Polacy rozpoczęli od atomowych serwisów Marcina Matkowskiego, z którymi nie mogli sobie poradzić ani Andrej Martin, ani Igor Zelenay. A kiedy im się to w jakiś sposób udawało, wówczas przy siatce kończył Łukasz Kubot. Dość szybko udało się przełamać rywali i do końca seta tę przewagę przełamania utrzymali.

Podobnie wyglądała gra w drugiej partii. Swoje gemy serwisowe Polacy wygrywali zdecydowanie, natomiast podczas serwisu przeciwników dochodziło do długich wymian. W większości wygrywali je Słowacy, ale ponownie udało się przełamać serwis Martina, a seta skończył Kubot.

Trzecią odsłonę rozpoczęli Polacy od przełamania serwisu Zelenaya. Nasz debel kontynuował swoją taktykę z dwóch poprzednich setów. Znakomicie serwował zwłaszcza Matkowski, którego serwisy sprawiały rywalom znaczne trudności. W ostatnim gemie Polacy mieli trzy piłki meczowe, z których już pierwszą skończył przy siatce Kubot.

Po grze podwójnej na prowadzenie w meczu 2:1 wyszli Polacy. W niedzielę dwie ostatnie gry singlowe. W pierwszej z nich na korcie pojawią się Jerzy Janowicz i Martin Kliżan i przy ewentualnym zwycięstwie Polaka być może ostatni pojedynek Michała Przysiężnego z Norbertem Gombosem nie będzie już rozgrywany.

 

Łukasz Kubot, Marcin Matkowski – Igor Zelenay, Andrej Martin 3:0 (6:3, 6:4, 6:4)

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: autor

 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *