W piątek, 24 lipca wystartowało najważniejsze wydarzenie golfowe w Polsce – turniej LOTOS Polish Open 2015. Zmagania profesjonalistów oraz wydarzenia towarzyszące zostały rozegrane w dniach 24-29 lipca 2015 na polu Sierra Golf Club w Pętkowicach, nieopodal Trójmiasta.  

Trzecia edycja turnieju LOTOS Polish Open po raz kolejny została zaliczona do kalendarza najważniejszych wydarzeń golfowych w Polsce. Podobnie jak w ubiegłym roku, zmagania zostały podzielone na dwie części. Weekendowe wydarzenia to przede wszystkim rywalizacja amatorów-hobbystów, którzy walczyli o laury w dwóch turniejach. Piątek był dniem walki o Puchar Prezesa Zarządu Grupy LOTOS, w której udział wzięli goście przybyli na specjalne zaproszenie Pawła Olechnowicza. W sobotę, 25 lipca rozegrano turniej Pro-Am, który pozwolił sprawdzić umiejętności amatorów w zetknięciu z wiedzą i doświadczeniem profesjonalnych zawodników. W gronie gości, którzy brali udział w weekendowej części wydarzenia znalazły się najważniejsze osobistości w polskim golfie: prezes Polskiego Związku Golfa, Marek Michałowski oraz prezes PGA Polska – Jarosław Sroka.

Do walki o podium stanął także Mateusz Kusznierewicz – ambasador turnieju LOTOS Polish Open 2015. Wśród graczy nie zabrakło osób znanych z pierwszych stron gazet, którym golfowy świat jest niezwykle bliski: Krzysztofa Materny, Mariusza Czerkawskiego, Tomasza Iwana, Jerzego Dudka, Klaudiusza Sevkovicia oraz Mateusza i Michała Ligockich. 

W turnieju o Puchar Prezesa Zarządu Grupy LOTOS S.A. w kategorii kobiet bezkonkurencyjna okazała się Joanna Kłos z wynikiem 40 stableford netto zajęła pierwszą pozycję. Za nią uplasowały się Małgorzata Brodowska (39 stableford netto) oraz Danuta Zielińska (38 stableford netto). W klasyfikacji mężczyzn z HCP do 18 zwyciężył Tomasz Wolf, który uzyskał wynik 39 stableford netto. Zaraz za nim znaleźli się: Mirosław Rejnowicz i Mariusz Czerkawski. Wśród mężczyzn z HCP powyżej 18 najlepszy był Wojciech Piskorz (44 stableford netto). Miejsca na podium w tej kategorii wywalczyli także Remigiusz Czerniej i Mateusz Ligocki. Podczas Gali Open, która odbyła się w piątkowy wieczór, wszyscy zwycięzcy otrzymali atrakcyjne nagrody. Uroczystość uświetnił występ zespołu Sound’n’Grace. 

Turniej Pro-Am, odbywający się w sobotę, był okazją do zweryfikowania umiejętności graczy-amatorów w obliczu wiedzy i doświadczenia profesjonalistów. Mieszane drużyny, składające z przedstawicieli obu grup, walczyły o miejsce na podium do późnego popołudnia. Gra była niezwykle emocjonująca i oprócz trudności pola zawodnicy musieli się także zmierzyć z kapryśną pogodą i silnym wiatrem. W obliczu tak wymagających warunków atmosferycznych najlepiej poradziła sobie drużyna w składzie: Valentino Campione (Pro), Paulina Roszkowska, Paweł Osiak i Kuba Urbański. 

Na gości weekendowej części turnieju czekał szeroki wachlarz dodatkowych atrakcji. Największą z nich, było niewątpliwie spotkanie z Robertem Kubicą, który uświetnił turniej na specjalne zaproszenie Grupy LOTOS. Zgromadzeni goście mieli także możliwość rozmowy o kulisach pokazu modowego w Paryżu z Ewą Minge – jedną z najbardziej rozpoznawalnych, polskich projektantek mody. Chętni mogli także uczestniczyć w zajęciach golfowej akademii prowadzonej przez trenerów z PGA Polska. 

Cieszę się, że grono chętnych do rywalizacji o Puchar Prezesa rośnie z roku na rok. Już od poniedziałku na polu Sierra Golf Club będziemy mogli podziwiać golfa na najwyższym, europejskim poziomie z udziałem polskich i zagranicznych zawodowców – skomentował turniej amatorów Paweł Olechnowicz, prezes Zarządu Grupy LOTOS S.A.

 

Wraz z początkiem tygodnia pole zostało opanowane przez profesjonalnych golfistów. Rywalizacja w Międzynarodowych Otwartych Mistrzostwach Polski Mężczyzn rozpoczęła się już w poniedziałek, 27 lipca i trwała do środy, 29 lipca 2015 r. Pula nagród w turnieju LOTOS Polish Open 2015 wynosiła 120 tys. zł. Do udziału zgłosiło się 95 zawodników z 19 krajów. Spośród nich, aż 26 to reprezentanci Polski, na czele z Mateuszem Gradeckim, dla którego ten rok jest pasmem golfowych sukcesów. Zawodnik wywalczył miejsce w najlepszej szesnastce prestiżowego Amateur Championship – takiego wyniku w tym turnieju nie osiągnął przed nim żaden golfista z Polski. Wszyscy zadawali sobie pytanie: Czy uda mu się stanąć na podium najważniejszego turnieju w Polsce?

Na starcie turnieju, dzięki „dzikim kartom” poza nim stanęli zarówno polscy amatorzy oraz najlepsi zawodowcy. Wśród nich znaleźli się: amatorzy: Jan Szmidt jr., Oskar Zaborowski, Jan Piętka; juniorzy: Jakub Szyja, Bartosz Myszka, Philipp Pakosch, Jakub Urbański, Michał Bargenda, Filip Kowalski. Docenieni zostali również Mikołaj Geritz, Karol Oleksa, Tomasz Gajewski i profesjonalista Kamil Tatarczuk. Z ramienia PGA Polska, które dysponowało sześcioma miejscami, stawkę uzupełnią profesjonaliści: Jakub Ossowski, Ian Ashenden, Maksymilian Sałuda, Peter Bronson, Martyn Proctor oraz Thomas Bosco Cwiok. Wśród reprezentantów zabrakło niestety najbardziej obiecującego Adriana Meronka. Boryka się on z problemami zdrowotnymi uniemożliwiającymi start w zawodach. 

W tym roku LOTOS Polish Open jako pierwszy turniej z serii Pro Golf Tour zaliczany był do Official World Golf Ranking, najważniejszej klasyfikacji w świecie golfa. Dla polskich zawodników to ogromna szansa, ponieważ rywalizowali w nim najlepsi zawodnicy z całego świata. Do tej pory, aby znaleźć się w systemie, konieczne były występy w turniejach będących przynajmniej na poziomie serii Challange Tour. Dzięki tej zmianie, udział w LOTOS Polish Open to nie tylko wartościowe nagrody, ale także możliwość pozyskania cennych punktów w najważniejszym rankingu golfistów na świecie. 

Za sprawą trudnych warunków pogodowych runda finałowa najważniejszego turnieju golfowego w Polsce pełna była wyzwań i zwrotów akcji. Fani golfa nie mogą być zawiedzeni – były to trzy dni pełne sportowej rywalizacji i emocji na najwyższym poziomie przy bardzo wymagających warunkach pogodowych. W tegorocznym finale walczyło 43 zawodników, w tym jeden amator – Mateusz Gradecki. Silny wiatr niejednokrotnie krzyżował plany golfistów, o czym świadczą słabsze wyniki podczas rundy finałowej w odniesieniu do poprzednich dni. Z tego powodu każde kolejne uderzenie było na wagę złota, a losy zwycięstwa rozstrzygnęły się na ostatnim dołku. 

Klimat mamy taki sam jak w Szkocji, deszcz też. Atmosferę równie wspaniałą, a może lepszą, no i nadzwyczajnie przygotowane pole. Mamy też sportowców, którzy rosną dosłownie z dnia na dzień i z tego miejsca chciałbym im bardzo serdecznie pogratulować. Mam nadzieję, że LOTOS Polish Open może nie za kilka, ale kilkanaście lat będzie jak największe imprezy golfowe na świecie, a wśród zwycięzców znajdą się Polacy – podsumował Andrzej Person, honorowy Prezes Polskiego Związku Golfa, senator RP. 

Choć walka była wyrównana, najlepszy wynik udało się osiągnąć reprezentantowi Niemiec – Martinowi Keskari. W ostatniej rundzie wykonał on 71 uderzeń, czyli jeden poniżej par. Dla całej rozgrywki kluczowy był 18 dołek, do którego stawkę otwierał Stephan Gross – lider po dwóch pierwszych dniach. Jego piłeczka wylądowała jednak tuż przy kamieniu uniemożliwiając bezpośrednie uderzenie, przez co musiał przenieść ją w lepsze miejsce. Kosztowało go to utratę jednego punktu, który zapewniłby remis i dogrywkę o zwycięstwo. 

Kluczem do wygranej przy tej trudnej, wietrznej pogodzie była gra długa , która dzisiaj bardzo dobrze mi wychodziła. Bardzo wymagające i szybkie green’y były dla nas sporym wyzwaniem i krzyżowały plany wielu graczy. Turniej był wspaniały i na pewno na długo zostanie w mojej pamięci. Pole Sierra Golf Club jest świetnie przygotowane i spełnia najwyższe europejskie standardy, przez co może gościć turnieje najwyższej, światowej klasy – skomentował Martin Keskari. 

Zasłużone drugie miejsce zajęli ex aequo Francuz – David Antonelli oraz Niemiec – Stephan Gross. Pierwszy pokonał pole w 71 uderzeniach, drugi w 73. W obu przypadkach kluczowe były wyniki z poprzednich rund. Antonelli w poniedziałkowej rozgrywce pobił rekord pola i tym samym zapewnił sobie prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Drugiego dnia nie grał już tak dobrze i jego pozycja znacznie spadła, i to właśnie wtedy Stephan Gross dał popis swoich golfowych umiejętności i zakończył dzień na pozycji lidera. 

W finale mieliśmy okazję podziwiać trzech reprezentantów Polski – Iana Ashendena, Mateusza Gradeckiego i Mateusza Jędrzejczyka oraz Petera Bronsona – Amerykanina żyjącego w Polsce od wielu lat, który zagrał w turnieju dzięki dzikiej karcie przyznanej przez PGA Polska. Od samego początku turnieju najlepiej radził sobie Ian Ashenden z Kraków Valley G&CC – wyniki z pierwszej i drugiej rundy zapewniły mu miejsce w pierwszej dziesiątce fazy finałowej. W środowej potyczce radził sobie jednak nieco gorzej i zakończył rywalizację na 28. pozycji. Mateusza Gradeckiego – drugiego z biało-czerwonych, który przeszedł cut’a, zdecydowanie pokonał siódmy, podobno najtrudniejszy dołek na polu. W rundzie finałowej wykonał 77 uderzeń, co dało mu 31. miejsce w klasyfikacji generalnej. Mateusz Jędrzejczyk zakończył turniej jako 40., a Peter Bronson – 42.

{youtube}WjGVhvWTYTY{/youtube}

 

Wyniki turnieju można znaleźć TUTAJ 

Więcej informacji na oficjalnej stronie internetowej turnieju www.lotospolishopen.pl

 

*** 

Grupa LOTOS to uznany mecenas sportu. Jest m.in. Generalnym Sponsorem Polskiego Narciarstwa, Oficjalnym Partnerem Roberta Kubicy, wspiera też kierowcę rajdowego reprezentującego barwy LOTOS Rally Team – Kajetana Kajetanowicza. Angażuje się także w programy społeczno-sportowe takie jak Narodowy Program Rozwoju Skoków Narciarskich „Szukamy Następców Mistrza” czy „Biało-zielona przyszłość z LOTOSEM”.

 

 

—————————————————————

Źródło i foto: materiał prasowy Biura Prasowego LOTOS Polish Open 2015 

tekst: Marta GRABOWSKA

{gallery}articles/20150728{/gallery} 

By kkorpas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *