Od początku sezonu piłkarze Arki mają problem ze strzelaniem rzutów karnych. Do dzisiejszego dnia na trzy zmarnowali dwa, dziś pudłując trzy razy (na pięć) wyeliminowali się z rozgrywek o Puchar Polski. Mecz zaczął się spokojnie, a w porównaniu do tempa z drugiej połowy to nawet bardzo spokojnie. Przez większość czasu drużyny miały problem z zawiązaniem groźniejszej akcji, a o strzałach na bramkę można było zapomnieć. Chojniczanka mogła prowadzić już w pierwszej połowie, ale świetną sytuację zmarnował Paul Grischok, który miał sporo miejsca, a przed sobą tylko bramkarza rywali. Piłka po jego uderzeniu powędrowała jednak obok słupka. 10 minut później z prowadzenia cieszyli się piłkarze Arki. Michał Renusz technicznym uderzeniem z lewej strony boiska dał prowadzenie gospodarzom.

W drugiej połowie na boisku pojawił się Tomasz Mikołajczak. Od samego początku Chojniczanka ruszyła mocno do ataku, a jej ofensywa z minuty na minutę prezentowała się coraz lepiej, jednak na szczęście dla żółto-niebieskich – bez efektów. Aż nadeszła 78 minuta meczu. Andrzej Rybski odebrał piłkę Damianowi Mosiejko, zagrał prostopadle w pole karne do Mikołajczaka, który pewnie pokonał Jakuba Miszczuka. Kilka minut później bliski samobójczego trafienia był Alan Fialho, który chcąc przerwać akcję gości trafił piłką w bramkę i Miszczuk w ostatniej chwili wybił piłkę. W 85 minucie meczu, Rafał Siemaszko popędził prawą stroną i zagrał do Sebastiana Szerszenia, który znalazł się sam na sam z Dominikiem Hładunem. Szerszeń zaplątał się jednak we własne nogi i uderzył fatalnie, a bramkarz Chojniczanki nie miał problemu ze złapaniem piłki.

Dogrywka również obfitowała w ciekawe sytuacje. Najwięcej działo się w jej drugiej części, gdzie najpierw obejrzeliśmy ładną wymianę piłek w polu karnym pomiędzy Rafałem Grzelakiem, a Bartłomiejem Niedzielą zakończoną niecelnym strzałem. Chwilę później uderzenie Niedzieli było już bardziej precyzyjne i Chojniczanka cieszyła się z bramki. Arbiter początkowo uznał trafienie, ale po konsultacji z sędzią bocznym cofnął swoją decyzję i nakazał wznowić grę od bramki Arki. Do końca dogrywki chojniczanie kontrolowali wydarzenia na boisku i do rozstrzygnięcia wyniku potrzebne były rzuty karne. Mimo, że piłkarze Chojniczanki nie pokazali i w tym elemencie nic nadzwyczajnego (dwukrotnie spudłowali), to Arkowcy strzelali jeszcze gorzej i tym samym zostali wyeliminowani z rozgrywek o Puchar Polski.

Kibice długo jeszcze rozpamiętywali, dlaczego ostatni, decydujący rzut karny strzelał Sebastian Szerszeń, który był jednym z najsłabszych zawodników Arki w tym spotkaniu.

W 1/8 finału Pucharu Polski rywalem Chojniczanki będzie GKS Bełchatów. Żółto-niebiescy mogą natomiast skoncentrować się rozgrywkach ligowych, a już za kilka dni ich egzaminatorem będzie mający ambicje ekstraklasowe GKS Katowice.


Arka Gdynia – Chojniczanka Chojnice 1:1 (1:0), rzuty karne 2:3

1:0 – Michał Renusz (45′)
1:1- Tomasz Mikołajczak (78′)

Rzuty karne:
0:0 Antoni Łukasiewicz – nad bramką,
0:0 Andrzej Rybski – poprzeczka
1:0 Przemysław Stolc,
1:1 Tomasz Mikołajczak,
2:1 Alan Fialho
2:2 Rafał Grzelak,
2:2 Rafał Siemaszko – spojenie słupka z poprzeczką
2:2 Paweł Zawistowski – nad bramką,
2:2 Sebastian Szerszeń – obroniony,
2:3 Maciej Rogalski

 

Arka: Miszczuk – Stolc, Marcjanik, Alan, Wojowski, Lomski (46’, Yussuff), Łukasiewicz, Mosiejko, Renusz, Tomasiewicz (75’, Siemaszko), Abbott (68’, Szerszeń)

 

Chojniczanka: Hładun – Garbacik, Biernat, Kieruzel, Lisowski (12’, Kosakiewicz), Grischok (46’, Mikołajczak), Bartosiewicz (55’, Rogalski), Zawistowski, Grzelak, Niedziela, Rybski

 

Żółte kartki: Yussuff, Renusz (Arka) – Grzelak (Chojniczanka)

 

Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin)

 

Widzów: 3796

 

 

———————————————–

Źródło: www.90 minut.pl, obserwacja własna

Foro: Ziemowit BUJKO

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *