmianie stron wynik otworzyła Johnson (45:39), lecz natychmiastowa odpowiedz TTT Ryga w postaci dwóch celnych rzutów zza linii 6,75 doprowadziła do remisu po 45. W kolejnych akcjach skuteczniejsza była drużyna gospodarzy, która po prostych akcjach „wypunktowała” Gdynię w III kwarcie 10 „oczkami” (22:11). Przebudziła się Ieva Kulite, która już w tej części spotkania zanotowała double – double (11 pkt,10 zb). Szybko odrobione straty na początku ostatniej części gry pozwalały drużynie z Gdyni w dalszym ciągu myśleć o korzystnym wyniku. Trafienie Anety Kotnis na 8 minut przed syreną końcową dało prowadzenie (64:63) i do ostatnich minut trwała zażarta walka o każdy punkt z jednej jak i drugiej strony. Niestety w połowie kwarty groźnie wyglądającego upadku na kontuzjowane kolano doznała Agnieszka Bibrzycka i musiała opuścić parkiet. Gdy na 44 sekundy przed końcem (przy stanie 73:77 dla Rygi) dwa rzuty wolne trafiła Paris Johnson wynik w dalszym ciągu był sprawą otwartą. Jednak po niecelnym rzucie TTT, mając 20 sekund na doprowadzanie do remisu bądź wygranej, gdynianki pogubiły się w ataku, piłka znów trafiła w ręce Johnson, lecz tym razem jej próba okazała się niecelna.

Katarzyna Dydek: – Drugi mecz turnieju – dla nas drugi mecz przegrany. Mecz ten był dużo lepszy niż pierwszy, charakteryzował się ogromną walką. Poziom turnieju jest dla nas satysfakcjonujący i szkoleniowo dużo zyskujemy. Cieszy fakt, że ograniczyliśmy ilość strat. Na pewno musimy nadal pracować nad zbiórką.

 

Basket Gdynia – TTT Ryga 75:77 (19:16, 24:23, 11:22, 21:16)

 

Basket Gdynia: Johnson 19 (10 zb), A. Bibrzycka 15, Skerovic 12, Kotnis 11, Jakubiuk 7, Troina 5, M. Bibrzycka 4, Suknarowska 2.

Najwięcej dla TTT Ryga: Kulite 14 (10 zb), Krastina 12, Eibele 10

 

W pierwszym spotkaniu drugiego dnia turnieju:

Kibirkstis Vilnius – Horizont Mińsk 60:51

 

Dzień trzeci:

Słaby początek spotkania i momentami koncertowa gra Basketu Gdynia w I połowie tak w skrócie można opisać początek spotkania z drużyną Horizont Mińsk. Rozpoczęło się od niewielkiej przewagi rywalek, które punkty zdobywały głównie po prostych błędach w obronie gdynianek. Gdy tylko drużyna Katarzyny Dydek zacieśniła szyki w obronie i szybkimi kontratakami zdobywała punkt za punktem bezradne koszykarki z Mińska mogły tylko się przyglądać jak rośnie przewaga rywalek. Bardzo dobrze grała Paris Johnson (13 pkt), której niestety nie było dane dokończyć spotkania z powodu lekkiego urazu. W 13 minucie spotkania Basket prowadził już różnicą 13 „oczek” (34:21), lecz chwilowy przestój zbliżył rywalki na 4 punkty po kolejnych 120 sekundach (35:31) głównie po rzutach Galiny Shylovich (8 punktów z rzędu). Ostatnie minuty I połowy należały do Basketu Gdynia i Johnson. Swoje zagrały również Anna Jakubiuk oraz Kamila Podgórna i po 20 minutach wynik brzmiał 46:32 dla Gdyni.

Nic się nie zmieniło w kolejnych minutach po zmianie stron i rażące nieskutecznością koszykarki z Mińska nie miały nic do powiedzenia przegrywając momentami różnicą 17 „oczek” po trafieniu Katarzyny Suknarowskiej (43:60). Gdy wydawało się, że dowiezienie do końcowej syreny korzystnego wyniku jest zadaniem prostym… kolejny przestój Basketu zbliżył rywalki na 4 punkty (60:64) po skuteczniej akcji 2+1 Olgi Vashkevich. Jeszcze bardziej dramatyczna była ostatnia minuta gdzie po trafieniu zza linii 6,75 tejże Vashkevich Basket Gdynia prowadził różnicą tylko jednego „oczka” a do końca pozostawały jedynie 3 sekundy. Rywalki jednak nie próbowały nawet faulować i pierwsza wygrana w lidze EEWBL stała się faktem.

 

Horizont Mińsk – Basket  Gdynia 67:68 (18:26, 14:12, 17:16, 18:6)

 

Basket Gdynia: Johnson 13, Skerovic 11, Troina 10, Grabowska 8, Suknarowska 7, Kotnis 6, Podgórna 5, Ossowska 4, Jakubiuk 4

Najwięcej dla Horizont Mińsk: Shylovich 13, Lipinskaya 11, Donders 11.

 

W drugim meczu trzeciego dnia turnieju:

TTT Ryga – Kibirkstis Wilno 83:52 (30:15, 20:7, 16:12, 17:18)

 

 

—————————————————

Źródło i foto: www.koszykowkakobiet.pl

 

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.